10 lutego 2015

Balmain Extatic Eau de Parfum

Balmain Extatic znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Balmain Extatic EdP

O wielkiej premierze Balmain z 2014 roku napisano bardzo dużo słów. Dziś śmiało można powiedzieć, że Extatic to perła w koronie tej marki. I kura znosząca złote jajka.

Zapach ten jest udany, oj, bardzo udany. Niby klasyczny kwiatowy słodziak w stylu znanym z mas premier ostatniego czasu, ale jednak nie brakuje mu oryginalności. Nie jest tak słodki, żeby nazywać go wonią gourmand, ani tak kwiatowy, aby zasłużyć na miano kwieciucha. To dobry punkt wyjścia w drodze do kreacji arcydzieła.

Extatic pachnie niesamowicie. Początek ma hipnotyzujący i słodki. Cichy, miękki i rozkoszny. Tak pachnieć może opuszczony sad, w którym miesza się woń dojrzałych owoców, kwitnących kwiatów i ciepłych drzew pieszczonych promieniami zachodzącego słońca. Bo Extatic nie jest zapachem dnia i słońca. To woń pełna cieni, migotliwych nut i półsłówek. Uwielbiam kompozycje tego typu.

Główną bohaterką tych perfum ma być orchidea. Zanim jednak zajmie miejsce w sercu, ustępuje pięknie wyciągniętej nucie osmantusa i jaśminowi. Osmantus w Extatic jest w pewien sposób wyjątkowy. Charakterystyczny dla niego akcent kisielu został zredukowany kosztem niuansu owocowego i przyprawowego. To właśnie dlatego perfumy Balmain mogą się kojarzyć z Feminite du Bois, zwłaszcza na początku. Jaśmin zaś jest tu miękki, gorący i nieco maślany. Skojarzenia z dziewczynką biegnącą po kwiatowej łące nie występują, ale nie ma też tu charakterystycznej zwierzęcej i naturalistycznej nuty, którą lubi wnosić ten kwiat do perfum. Bliżej tu do jaśminu ognia, który znaleźć można np. w perfumach M. Micallef Gaiac.

Anna Selezneva w kampanii Balmain Extatic

Pierwsze 2-3 godziny z Extatic EdP to baśń. Ideał wręcz, jeśli chodzi o mariaż nut owocowych, drzewnych i kwiatowych.

Później jest też dobrze. Orchidea nadaje kompozycji pudrowej, ale nie mydlanej aury. Jest zmysłowo, chociaż drzewne akordy zostają zredukowane do roli bazy, utrwalacza wręcz. Extatic EdP na tym etapie nie ma też tak wielowymiarowej faktury. Staje się kompozycją żywą i piękną, ale już bez magicznych doznań. Im dalej, tym nieco słabiej. Baza Balmain, którą czujemy po 4-5 godzinach jest drzewna, sucha i ciepła. Na mojej skórze ujawnia pewną dozę kurzu i sztuczności, ale to nie jest jakaś wielka wada. Najważniejsze jest to, że ma w sobie kroplę zmysłowości i wciąż można się w niej dopatrzeć aromatu kwiatowego serca.

Oszałamiający początek Extatic to coś, czego w perfumerii nie znajdziemy. Dodam, że wyraz „początek” nie obejmuje pierwszych pięciu minut, ale czas znacznie dłuższy – dwóch, trzech godzin. I choć na jego tle dalszy etapy wypadają słabiej, to w cały czas prezentują poziom znacznie powyżej średniej. 

Nuty: orchidea, osmantus, róża, jaśmin, gruszka, drewno kaszmirowe, amyris, skóra, irys, drewno sandałowe

Rok premiery: 2014

Twórca: Emilie Coppermann

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 40, 60 i 90 mL

Trwałość: dobra, około 6 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

39
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
39 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
natalia fendiEwaAnonimowyMarcin Budzyk-Wermińskijealouschild Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcinie…szukam zapachu , który jest piekielnie mroczny ,sakralny z lekką nutą elegancji . Zapach , który jest inny niż wszystko a jednocześnie pozytywnie zwraca uwagę . Bardzo lubie zapach kadzidła w kościele i w tym kierunku dąże . Jednocześnie jestem gotką i żaden kwieciuch mnie nie kusi . BLACK CASHMERE KARAN ODPADA…TO NIE TEN KIERUNEK . Jakieś typy ?

