19 grudnia 2014

Lalique Amethyst i porzeczka więcej niż mocna

Lalique Amethyst znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Lalique Amethyst

Tak owocowych i niebanalnych jednocześnie perfum nie wąchałem nigdy przedtem. Lalique wyniósł czerwone owoce do rangi wykwintnej uczty olfaktorycznej. Amethyst jest przy tym wszystkim całkowicie pozbawiony frywolności i infantylizmu akordów owocowych znanych choćby z pozycji Escady…

Dla mnie te perfumy Lalique to przede wszystkim przepiękna, skoncentrowana do granic możliwości nuta porzeczkowo-jagodowa.

Owoce i Amethyst

Jeśli kojarzycie ją z Armani Si, to zapewniam, że Lalique wyczarował ją znacznie wyraźniej. Nie bez znaczenie jest też to, iż nie ma tutaj nut pobocznych. Zasada kompozycji zapachowej jest prosta i zakłada występowanie jednego akordu głównego w danym czasie. Reszta jest bardzo odległym tłem, o ile w ogóle jest wyczuwalna.

Czarna porzeczka

Są i kwiaty

Płynnym ruchem, z owoców wyłania się róża. Choć samo określenie „róża” nie mówi zbyt dużo. To kwiat bawełniany, świeży, nieco świdrujący. Niesie wrażenie czystości, co w połączeniu z owocową słodyczą zapewnia naprawdę przednie doznania węchowe.  Wtóruje mu delikatna postać z zasuszonych, białych kwiatów. To ledwie cień, ale jest nieodłączną częścią całości. Razem stanowią upajający drugi akord Lalique Amethyst.

A na końcu Lalique pikuje

Trzecia cześć, niestety, nie dorasta dwóm pierwszym nawet do pasa. To zakurzone, nieco trocinowate wręcz drewienka, piżma i syntetyki ambrowe. Coś bardzo masowego i coś, co zupełnie nie przystoi do genialnych aktów początkowych. Biorę jednak pod uwagę, że ta nieciekawa końcówka może mieć swój udział w utrzymaniu i kierowaniu początkowymi nutami. W tym kontekście nie uważałbym jej za aż tak wielką wadę.

Mam też wrażenie, że Amethyst może być bardzo kapryśnym zapachem. W sumie to jestem tego pewien. Do tej pory nosiłem go około 10-15 dni i za każdym razem układał się nieco inaczej. Powyższa recenzja jest zatem swoistą „średnią” doznań, jakie mi zapewnił. Wierzę też, że na niektórych skórach owocowy duch może się przeistoczyć w skwaśniałego, mokrego kundla, a na innych rozkwitnąć jeszcze piękniej.

Nuty: czarna porzeczka, jagoda, czerwone owoce, róża, ylang, piwonia, pieprz, akord drzewny, piżmo, wanilia

Rok premiery: 2007

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 100 mL

Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Twórca: Nathalie Lorson

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
26 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

bardzo lubię zapach czarnej porzeczki, a zwłaszcza samego krzewu. Ciekawa jestem czy podobałyby mi się w tych perfumach. Chciałam się tez przywitać. Bardzo się ciesze, ze trafiłam na Twoją stronę. Od kilku dni czytam sobie stopniowo posty.
Jestem co prawda perfumowym laikiem, ponieważ ze względu na migreny od dziecka niewiele zapachów na sobie toleruje. I kilka prób zakupów w Sephorze kończyło się oddaniem butelki mamie:)
W tym roku w lecie wypróbowałam Green Tea Elizabeth Arden i to chyba jedyny do tej pory zapach, który na pewno toleruje w całosci. Jeszcze jak przeczytałam u Ciebie, ze nie jest wcale taki marny jak to na forach na nim psy wieszają, to sie bardzo ucieszyłam.
Ale wiadomo, nie samą zieloną herbatą czlowiek żyje. I zachęcona tym powodzeniem zaczynam szperać na temat innych zapachów dla siebie i męza. Bardzo podobają mi sie Twoje opisy, bo są obrazowe, ale zarazem rzeczowe. I zdobyłam troche wiedzy o perfumach w ogóle.
Pozdrawiam serdecznie, Edyta

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Miałam, nosiłam, byłam nim oczarowana ale…miał swój czas i już za nim nie tęsknię..

iwonidos
11 lata temu

Lubię skwaśniałe mokre kundle:-) W porzeczkowo różanym sosie muszą być wyborne!

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Marcinie, może niekoniecznie piszę na temat, ale czy mógłbyś proszę przesłać nazwy 4-6 zapachów, które na Nez de Luxe otrzymały najwyższe noty? Oczywiście bez przesadnej dokładności, bo rozumiem, że możesz nie pamiętać wszystkich konkretnych zapachów z notą 9 – 9,5.
Ostatnie 2 tygodnie przeglądam recenzje, ale jest ich tak dużo, że doszukanie się tych kilku najlepszych zapachów graniczy z cudem 🙂
Dostrzegłam oczywiście Angel, który przewija się w wielu wątkach jako ten godny polecenia zapach, widzę Pleasures Estee Lauder (jakże inny od Angel ;)). Czy jakikolwiek zapach otrzymał wg Ciebie najwyższą notę?

