Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
2 października 2014

Estee Lauder Modern Muse Chic z oudem, labdanum i hebanem

Perfumy marki Estee Lauder znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Estee Lauder Modern Muse Chic

Nowe perfumy Estee Lauder pojawiły się na rynku niespodziewanie. Informacje o Modern Muse Chic nie wpadły mi w ucho przed premierą…

…a powinny. Amerykański koncern postanowił bowiem wzbogacić marną i tragiczną Modern Muse o nuty drzewne i ambitne kwiaty. Dość powiedzieć, że w piramidzie zapachowej pojawiły się takie pozycje jak oud, drewno kaszmirowe, heban, labdanum, paczula… Niszowiec w 100% można by powiedzieć. A jak jest w rzeczywistości?

Prawda o Modern Muse Chic

Prawda taka piękna nie jest, ale trzeba zauważyć, że Modern Muse Chic to jednak krok w słuszną stronę. Początek ma ubogacony tuberozą, która to występowała już w klasyku, ale była zupełnie niewidoczna. Tutaj sprawia, że perfumy zaciekawiają odbiorcę, choć jedynie w pewnym, niedużym stopniu. Dalej jest to jednak start zbyt lekki, subtelny i w dużej mierze chemiczny.

Później kompozycja traci tuberozowy ciąg i staje się bliźniacza wobec klasyka. Równie marna i niemrawa, z tanim i lekkim jaśminem w roli głównej. O środku tych perfum nie ma co pisać, ponieważ to pop-tragedia.

Białe kwiaty

Baza na dwa spojrzenia

Bazę można rozpatrywać przez dwa pryzmaty. Na pewno nie jest tak rozłożona na łopatki jak w Modern Muse. Żyje na skórze. Błyska iskrami z zakurzonych desek i gdzieś tam po cichu może nawet szepcze jakąś historię. Na pewno nie jest to jednak opowieść o hebanie, ani żadnym innym rosnącym w naturze drzewie. Deklarowanie nuty oudu w oficjalnej informacji prasowej to żart, kpina po prostu. Jestem jednak w stanie uwierzyć, że Modern Muse Chic pachnie Cashmeranem i białym piżmem.

Po spisie nut można dojść do wniosku, że nowe perfumy Lauder to jakaś Norma Kamali Incense albo Wonderwood co najmniej. Prostuję to. Modern Muse Chic to lekki, świeży zapach kwiatowy, który jest nieco ambitniejszy od wersji podstawowej. NIECO! Także cudów proszę się nie spodziewać.

Nuty: jaśmin, lilia, tuberoza, śliwka, piołun lub arcydzięgiel, oud, drewno kaszmirowe, wanilia, paczula, piżmo, ambra, labdanum, zamsz, heban
Twórca: b.d
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: średnia, około 5-6 godzin
Rok premiery: 2014

Pozostałe recenzje

21 lutego 2019

Nicolai Musc Monoi

Butikowa linia Nicolai zawitała do Polski. Pierwsza część kolekcji obejmuje cztery kompozycje. Dziś o Musc Monoi.

20 lutego 2019

Zadig&Voltaire Just Rock for Him

Just Rock for Him po półtorarocznym poślizgu w końcu zawitał do Polski. Obecnie perfumy Zadig&Voltaire są jednym z najlepszych punktów po męskiej stronie perfumerii.

Dołącz do dyskusji

14
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
14 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowyPatrycja MaćkiewiczMarcin Budzykjouziou Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Błędy, literówki, a Modern Muse w wersji Chic jeszcze nie poznałam. Byłam dziś w Sephora i nie zauważyłam, a szkoda, bo lubię jaśmin w perfumach.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Szkoda, że tak słabo wypadły 🙁
Basia

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

A czy mogłabyś wskazać? Czytałem tekst dwa razy i znalazłem tylko jeden błąd interpunkcyjny.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja osobiście literówek nie widzę, ale zauważyłam w pierwszym zdaniu: "amerykański koncern postawił", natomiast w spisie nut śliwka wpisana jest dwukrotnie, jak już się tak czepiamy ;-))
Pozdrawiam. Maria

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Dziękuję. 🙂

jouziou
Gość
jouziou

A ja się nie mogę doczekać recenzji "B" Balenciagi, już niedługo i będziemy mieli okazję sprawdzić czy deklaracje Wanga mają jakieś odzwierciedlenie w tym zapachu: http://www.elin-kling.com/the-wall/industry-news-september-29th przyznam szczerze, że jak na ten moment totalnie zauroczona jestem we flakonie tych perfum, cudowny <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Żałosne jest dla mnie wytykanie komuś błędów i literówek (których, nota bene, nie zauważyłam i nie mam zamiaru czytać teraz tekstu ponownie, po to, aby je odnaleźć). Sam komentarz jest sformułowany żenująco. W całości. Podaruję sobie głębszą analizę.
To blog poświęcony zapachom, a styl recenzji jest na tyle ciekawy, że chce się czytać kolejne i kolejne i kolejne…
Dla mnie każda recenzja jest lekturą lepszą niż moje ulubione "Pachnidło":)!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czytaj, analizuj, oburzaj się, rób co chcesz. Wyrocznia się znalazła. Pan Marcin podchodzi do takich uwag normalnie, a Ty się plujesz, to jest żenujące.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Spokojnie, spokojnie. 🙂 Umówmy się, że nie używamy tak mocnych słów jak "żałosne", "żenujące"…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziś przetestowałam te perfumy ale są zbyt banalne-jakieś nudne keiaty nie zapadające w pamięć :/ Nie urzekły mnie…
Asia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dla mnie są okropne

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Początek naprawdę świetny.Szkoda, że dalej nie czeka nic ciekawego.Zmarnowana szansa przez EL.Banał.
Sensuous jest najlepszy…

Patrycja Maćkiewicz
Gość
Patrycja Maćkiewicz

Powiało chłodem – 3,5 to i tak chyba dobrze 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mnie te perfumy zauroczyły i po teście nadgarstkowym zdecydowałam się kupić 50 ml. Na mojej skórze zapach pięknie się zmienia, raz czuję nuty kwiatowe, a innym razem nuty drzewne, chyba w zależności od nastroju 🙂 Zadziwiające jest to, że jeszcze kilka miesięcy temu w życiu bym nie kupiła żadnych perfum z tak silnie zarysowaną wonią białych kwiatów, ponieważ mnie drażniły, a te niesamowicie wodziły mnie za nos podczas testu, cały czas dawały o sobie znać i kusiły. Ciekawe, czy mój gust się zmienił, czy może to chwilowe zauroczenie ? 🙂 Pozdrawiam, Monika.