14 listopada 2014

Calvin Klein Euphoria Gold i pianka z latte

Calvin Klein Euphoria Gold znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Calvin Klein Euphoria Gold

Euphoria Gold to limitowana propozycja marki Calvin Klein na sezon jesień/zima 2014/2015. Po lżejszej wariacji o nazwie Endless Euphoria tym razem postawiono na mocniejsze nuty. Przynajmniej w teorii.

Klasyczna Euphoria a nowa wersja

Nowa Euphoria nie pachnie jednak bardzo zimowo, nie ma też większej siły od klasycznej wersji. Ba, prawdę mówiąc nie jest do niej w ogóle podobna. To zupełnie inne perfumy, które z wielką Euphorią dzielą tylko imię. Może się wydawać, że taki stan rzeczy jest dowodem na „słabość” tej premiery. Wcale tak jednak nie jest. Euphoria Gold pachnie więcej niż dobrze.

Latte

Puchata pianka na kawie

Jest to woń puchata, lekka i śmietankowa. Pięknie rozłożony miód i paczula przesuwają nasze skojarzenia w kierunku mleka z miodem i ciepłej pianki na smakowitym latte. I choć oficjalnie kawy, ani kakao nie ma w spisie nut, to założę się, że sporo osób je tam wyczuje. Za taki stan rzeczy odpowiada nuta paczuli ukryta w piramidzie. To ważne, ponieważ w perfumach często ten składnik nadaje przesadnie ciężkiej, zbyt eleganckiej lub piwnicznej woni. Tutaj mamy paczulę w wersji lekkiej jak piórko, delektującej się latte w promieniach ciepłego słońca.

Euphoria Gold

Leniwe podróże


Leniwy wydźwięk perfum może być traktowany jako wada, ponieważ Euphoria Gold nie zmienia się zanadto na skórze. Owszem, początek ma delikatnie podkreślony słodką i nieco tropikalną nutą owoców, ale dalej jest w miarę jednostajnie. Pojawi się jeszcze w sercu nuta kwiatowa, która jednak jest tłem. Wprowadza ona do kompozycji wrażenie lekkości i kobiecości. Jest spójna z wyobrażeniem pianki na latte i ptasiego mleczka. Na pewno należy uznać ten kwiatowy niuans za udany.

I w sumie tyle. Do bazy Calvin Klein nie serwuje nam innych doznań. Jest wciąż słonecznie, słodko, mlecznie i bardzo komfortowo. Te puszyste nuty przypominają mi klasyka Bond No.9 Perfume

Nuty: miód, paczula, gardenia, kumkwat, mandarynka, gardenia, narcyz, piżmo, drewno sandałowe
Rok premiery: 2014
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 100 mL
Trwałość: bardzo dobra, około 8-9 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

"Pachniesz kaszą gryczaną" takie słowa usłyszałam kilka razy, gdy w chłodny dzień – nieopatrznie – zaaplikowałam sobie Euphorię Gold (może to miód gryczany?). Już miałam się poddać i posłać flaszkę w świat ale na szczęście "woniejąc kaszą" poszłam na aerobik – i to był strzał w dziesiątkę. Na mnie ten zapach rozwija się pięknie dopiero na rozgrzanej i lekko wilgotnej skórze więc razem z flaszką czekamy na lato 🙂

Marcin Budzyk
6 lat temu

Na to bym nie wpadł, ale coś w tym może być. A ta kawa to może latte z kawy zbożowej… 🙂 🙂 W każdym razie Euphoria Gold pachnie inaczej niż wskazują na to nuty.

I też jestem zdania, że wiosną i latem sprawdzi się ten zapach lepiej. Zima i dżdżysta jesień to raczej nie jest jego czas.

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Hahahaaa!!
Jednej mojej znajomej, ktora zaaplikowala na siebie Lutensa – niestety nie pamietam ktorego, powiedziano, ze pachnie OWCA i poproszono ja, aby wiecej tego nie uzywala. Owca. Wyobrazacie to sobie?
– tak mi sie przypomnialo…
– pozdrawiam z Moskwy – Kasia

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Ten Lutens o zapachu owcy to pewnie zamszowy Daim Blond 😉

iwonidos
6 lat temu

Ciekawe, jak pachną panowie z "Rolnik szuka żony"? 🙂

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

A ja strasznie żałuję, że przegapiłam moment, gdy w polskich sklepach internetowych była dostępna Euphoria Liquid Gold. Nie kupiłam i teraz pluję sobie w brodę, bo jest nie do dostania

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Mi ta Euphoria bardzo przypomina klasyczne ,miodowo-rumiankowe Gucci By Gucci edp.Jest lzejsza i bardziej na codzień niż Gucci .Ewa.

Porcelanowa
6 lat temu

Po prawdzie mam za sobą tylko jeden test na nadgarstku, ale podoba mi się. Na mojej skórze są słodkawe, jak mleko z miodem na chore gardło. 😉

Patrycja Maćkiewicz

No proszę kolejna nowość Calvin Klein a ja nie zdążyłam się jeszcze nacieszyć endless 🙂 Mam nadzieję że zapach będzie kolejną perełką 🙂