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Polecam męskie Loewe 7, Armani Prive Bois d'Encens, Serge Lutens Serge Noire… Te znajdziesz w Sephorach i Douglasach niektórych.

Więcej w tym temacie znajdziesz w świecie perfumeryjnej niszy. Np. serię świątynną Comme des Garcons – Avignon, Kyoto, Jaisalmer oraz Zagorsk powinny Ci wpaść w nos…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dodałabym jeszcze Cinnabar Estee Lauder.
Nadia O.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Piękny i wart uwagi zapach. Ta słodkość na początku zniewala i hipnotyzuje 🙂 Jest ze mną od grudnia i chyba śmiało mogę powiedzieć, że znalazłam to, czego szukałam. Niebawem będę szukać czegoś lżejszego na wiosenne dni, dlatego jestem bardzo ciekawa, jak na tle eau de parfum wypada wersja eau de toilette, która niedawno się pojawiła. Muszę zajrzeć do perfumerii i przetestować, bo moim zdaniem edp w ciepłe dni bardziej będzie pasować na wieczór. Pozdrawiam!

smerfetka
Gość
smerfetka

Dziękuje Ci Marcinie właśnie zubożałam o jakieś 150 zł…a tak na serio czekałam na tą recenzję od dawna nosze się z zamiarem kupna w ciemno, teraz już wiem że będzie Ci mój on !!! Dzięki ***

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Niech się pięknie nosi. 🙂 🙂

Karina
Gość
Karina

dzięki Marcinie za recenzje,czekałam na nią z niecierpliwością :))

Leokadia Pumeks
Gość
Leokadia Pumeks

jak dla mnie totalnie sakralny i gotycki jak katedra jest Sahara Noir Forda. Wypróbuj koniecznie!

matylda_ab
Gość
matylda_ab

A ja polecę kilka moich ulubionych:
"Habanita" Molinard
"Black Orchid" Tom Ford
"Lady Vengeance" Juliette Has a Gun

Leokadia Pumeks
Gość
Leokadia Pumeks

Z Balmaine dotychczas używałam Ivoire (nie wiem czemu totalnie mnie wkręcił,po prostu musiałam go kupić NATYCHMIAST) i Ambre Gris (najpiekniej układa się na moim kocie, mrau!). Nie udało mi się namówić męża na Carbonne który też wydał mi się niezwykły. Natomiast Extatic jest na mnie totalnym słodziakiem. Czy to specyfika mojej skóry czy on rzeczywiście miał być w intencji autora tak słodki?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jeśli mogę się dołączyć i polecić Azzaro- Decibel męski zamówiłam narazie próbkę i jest bardzo kościołowy :):) to takie moje określenie:)
sama lubię słodziaki ale Decibel jest jakiś dziwny i mocny i bardzo mi się spodobał.Pozdrawiam Elwira.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem szczęśliwą posiadaczką Extatic od grudnia i jestem oczarowana to piękny zapach. Dołączył do pierwszego szeregu razem z La Vie Est Belle,Tresor,Midnight Rain i Jimmy Choo ! Marcinie zapomniałam Ci odpisać że Guerlain L'Instant odesłałam bo mnie zadusił ,ledwo uszłam z życiem:):):) szorowałam się po testach szczoteczką taki trwały ,nie chciał zniknąć 🙂 pozdrowienia Elwira.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jesli Extatic jest jak La Vie Est Belle, Jimmy Choo to cos czuje ze po testach bedzie koniec- stawianie w jednym rzedzie Midnight Rain z tymi dwoma to jakby obok D. Stenki postawic Dode…o rany…

Feminine
Gość
Feminine

No właśnie z tego powodu przeżywam wewnętrzną burzę ; napaliłam się na Extatic pomimo tej słodyczy nieopisanej, o której piszecie (raczej nie moja bajka), ale jednak coś jest poza nią, jak czytam… Czyli może zaryzykować, myślę sobie…
Potem czytam- La Vie Est Belle.
Czekam na kolejne komentarze, by zgłupieć do reszty.

