Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
31 maja 2016

Niszowe zapachy dla kobiet na lato (2016)

Lato coraz bliżej, więc postanowiłem zaprezentować kilka perfum niszowych z mojej perfumerii, które mogą okazać się idealnymi na tę porę roku.

1. Santi Burgas Lobitt (295 zł/50 mL)

O perfumach tej marki pisałem już wiele miesięcy temu. Na szczególną uwagę zasługuje właśnie Lobitt – to najbardziej szczera, lekko niedojrzała mandarynka, jaką spotkałem w perfumach. Kluczem jest w tym wypadku właśnie to, że owoc nie jest dojrzały. Dzięki temu mało w Lobitt jest cukru, a więcej iskier i cytrusowych ostrości. Potężna moc chłodząca!

Santi Burgas Lobitt

2. Ormonde Jayne Osmanthus (890 zł/120 mL)

W tym wypadku nazwa jest nieco myląca, bo Ormonde Jayne serwuje nam przede wszystkim pomelo (a więc cytrusa) położonego na lekko kwiatowej i ziołowej bazie. Kompozycja jest świeża, ale bardzo wielowymiarowa dzięki grze różnorodnych składników. Użycie absolutu osmantusa sprawiło, że udało się w niej zawrzeć cień nuty owocowej, który świetnie współgra z akcentami kwiatowymi. Osmanthus to jeden z najlepiej złożonych aromatów marki Ormonde Jayne. Warto jednak pamiętać, że to woń skierowana bardziej w stronę kobiet, choć teoretycznie to uniseks.

Ormonde Jayne Osmanthus

3. Rouge Bunny Rouge Incantation (395 zł/50 mL)

Soczysta zielona herbata połączona z figą, porzeczką i różą. Incantation pachnie obłędnie. Odnajdą się w nim fani Ogrodów Hermesa i innych wielowymiarowych, botanicznych świeżaków. Cudo!

Rouge Bunny Rouge Incantation

4. Nasomatto China White (495 zł/30 mL)

Piżmowa kompozycja, w której zatonęły ogrzane kwiaty. Trochę irysowego pudru i miękkiej wanilii zapewnia China White poczucie sterylności. I właśnie ta czystość sprawia, że zapach Nasomatto może być idealnym towarzyszem lata.

Nasomatto China White

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

36
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
36 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowyGo AijataFeminineMarcin Budzykeufrozyna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Feminine
Gość
Feminine

Jutro spróbuję znaleźć i wypróbować Rouge Bunny Rouge Incantation.
Brzmi bardzo obiecująco…

Marcinie, Twój dzisiejszy wpis idealnie wkomponował się w moje teraźniejsze poszukiwania- dziękuję ! 🙂
Iwona

sauria80
Gość
sauria80

Rouge Bunny Rouge od razu mnie zaciekawił – marka zawsze kojarzyła mi się tak kolorowo 😉

Magda
Gość
Magda

Z RBR znam i miałam tylko Lilt. Obłędny świeży zapach ale nie na upały (zaczyna niemiło pachnieć :/)
Myślisz Marcinie, że Incantation może zaoszczędzić takich niespodzianek?

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Lilt to perfumy na ciepłe dni, ale faktycznie w upale mogą zmęczyć. To pewnie przez te mleczno-owocowe nuty.
Incantation to zupełnie inny typ perfum. Są kwaskowe i zielone. Bliżej im właśnie pod tym względem do Ogrodów Hermesa.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

To jedna z moich ulubionych marek. Od samego początku wiedziałem, że będzie w mojej perfumerii. Oni nie mają żadnych złych lub słabych zapachów.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Obok Incantation polecam też Allegrię. To genialne złożenie porzeczki z miętą. Soczyste, ale nieco bardziej słodkie od Incantation, bo bardziej wyczuwalna jest porzeczka.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcinie a ja ostatnio w perfumerii Galilu natknęłam się na bardzo ciekawy zapach Diptyque Eau Moheli. Akurat testuję go w te upały i bardzo mi się podoba ze względu na nuty kwiatu ylang. Czy znasz ten zapach? Co o nim sądzisz? A.W.

lucy
Gość
lucy

Z RBR oprócz wspomnianych Incantation ( faktycznie baarrrdzo zbliżonego do Ogródka Śródziemnomorskiego od Hermesa), Allegria ( na mnie to przede wszystkim marakuja i gorzka pomarancza) polecam figowy Lilt i Chatoyant cudownie kobiecy 🙂 Za to zupełnie nie przypadł mi do gustu Muse. Pozdrawiam Lucyna.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Incantation pewnie niewiele ma wspólnego z Embers, które uwielbiam 🙂
Które z zaprezentowanych tu perfum są najtrwalsze?
Pozdrawiam

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Oj, nie. Embers i Incantation to dwie zupełnie różne bajki. Łączy je tylko ten sam, ultrawysoki, poziom.

