23 lipca 2015

Rihanna Rogue

Rihanna Rogue znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Rihanna Rogue

Perfumy Rihanna Rogue swoją polską premierę mają dopiero teraz, choć na światowych półkach debiutowały w 2013 roku. Daty jednak przestają mieć znaczenie, kiedy zatopimy nos w skórze pokrytej tą kompozycją.

Jestem pewien, że Rihanna Rogue to jedne z najlepszych i najbardziej niesamowitych perfum półki celebryckiej, jakie wąchałem. W tej chwili nie jestem nawet w stanie przypomnieć sobie czegoś, co zrobiłoby na mnie większe wrażenie.

W skrócie można powiedzieć, że woda perfumowana barbadoskiej piosenkarki należy do tej samej rodziny co Bottega Veneta Eau de Parfum. Skórę zastąpiono tu jednak zamszem, a całości dodano ciepły, zmysłowy charakter. Ten zamsz nie jest jednak typowym zamszem, jaki znamy z innych perfum. Dużo w nim niszowego charakteru. Czuć też niuanse drzewne, wręcz lekko spopielone. Echa warsztatu garbarza są więc jak najbardziej wyczuwalne. To wielki, wielki plus.

Reklama perfum Rihanna Rogue

Rogue w przeciwieństwie do BV nie kojarzy się z zimnem. To woń ciepła, szalenie zmysłowa. Zakładam, że to z powodu pięknej, krągłej i dojrzałej śliwy, która zdaje się być zawieszona w oparach słodkiego dymu. Całość, wciąż położona na zamszowej bazie, staje się kremowa i gorejąca. Zwróćcie uwagę, że w piramidzie nut występuje też drewno sandałowe. Ten duet, śliwka-sandałowiec, może wielu osobom ukazać gdzieś daleko na horyzoncie mózgu podobieństwo do Shiseido Feminite du Bois. Zaznaczam jednak, że AŻ tak dobre perfumy Rihanny nie są.

Dobrego wrażenie nie psuje też baza. Jest cielesna, słodka. Czaruje przed nosem obrazami słońca, rozgrzanej skóry. Końcówka Rogue jest sztywno-luksusowa i zmysłowo-frywolna jednocześnie.

Opinia końcowa o Rihanna Rogue

W przypadku tych perfum możemy śmiało mówić o dziele sztuki perfumeryjnej. Ten zapach jest bezwarunkowo lepszy i bardziej ambitny od wszystkich innych perfum Rihanny. Ma to znacznie takie, że nawet przed Rogue zapachy piosenkarki były w kręgu perfumomaniaków oceniane znacznie powyżej średniej dla półki celebryckiej.

Zachęcam również do poznania recenzji pozostałych perfum marki Rihanna.

Nuty: zamsz, śliwka, drewno sandałowe, cyklamen, jaśmin, róża, kwiat cytryny, czerwony pieprz, konwalia, paczula, ambra, wanilia, piżmo
Rok premiery: 2013 (w Polsce 2015)
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: dobra, około 7-8 godzin

I ujęcie zza sceny podczas kręcenia klipu reklamowego oraz sesji zdjęciowej Rihanna Rogue

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

32
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
32 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
UnknownAnonimowyEwa BriskenIwona LElżbieta Koziel Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Feminine
Gość
Feminine

Jeśli podobne do BV to może być coś dla mnie 🙂
Jeśli nie za dużo słodyczy – także.

Komuś Rogue skojarzył się z maciejką- nie wiem na ile to obiektywne, ale dla mnie zachęcające.

Ewa Brisken
Gość
Ewa Brisken

Jak so tej pory zaden zapach z polki celebryckiej nie przypadl Mi do gustu ale recenzja ponownie Tak napisana ZE MUSZE je przetestowac …do tego Rihanne muzycznie podziwiam

Anna / Kosmetykoholizm
Gość
Anna / Kosmetykoholizm

Koniecznie muszę poznać ten zapach!

Domi
Gość
Domi

Chyba muszę przetestować, uwielbiam perfumy z nutą śliwki.

wakeup makeup
Gość
wakeup makeup

Nareszcie jest! Jestem go bardzo ciekawa i bardzo lubię poprzednie zapachy sygnowane przez Rihannę!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wedlug mnie Rogue spokojnie moze stac u pani missali, ponieważ zawartość flakonika jest jak najbardziej niszowa

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

W takim razie myślę, że może Ci spodobać. Rogue nie jest słodziakiem. To zapach z klasą. I absolutnie nie należy do kategorii POP

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Ten zapach jest zupełnie inny od wszystkich innych celebryckich perfum. Słowo!
Myślę, że jest szans na to, że się Tobie Rogue spodoba.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Warto, naprawdę warto. Nie pewno nie każdemu przypadnie Rogue do gusty, ale powinno się go powąchać.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

W Rogue śliwka to drugi plan, ale jest wyczuwalna. Rządzi skóra.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Rogue chyba najbardziej przypomina Rebelle. Ale nie tyle samym zapachem, co łamaniem schematów.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Odważny pomysł. Myślę jednak, że żadna niszowa marki nie mogłaby się powstydzić tych perfum.