Ala

smerfetka
11 lata temu

No właśnie żeby nie ten mydełkowy zapach na końcu było by wprost idealnie! Ale i tak lubię 🙂

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Mój Ci on! Mam dwa zapachy które muszę mieć zawsze na swojej półce z perfumami. Jeden to Alien a drugi właśnie Amethyst. Na mnie układa się fenomenalnie i żadne inne perfumy nie wywołują aż takiego poruszenia w moim otoczeniu. O nie właśnie najczęściej zadają mi pytanie "czym pachniesz?" 🙂

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Swoją drogą ciekawe ze opinie o Amethyst pisze facet. Tez jestem facetem i mi na kobiecie się on bardzo podoba. Jest oryginalny a nie jak wszyscy, la vie est Belle, lady milion, chanel chance czy miss Dior. Zapach ma oddawać Twoja osobowość a nie przystosowanie się do tłumu. To Ty ubrana/y w zapach masz się z tego wyróżniać. Ale jak mówią jaki zapach taki Pan czy Pani. Ktoś idzie w Aliena bo mocny, ale czy kochany? Wiedzieć że wszyscy Cię czują czy to że Ty się dobrze czujesz? Ile ludzi tyle poglądów. …
pozdrawiam wszystkich perfumy
R.

Tessa
Tessa
11 lata temu

Nie znam Lalique Amethyst ale to prawda, że czytając o porzeczce pomyślałam od razu o Si (które naprawdę lubię ale nie na tyle aby chcieć nimi pachnieć 😉 ). Jak zwykle bardzo obrazowa recenzja Marcinie. Pozdrawiam i życzę pięknie pachnących Świąt 🙂

Ewa Brisken
11 lata temu

oczywiscie ze znalazl sie taki zapach jeden jedyny Guerlain Aqua Allegoria Limon Verde, zycze przyjemnej lektury 🙂

ekstrawagancja ekstrawaganckiej

Ten zapach mnie kusi, oj bardzo kusi…

Marcin Budzyk
11 lata temu

Dziękuję za miłe słowa.

A Green Tea to wielki zapach. Naprawdę.

Marcin Budzyk
11 lata temu

To zależy na kim i gdzie, i w jakich okolicznościach. 🙂

Marcin Budzyk
11 lata temu

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Marcin Budzyk
11 lata temu

10-tkę ma tylko Limon Verde, tak jak napisała Ewa. 🙂

9,5/10: Tom Ford Sahara Noir, Chanel 1932, Bentley for Men EdT i Rouge Bunny Rouge Embers

9/10: Carven Ma Griffe, Dior Addict, ekstrakt Jour d'Hermes, Narciso Rodriguez Narciso i róża Marni

Ale uprzedzam, że mogę nie pamiętać wszystkich…

smerfetka
11 lata temu

Ten komentarz został usunięty przez autora.

smerfetka
11 lata temu

Tessa dla mnie Si jest w klimatach Miss Dior edp, ale mój nos często płata filge,sprawdź sama:)

Marcin Budzyk
11 lata temu

Dziękuję i wzajemnie. 🙂

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

11/10 dostalo kiedys Like This, ktore znam i uwielbiam de facto dzieki Marcinowi ;))))) pozdrawiam, Paulina

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Super! Serdecznie dziękuję za odpowiedź i już zasiadam do lektury… 🙂

Ala

Marcin Budzyk
11 lata temu

Faktycznie, Like This pewnie dostałoby 10/10, ale wtedy moja skala jeszcze nie istniała. 🙂

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

A Kenzo Jungle? 🙂

Jaka skóra, taki zapach. Na mnie Amethyst układa się fatalnie, jest słodko-zemdlony, jak ciapka owocowa, a potem ciśnie chemią, która chce być piżmem. Spodziewałam się czegoś więcej po Lalique. A później poczułam ten zapach na mamie i stwierdziłam, że jest piękny. Amethyst migocze owocami, czułam ich słodkość, miękkość. Otulały fioletem…

A jeśli chodzi o moją kapryśną skórę i nos, to z owocowych doznań wolę mrok Addict Diora EDP.

Avarati

Jagoda
11 lata temu

Miałam i z przyjemnością zużyłam. Na razie nie wrócę.

Sylvi Złotucha
11 lata temu

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Mar the Mum
10 lata temu

To tak jak ja! W lecie do amethysta leciały osy :/. Przerzuciłam die na chloe friche. Ale gdy tylko owadom za zimno wracam do moich jezynek :)))

Anonimowy
Anonimowy
9 lata temu

Mam te same odczucia. Najpierw jest mdląco-owocowo, później mdląco a na końcu chemicznie. Gorzej pachnie na mnie jedynie Sunflower Elizabeth Arden. Niestety nie dla mnie.

Anonimowy
Anonimowy
8 lata temu

Mi ten zapach bardzo przypadł do gustu i często jestem pytana co to za zapach. Na prawdę nie czuje w nim nic sztucznego wręcz przeciwnie, pachnie bardzo naturalnie.