Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
2 listopada 2016

Nicolai Parfumeur Createur już w Polsce

Niszowe perfumy Nicolai już w Polsce

Spieszę ze wspaniałą wiadomością, że niszowa marka Nicolai Parfumeur Createur z początkiem listopada zawitała do Impressium

Zresztą dla bardziej uważnych czytelników bloga nie powinno być to zaskoczeniem biorąc pod uwagę moje uwielbienie dla marki Guerlain. Teraz zapewne część osób chciałaby zapytać, co ma Nicolai do Guerlain? Otóż bardzo, bardzo dużo.

Kolekcja Nicolai Parfumeur Createur w Impressium

Jak wiadomo, kiedyś, wiele lat temu Guerlain tworzył wonie dostojne, niezwykłe jakościowo i z niebywałą mocą przekazu. Zresztą znaczna część z dzisiejszych premier również ma taką moc, chociaż na świecie panuje opinia, że firma ta zatraciła swoje dawne DNA i stała się bardziej masowa po odejściu z firmy Jean-Paula Guerlaina.

I właśnie osoby tęskniące za dawnym sznytem tej firmy powinny odnaleźć się w stylistyce Nicolai Parfumeur Createur. Patricia de Nicolai – założycielka marki – należy do rodu Guerlain, a co więcej – dorastała z perfumiarzami i była szkolona przez samego Jean-Paula. Niestety, kpina losu sprawiła, że w latach 70. i 80. nie mogła odziedziczyć steru w rodzinnej firmie, ponieważ tytuł „Nosa Guerlain” zwyczajowo przypaść musiał mężczyźnie. Patricia się jednak nie zraziła i na przełomie 1988/1989 roku założyła w Paryżu Parfums de Nicolai – własną markę niszową, która w ciągu kilku lat wyrosła na niedościgniony wzór klasyki, jakości i francuskiego sznytu. Co ważne, w przeciwieństwie do innych firm, Nicolai opiera swoje receptury na składnikach pochodzenia naturalnego i jeśli kiedyś powąchacie jakikolwiek zapach tej marki, to będziecie od razu tego świadomi. To po prostu czuć.

Patricia de Nicolai

Co najważniejsze, zasługi Patricii de Nicolai dla światowej perfumerii okazały się tak duże, że w 2008 roku powierzono jej stanowisko prezesa The Osmotheque – największego na świecie archiwum zapachowego i instytucji skupionej na badaniach zapachów.

Dziś mało kto wie, że to właśnie Patricia de Nicolai była jedną z dwóch twórczyń (obok Sophii Grojsman) perfum Lancome Tresor, które w 1990 roku pojawiły się na świecie, a których receptura powstała dwa lata wcześniej w laboratoriach Quest.

Penelope Cruz w kampanii Lancome Tresor

Historia samej Patricii de Nicolai jest zresztą znacznie ciekawsza, ponieważ w początkowych latach swojej kariery (70. i 80.) bez przerwy fakt bycia kobietą stawał jej na przeszkodzie w realizacji marzeń. I nie chodzi tylko o to, że ze względu na płeć kategorycznie odmówiono jej szans na zostanie nosem Guerlain, ale nawet praca w innych laboratoriach była dla niej celem znacznie trudniej osiągalnym niż dla mężczyzn. W tamtym czasie kobiet-perfumiarzy praktycznie nie było (poza bardzo nielicznymi wyjątkami jak Sophia Grojsman). Co ciekawe wątek ten powrócił w 2008 roku, kiedy Thierry Wasser zastąpił Jean-Paula na stanowisku głównego nosa Guerlain. Wtedy również fakt bycia kobietą pogrzebał szanse Nicolai, choć wydawałoby się, że w XXI wieku nie ma miejsca na dyskryminację ze względu na płeć – zwłaszcza we Francji.

Jeśli zaś chodzi o zapachy, to Nicolai jest klasą. Czystą klasą, choć o sporym stopniu trudności. Wiem jednak, że wśród czytelników bloga są osoby, które doceniają klasyki perfumerii – Habit Rouge, Coriolan, Poison, Opium, Cinnabar czy Shalimar

Parfums de Nicolai w Impressium

Obecnie w Impressium prezentowana jest kolekcja siedmiu perfum tej marki, wśród których na uwagę kobiet zasługuje na pewno Kiss Me Intense (niestety, nazwa jest tragiczna) z wanilią i migdałami na żywicznej, nieco korzennej i pudrowej bazie z heliotropu, goździków, cynamonu i opoponaksu. Gdyby nie nazwa to pewnie byłby najlepiej sprzedający się zapach w całym portfolio marki.