Najtrwalsze są China White, ale z perfumach na lato nie trwałość jest ważna.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Ja Muse uwielbiam. To taka zimna, delikatna frezja. Bardzo kobiecy zapach, ale trzeba lubić frezję. Zresztą z RBR lubię i polecam wszystko bez wyjątku. I tak jest od wielu, wielu lat.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja Marcinie ostatnio w perfumerii Galilu natknęłam się na zapach Diptyque Eau Moheli. Testowałm go w te upały i bardzo mi się podobał ze względu na kwiat ylang. Czy znasz ten zapach? Co o nim sądzisz? A. W.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Miałem okazję poznać, ale ta seria Diptyque jest akurat moją mniej lubianą. i Eau Moheli mnie jakoś nie urzekło.

Bardzo lubię ich 3 pierwsze zapachy z tej linii- zwłaszcza Tarocco.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję za odpowiedź / a pytałam nieopatrznie aż 2 razy/. Chcę jeszcze zapytać czy w twojej perfumerii już są ponownIe zapachy RBR?. Mnie się bardzo podobała Tundra. W Douglasie te zapachy są mocno schowane i przez to myślę mniej znane. Tak jest np w Arkadii.A.W.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Rouge Bunny Rouge było od samego początku w Impressium. Na początku były tylko drobne kłopoty w butiku internetowym, ale już jest wszystko ok. Niebawem na stronie pojawi się również ich czarna linia (na Piotrkowskiej już jest).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Z RBR mam Muse (uwielbiam zimniejszą porą, a czuję w nich… moją ulubioną lilię :-)) i Vespers, na który muszę mieć jednak dzień. Z Incantation i Allegrią mam ten kłopot, że na mojej skórze już na początku pojawia się zapach ogórków kiszonych ;-D. Mam wrażenie, że jest to spowodowane nieświeżością testerów w D. (mało przecież używanych, bo marka prawie niszowa), których nawet kolor, często żółtawy, na to wskazuje. Tylko, czy to dobry trop, czy może jednak kapryśna figa, choć ją lubię, robi takie numery? Pozdrawiam, Ita

gosia 71
Gość
gosia 71

Incantation to jeden z moich ulubionych zapachów (rzeczywiście jest podobny do ogródka Hermesa )i jest bardzo trwały teraz chciałabym kupić następny zapach tej marki tylko nie wiem jaki? Pozdrawiam

Feminine
Gość
Feminine

Incantation nie było w D. (Galeria Mokotów), ale właśnie testuję na sobie Allegrię i jest wspaniała… Chyba przywiążę sobie nadgarstki do nosa 😉

Wstępnie przetestowałam RBR… nie pamiętam nazwy,na "T" – zbyt słodkie.

Czy ktoś może wie, gdzie kupię próbki RBR, by porządnie przetestować ?

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Niektóre testery marki są od nowości nieco żółtawe, a np. Tenera jest wręcz ciemna. To wina samych składników i tego, że oficjalne packshoty są "wybielane".

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Polecam testy Allegrii. To soczystość w naprawdę dobrym, niszowym wydaniu.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Na "T" to pewnie Tenera – wanilia z rumem. Zdecydowanie zapach jesienno/zimowy. 🙂

Jeśli chodzi o próbki, to z tego, co wiem, są dostępne tylko w Impressium.

Feminine
Gość
Feminine

TAK ! 🙂

Zaraz zajrzę do Impressium, bo właśnie czuję nadchodzące zakochanie w ALLEGRII, tak sądzę…
A perfum na lato, właściwych, szukam bezskutecznie od kilku lat….
Dzięki Marcinie !