I jeśli ktoś ocenia sam zapach (a nie cenę i etykietkę "nisza"), to Rogue może go zachwycić.

Tokic Man
Gość
Tokic Man

Dziwne…ja go od 2 lat widuje na aukcjach, więc zdziwiło mnie ,ze nie było w ogóle premiery tego zapachu w PL .

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jedyne celebryckie perfumy, które postanowiłam kupić po Twojej recenzji to Wild Orchid Beyonce. Były bardzo tanie, więc wybrałam w ciemno i.. nie żałuję. Nie lubię słodkości, ale kokos akceptuję (zwłaszcza, że często używam oleju kokosowego nierafinowanego do ciała).
Czy mogę się spodziewać miłej niespodzianki ze strony celebryckich perfum także w Rogue (nie chodzi mi o ilość słodyczy, ale o klasę perfum)?

Tokic Man
Gość
Tokic Man

No i już Rihanna nowy zapaszek ma… RIRI 😛

smerfetka
Gość
smerfetka

miałam ok roku temu i też wydaje mi się piękny , najpiękniejszy póki co z wszystkich , nie duszący, nie przytłaczający 🙂 Teraz czaje się z tej serii na Love ale opinie na anglojęzycznej fragrantice trochę druzgoczące ;D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czekamy teraz na recenzję bardzo dobrze ocenianego Rogue Man 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A w której stacjonarnej perfumerii można kupić?
Pozdrawiam
Tamm

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a Madonna Truth or Dare? imo też bardzo ciekawy, odstający od reszty zapachów sygnowanych przez gwiazdy i gwiazdki.

Magda*
Gość
Magda*

Przetestowałam.
Dla mnie niestety zbyt duszący, wręcz migrenogenny.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kupiłam zapach w ciemno kierując się tylko i wyłącznie Pana rekomendacja. Nie zawiodłam się, zapach jest REWELACYJNY, ma to coś. Od dawien dawna żaden zapach tak mnie nie uwiódł jak ten…. Pozdrawiam / Ania

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Polecam testy jesienią i zimą. Teraz to może być faktycznie masakra…

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Gratuluję flakonu. 🙂 NIech się pięknie nosi.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy miał Pan okazję poznać nowszą odsłonę Rihanna Rogue Love?
Jeśli tak, jak Pan ocenia względem poprzednika?
Pozdrawiam i dziękuję za wspaniałego bloga!

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Niestety, jeszcze nie miałem tej przyjemności.

Dziękuję za miłe słowa.

Elżbieta Koziel
Gość
Elżbieta Koziel

Jak z ogonem tego perfumu?

Iwona L
Gość
Iwona L

Zamówiłam próbkę tego zapachu z nadzieją, że będę uwielbiać te nuty piżmowo zamszowe. I szczerze powiem, że nie wiem, ja nic takiego nie czuję… Chyba, że perfumeria poczyniła fatalną pomyłkę i wysłała mi próbkę Cat de luxe Naomi Campbell, bo wąchając w ciemno mogłabym rękę dać sobie uciąć, że to jest właśnie Naomi, który mnie generalnie drażni 🙂

Ewa Brisken
Gość
Ewa Brisken

ostatnio udalo mi sie je testwac na bloterze niestety pachnialo mi syropen na kaszel…moze nastepnym razem przetestuje na skorze …Tamtym razem mialam lepszych kandydatow 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem diabelnie rozczarowana tym zapachem.Testuje i nic bo zanim się w wącham to już go nie ma na moim ubraniu i skórze.Bardzo żałuję kupna tego zapachu przez tę nieubłaganą ulotność.Dwie godziny trwałości to stanowczo za mało aby chcieć Rogue jeszcze raz.Zamiast się cieszyć nowym nabytkiem to ja zwyczajnie się męcze.Joanna.

Unknown
Gość
Unknown

Marcinie, są boskie! Perfumy zakupiłam bez wczesniejszego testowania! Uwielbiam Twoje recenzje, całkowicie pokrywają się z moimi odczuciami o zapachach.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

🙂 Kolejna recenzja która skusiła mnie do tego stopnia, że musiałam Rogue przetestować. Kocham Rihanne, jej blask w oczach, jej pozytywną energię i oczywiście muzykę… Zapachowo byłam strasznie ciekawa, i chyba będzie z tego miłość. Cudny zapach, ciepły i nieprzesłodzony,energetyczny jak koktajl z soczystej śliwki połączonej z marakują( nie wiem skąd mi ta marakuja – ale ją czuję). Figlarny, niesamowicie zalotny zapach poprawiający nastrój i gwarantujący uśmiech na twarzy. Ciepło-miękki chyba przez ten zamsz.
Pozdrawiam serdecznie – Reni

Unknown
Gość
Unknown

Postanowiłam sprawdzić Rouge i te "domniemane" podobieństwa do Bottegi Venety. Rzeczywiście są, ale raczej do wersji Legere, która na skórze wybrzmiewa zamszem. Naiwnością jest sądzić, że będzie to identyczna kompozycja, ale… z żalem stwierdzam, że chyba nabędę flakon. Jeśli Bottega jest uboższą wersją Armaniego, to to jest uboższa wersja Bottegi. Wszystkie urocze.