Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
17 maja 2015

Diana Vreeland Smashingly Brilliant

Diana Vreeland Smashingly Brilliant
Diana Vreeland Smashingly Brilliant

Smashingly Brilliant to chyba najbardziej odmienne perfumy od reszty kolekcji marki Diana Vreeland. Są świeże i z wyraźnym, męskim pierwiastkiem.

I przypominają jeden, piękny zapach. Kenzo Pour Homme. Lecz ten w starej, prawdziwie leśnej, mglistej, słonej wersji. Charakterystyczne złożenie cytrusów, jałowca i nut drzewnych w obu kompozycjach jest bardzo podobne.

Bergamotka

W Smashingly Brilliant na pewno większy nacisk położono na wyraźne cytrusy w otwarciu. Nie są one jednak ani trochę zbliżone do banału. Dość powiedzieć, że bergamotka ma dwie, wyraźne twarze, a i cytryna nie jest prosta i nudna. Jeśli chodzi o bergamotę, to czasami pachnie jak herbata earl grey. I nie chodzi o to, że herbata jest aromatyzowana olejkiem bergamotowym. W tych perfumach wyraźnie czuć bowiem charakterystyczną, nieco herbacianą nutę. To dobrze. Jeszcze lepiej jest z powodu skórzastej odsłony tego cytrusa. Bergamotka często w kompozycjach perfumeryjnych zyskuje taki wydźwięk i przez to nadaje Smashingly Brilliant bardziej męskiego charakteru.

Niby jedna prosta nuta, a ile doznań za nią kroczy… Dodam jeszcze, że na pewno nie znajdziemy tu bergamotki kwaśnej, prosto świeżej, iskrzącej i łatwej…

Mgła na morzu
Mgła na morzu

Kenzo Pour Homme

Później zaczyna się część, która najbardziej przypomina mi Kenzo Pour Homme. Mamy skały nad brzegiem morza, mamy mokry mech pod stopami i zimną mgłę wokół. Zapach emanuje szarościami i przyblakłymi zieleniami. Tak samo jak dawny klasyk Kenzo, ale jeszcze bardziej żywo. I mniej pudrowo.

Czuć, że podczas tworzenia Smashingly Brilliant nie godzono się na kompromisy. I właśnie przez to jodowo-kamienna nuta jest tu tak poruszająca.

Opinia końcowa o perfumach Diana Vreeland Smashingly Brilliant

Na pewno nie wszyscy muszą przepadać za taką odsłoną świeżości, ale dla mnie Smashingly Brilliant to majstersztyk. Genialna gra cytrusów i jeszcze lepsze drzewno-przyprawowe serce, które płynnie gaśnie i staje się bazą.

Nuty: begramotka, cytryna, zamsz, akord drzewny, bazylia, jałowiec, geranium, werbena
Rok premiery: 2014 (w Polsce 2015)
Twórca: Clement Gavarry
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 100 mL
Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

4
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Marcin BudzykIdęAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Próbkę sobie zamówię, bo ciekawa jestem czy wyobrażenie zapachu choć trochę odzwierciedla rzeczywistość :), ale cena flakonu…..
Gosia W.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Testy polecam. Ta kolekcja jest zjawiskowa.

Idę
Gość
Idę

Bardzom ciekaw, gdzie można je nabyć?

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Są w jednej z polskich perfumerii niszowych.