Joy M
Gość
Joy M

Kupilam te perfumy jakoś po nowym roku. Od kilku miesięcy szukałam zapachu dla siebie, dotąd używałam choćby klasycznej Euphorii czy DG The One. Przypadkiem niuchnęłam Extatica, nie testowałam w domu, po prostu… strzał w nos i kupione.
Uwielbiam ten zapach. Dostrzegam jednak 2 "ale": na mnie pachną zdecydowanie mniej niż 6h, ja przestaje je wyczuwać już po 1-2h. Drugie ale: jeszcze nikt ich nie skomplementował 😉 Moja przyjaciółka twierdzi, że musi się do nich przyzwyczaić a mojego mężczyzny jakoś za specjalnie nie chwyciły za serce.
Jak dla mnie nienachalne perfumy na co dzień… Szybko zużywam, bo "nadużywam" 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

U mnie jest na odwrót, skomplementowane już wiele razy, co mnie bardzo cieszy, bo to teraz mój zapach nr 1 i chyba tak szybko z tych perfum nie zrezygnuję 🙂 Pozdrawiam 🙂

Joy M
Gość
Joy M

Czekam więc kiedy to nastąpi… 🙂 Odpozdrawiam

torandko10
Gość
torandko10

Marcinie, a planujesz może opowiedzieć nam coś o Living Lalique?? 🙂 Jestem niesamowicie ciekawa tej kompozycji 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Proszę się nie zrażać ,nie napisałam że jest taki sam lub podobny,wymieniłam co ostatnio najczęściej używam i co lubię. Na pewno nie jest tak ulepny i słodki jak Jimmy 🙂 Midnight Rain kocham szalenie tak jak Tresora,posiadam ogromną kolekcję bardzo różnorodną więc trudno określić nawet mnie samej, swoje gusta niby lubię słodziaki ale mam też sporo ciekawych, klasycznych lub wyjatkowych zapachów. Jestem perfumomaniakiem.Pozdrawiam i życzę udanego testowania.E.

Dominika Kowalczyk
Gość
Dominika Kowalczyk

Owszem, słodycz w Extaticu jest niewątpliwa, nie jest to jednak słodycz a la ulepek. Zapach jest wielowymiarowy, niebanalny i trwały. Jest to jeden z bardziej intensywnych zapachów, jakich używam, jednak wersję Intense Gold również koniecznie przetestuję, choćby dla zaspokojenia ciekawości 🙂

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Elwira napisała tylko, jakie ma perfumy, a nie, że Extatic jest podobny do LVEB. Nie jest. Jest bardziej kwiatowy i nie ma w nim tego ekstremalnego stężenia cukru.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzieki- to jestesmy siostry bo ja tez wariatka na punkcie perfum, Tresor, mimo ze podobno jest tylko popluczyna po dawnym Tresor, bardzo mi sie podoba( mimo ze nie jestem za slodkimi zapachami) podobnie jak Rain. Te ostatnie slodkie nowosci jak La Vie czy JImmy czy Flowerbomb to nie moja bajka. Aczkolwiek testuje zeby umiec ewentualnie ocenic. A Extatic przetestuje dla spokoju sumienia bo uwielbiam Balmain. Pozdrawiam. I.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcinie, testowałeś może wersję Intense Gold? Jest szansa na recenzję, albo chociaż tutaj kilka słów? Wg nut wydaje mi się ciekawszy od Extatica edp

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Na razie nie testowałem.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zapachy Balmain dopiero odkrywam – zachęcona recenzją przetestowałam i jestem mile zaskoczona chociaż przypominają mi gucci guilty czy 212 vip CH czy 2012 sexy i coś z lady million mają ale są delikatniejsze

Anna Basista
Gość
Anna Basista

Extatic od razu wywarł na mnie ogromne wrażenie. Kilka razy zaglądałam do perfumerii i testowałam, żeby sprawdzić, czy to przypadkiem nie kolejne zauroczenie. W końcu postanowiłam go mieć. Początek rzeczywiście jest wspaniały – uwodzicielski, niezwykle kuszący, pózniej jego rozwój niestety mnie rozczarował – wydawało mi się, że mnie "postarza" (mam 27 lat), dlatego podarowałam go mamie. U niej te dalsze etapy wypadają znacznie lepiej – pachnie szlachetniej. Ale i tak, czasem, kiedy ją odwiedzam, podkradam kilka kropel właśnie dla tego fantastycznego początku.