Feminine
Gość
Feminine

ps.Chciałabym jeszcze podzielić się pewną refleksją i być może jest ktoś, kto ma taki sam problem. Jeśli ktoś tak jak ja jest fanem zapachów gdzieś ze środka skali(ani nie 'świeżaków' ani 'gilotyn'), to trudno mu wybrać odpowiedni zapach na tę porę roku…Moje ulubione to Theorema, Dune, Bottega; zdecydowanie nie na tę temperaturę i zaduch. Nie wiem sama, czy moje nieudane od lat poszukiwania letniego zapachu to wynik zafiksowania, sentymentalizmu, niewiedzy czy przeciwnie- ukształtowanego gustu. Dajmy na to Limon Verde- ok, zaakceptuję od biedy 😉Co z tego, skoro one jak i większość z letnich zapachów nie trzymają się mojej skóry ?… Czytaj więcej »

eufrozyna
Gość
eufrozyna

Ja na lato odkryłam Musk Oriental Goldskin R. Molvizara. I zakochałam się. To wg mojej nomenklatury zapach świeży nieoczywiście, bo lekko poprószony pudrem i podlany nie mlekiem, lecz taka mleczną puchową pianką (to jaśmin), z której cały czas wynurza się delikatny zapach cytrusów, których niby w składzie nie ma, ale są :). Lekkiej goryczki dodaje imbir, ale w szczypcie. Sam w sobie jest niewyczuwalny. Zakochałam się w nim do szaleństwa, a to szaleństwo to niestety cena :(.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcinie! Ależ jestem z siebie dumna:) Wyobraź sobie,że na kilka dni później odkąd odsłoniłeś nam Impressium, wrzuciłam do koszyka kilka próbek myslac o testach na lato. I dzis zagladam do Ciebie tutaj i patrzę, a Twoje zestawienie j.w. to dokładnie moje w koszyku sklepu Impressium. Zabrakło u mnie jedynie China White!:) Za to pojawiły się dodatkowo Chatoyant i Menthe Fraiche oraz Chypre 21. Ale ostatecznie je usunęłam z koszyka, dając sobie czas na zastanowienie się.
I teraz moje pytanie do Ciebie: czy można te 3 perfumy traktować porą letnią czy lepiej zostawić na jesień?
Dziekuje/ Joanna

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Joanno,

Chatoyant to zapach uniwersalny – świetny wybór, jeśli ktoś chce mieć signature scent na wszystkie okazje. Niestety, na największe upały może być nieco zbyt ciężki.

Menthe Fraiche to strzał w 10-tkę. Miał być w tym zestawieniu, ale chciałem ograniczyć się do 4 propozycji. Na lato polecam też testy świetnej Verveine d'Eugene Heeleya – cudownie połączony rabarbar z werbeną. Wielka moc chłodu.

Z Chypre 21 bym za to zrezygnował. To jednak nieco większy kaliber, ale jeśli lubisz szypry to czemu nie…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcinie, a co byś polecił na lato wiernej miłośniczce Narciso Rodriguez Narciso edp ?
Edyta

Anonimowy
Gość
Anonimowy

I tak właśnie zrobię jak radzisz. Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam!:)/ Joanna

Feminine
Gość
Feminine

Muszę to koniecznie sprawdzić. Twój opis brzmi kusząco 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej, Feminine 🙂
Ja akurat uważam, że Dune jest na każdą pogodę, ale jestem wielbicielką killerów (Addict na przykład), więc może to dlatego. W każdym razie na upały na bank nadaje się Herba Fresca (sto razy wymieniana), ale ja osobiście wolę Chanel nr 19. Cudne. Nie wiem tylko, jak z trwałością u Ciebie – u mnie żadna, co mnie i tak nie zniechęca 🙂 🙂
Pozdrawiam, Marta

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Poleciłbym Carven L'Eau de Toilette.
No chyba, że koniecznie musi być coś niszowego.

Feminine
Gość
Feminine

Marto,
Chanel'19 także na mnie nie grzeszą trwałością mimo, że do świeżaków trudno je zaliczyć 🙂
Herba Fresca powiadasz?… Muszę odświeżyć pamięć, dziękuję 🙂
Dune, tak. Bywa, że kapituluję i używam w upały na zasadzie 'niech mi ktoś spróbuje zabronić'
😉 ale ja jestem beznadziejnie sentymentalna, może dlatego.
Iwona

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Niekoniecznie 😉
Edyta

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No to kupiłam w ciemno bo w moim mieście nie ma gdzie przetestować i czekam z niecierpliwością 🙂
Edyta

Go Aijata
Gość
Go Aijata

Ja Muse uwielbiam! Czy dla fanki tego zapachu polecisz Allegrie czy może na upalne dni lepsze bedą Incantation? Pozdrawiam, Agata

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gdzie można kupić próbki tych zapachów?

Limandynka