![]() |
| Najlepsze perfumy 2015 roku według mnie |
Z pewnym opóźnienie, ale jednak się udało. Dziś prezentuję Wam skrótowe podsumowanie poprzedniego, 2015 roku, który obfitował w wiele ciekawych, niebanalnych perfum. I zaznaczam, że to tylko moja opinia, z którą nie trzeba się zgadzać.
Najciekawsze premiery dla kobiet
Carven L’Eau de Toilette – za ambitne podejście do zimnych, odświeżających nut kwiatowych;
Salvatore Ferragamo Emozione – eliksir cichej elegancji;
Givenchy Ange ou Demon Accord Illicite – obezwładniająca, zwierzęca paczula, która jednocześnie pozostaje wonią w 100% perfumeryjną i piękną;
Narciso Rodriguez Narciso Eau de Toilette – za niekończącą się podróż w labiryncie zapachów;
Azzedine Alaia Alaia – za kreację czegoś, czego w perfumerii jeszcze nie było.
Sisley Soir d’Orient – za wspaniały, dymny szypr.
![]() |
| Sisley Soir d’Orient |
Najciekawsze premier dla mężczyzn
Lancin Eclat d’Arpege Pour Homme – ciekawa, bardzo niebanalna odsłona męskich perfum na lato;
Calvin Klein Reveal Men – za genialne połączenie akordów syntetycznych i naturalnych;
Tom Ford Noir Extreme – za drzewne ciepło, które deklasuje bardzo licznych rywali;
Hermes Bel Ami Vetiver– za udaną reinterpretację trudnej, dawnej klasyki;
Dunhill Icon – za nowoczesne podejście do akordu fougere i nutę kamienia.
Najciekawsze premiery niszowe:
marka Diana Vreeland
marka Atelier des Ors
Aedes de Venustas Palissandre d’Or
Montale Honey Aoud
Heeley Phoenicia
Dior Feve Delicieuse
Rozczarowania (w mojej opinii):
Guerlain La Petite Robe Noire Ma Robe Petales – to perfumy dość dobre, ale liczyłem na więcej; to w końcu Guerlain;
Chanel Chance Eau Vive – pierwsze w historii totalnie komercyjne, masowe i wyprane z charakteru perfumy Chanel.
Totalne porażki wśród perfum niszowych (w mojej opinii):
Diptyque Florabellio
M. Micallef Ananda Dolce
Oba są pierwszymi chemicznym koszmarkami w portfolio obu marek, które do tej pory ceniłem za jakość i artystyczne podejście do materii tworzenia perfum.