Anna Basista
Gość
Anna Basista

Że nie wspomnę o pięknej, eleganckiej, a przy tym prostej butelce.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

kupiłam zachęcona pozytywnymi opiniami i mam mieszane uczucia po pierwszym psiknięciu czuje wielki bukiet konwalii na szczęście po 30 min znika i pojawia się wanilia mam wrażliwy nos więc godzinę przed wyjściem sie ,,ubieram ,,w ten zapach

Anonimowy
Gość
Anonimowy

po 6 godz nadal pachną bardzo łagodnie tak czarująco mniej intensywnie niż na początku super

Catalina
Gość
Catalina

Powąchałam Balmain Extatic pod wpływem Twojej recenzji i przepadłam. Od razu zamówiłam buteleczkę dla siebie 🙂 Dziś również otacza mnie mgiełka tego zapachu. Ostatnio przeczytałam recenzję Intense Gold i również chcę je przetestować. Pozdrawiam, wierna czytelniczka. Catalina

jealouschild
Gość
jealouschild

Ten komentarz został usunięty przez autora.

jealouschild
Gość
jealouschild

Chciałabym bardzo podziękować za tę recenzję, gdyż nabyłam perfumy w ciemno, bez wąchania, po prostu prezent sama dla siebie na gwiazdkę, w ciemno, bo się śpieszyło, by doszło na święta i żeby nie wykupili :p Jest to strzał w dziesiątkę. Gdy dostałam paczkę pudełko przywiodło mi na myśl moje Jimmy Choo (które od pierwszego powąchania mnie po prostu rozkochały w sobie, a że jeszcze byłam trochę młodsza i budżet miałam ograniczony, a premiery są drogie, musiałam błagać rodziców o perfumy – Jimmy Choo wtedy był dla mnie bogiem!). Tak czy siak… Powąchałam raz: ładne, ok, ale za ciężkie, jak dla… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam.
Mam prośbę dotycząca wyboru perfum. Szukam zapachu zmysłowego, kobiecego, a jednoczesnie świeżego. Nie lubię zapachów słodkich, orientalnych i ciężkich. Ciągle szukam czegoś w perfumeriach, ale nic mi nie pasuje. Bardzo prosze o porade. Dziekuję i pozdrawiam.
Eliza Wilk.

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Pani Elizo, w takim wypadku rozważyłbym zieloną, bardzo kobiecą, nieco elegancką róże od Nicolai. W bazie ma cień owoców, które przemycają nieco słodyczy i cierpkości, ale na pierwszym planie są tylko narkotyzujące, zmysłowe kwiaty… Polecam szczerze testy, bo zapach może Panią zachwycić…
https://impressium.pl/nicolai/105-rose-pivoine.html

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję serdecznie za szybką odpowiedź.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zapach bardzo kobiecy, gleboki I mocno pozostajacy w pamieci. Nuty zapachowe dobrane z precyzja I starannosci. Naprawde dopracowny zapach, ktory pozostaje z name na caly dzien. Polecam tym ktorzy lubia glebokie, slodkawe zapach z nutka zadziornosci.

Ewa
Gość
Ewa

To zapach bardzo udany idealny na wieczorowe szaleństwa .

natalia fendi
Gość
natalia fendi

perfumy bez polotu, tandetne masówki, podobny do wszystkich innych na perfumeryjnych połkach. Do tego nietrwałe

natalia fendi
Gość
natalia fendi

najpiękniejsze perfumy wyszorowałaś a zostawiłaś tą tandetę 🙂