Dla wielbicielek zapachów uniwersalnych, letnich i zimowych jednocześnie, klasycznie kwiatowych i owocowych zaprezentowano Rose-Pivoine. To kompozycja poświęcona dwóch kwiatom w otoczeniu malin i porzeczek. Całość przełamano delikatnym kadzidłem i drzewnym fiołkiem. Absolutnie żadnych nut landrynkowych, żadnych zakurzonych ścierek, ani plastiku. Zrobienie takich perfum to naprawdę wyraz sporych umiejętności twórczych

Jedno z nielicznych zdjęć Patricii de Nicolai z Jean Paulem Guerlainem (kiedy był aktywny zawodowo, firma Guerlain zakazała takich zdjęć) i Jeanem Kerleo – legendarnym nosem Patou i założycielem Osmotheque. 25-lecie marki Nicolai.

Mężczyźni docenią z pewnością Patchouli Intense – mój osobisty numer 1 z całej kolekcji (z tym, że to raczej tylko dla mężczyzn zapach). Nie pachną te perfumy klasyczną paczulą, jaką znamy z niszowych pachnideł lub z czystego olejku. To paczula zimna, jasna, przełamana lawendą i wawrzynem z mocno zaakcentowanymi tonami drzewnymi. Dla mnie to czysty geniusz twórczy i już sam ten jeden zapach byłby powodem, żeby ściągnąć tę markę do Impressium.

Jest też New York Intense będące połączeniem szypru, fougere i klasycznych nut kolońskich. Żeby nie było, że za bardzo zachwalam to zapraszam do recenzji Fqjciora – https://perfumowyblog.com/2015/01/11/parfums-de-nicolai-new-york-intense/.

Pozostałe trzy kompozycje to już czyste perfumy uniseksowe (formalnie wszystkie są uniseksami, ale nie wyobrażam sobie mężczyzny w Rose-Pivoine):
L’eau miXte – lekki, ale trwały zapach niosący odświeżenie. Na mężczyznach bardziej drzewny, na kobietach – porzeczkowy. Dobrze zrobiony, klasyczny i ponadczasowy. Musuje intensywnie.

Nicolai na tle logo Impressium

Oud Incense – dla fanów oudów to gratka, ponieważ Patricia de Nicolai zrobiła oud inny od wszystkich – bez zwierzęcych, brudnych tonów, bez syntetycznego wydźwięku znanego z propozycji niektórych Montale czy oudów z sieciowych perfumerii, ale za to z francuskim, ziołowym wykończeniem i cielesną, żywiczną bazą.

Oud Sublime – to oud dla koneserów. 1700 zł za 35 mL to dużo, ale w zamian otrzymujemy wysoko skoncentrowaną kompozycję opartą na naturalnych składnikach, nie tylko oudzie, ale też róży czy ambrze. I to nie jest kompozycja w stylu arabskim, ale dalej czuć w niej guerlainowski sznyt dawnych klasyków.

Zaznaczam, że siedem powyższych zapachów wybierałem osobiście z całego portfolio marki

Perfumy marki Nicolai Parfumeur Createur dostępne są wyłącznie w Impressium w cenach od 186 do 1700 złotych.

Nicolai Incense Oud

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

26
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
26 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowyMałgorzata ZyznawskaMarcin Budzyk-WermińskiUnknown Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Unknown
Gość
Unknown

Bardzo dziękuję za przesłanie próbek tej marki. Kiss me intense… Mmmmm….. Cudne 🙂
Zbankrutuję przez Pana 🙂
Przy okazji dodam, że ponownie jestem baaardzo pozytywnie zaskoczona sposobem, w jaki podchodzi się do klienta w Impressium.
Jakież było moje zaskoczenie, gdy listonosz wręczył mi piękną, czarną kopertę. Na pierwszy rzut oka już wiedziałam, od kogo ta przesyłka 🙂 Ale przecież nic nie zamawiałam. Otwieram, a tam próbki a do tego list odręcznie napisany!
Jeszcze raz serdecznie dziękuję :)*
Anna T, Kraków

Anonimowy
Gość
Anonimowy

I już do mnie leci Kiss Me, nie mogę się doczekać, opis jest bajeczny a shalimary uwielbiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcinie, chciałabym zamówić najpierw próbki i proszę o radę. Lubię różę, fiołka, szafran, tonkę, drzewo sandałowe. Podsuń, proszę, kilka nazw z Impressium. Dziękuję, pozdrawiam, Ita

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Dziękuję za miłe słowa. Cieszę się, że udało się pozytywne zaskoczenie. 🙂
Jeszcze raz życzę miłych testów

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Jeszcze nie leci. Jutro dopiero 🙂 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sophia Grojsman, nie Sophie Grojsman.

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Ito, to proponuję taki zestaw:
Parfumerie Generale, 26 Isparta – prawdopodobnie najbardziej niesamowite perfumy różano-drzewne na świecie. Słowo!
Nicolai Rose Pivoine – opis jak w artykule
Eutopie No. 2 – i szafran, i róża, i akord drzewno-dymny
Parfumerie Generale – drewno różane i sandałowe ze sporym wrażeniem czystej róży
i koniecznie YESforLOV Rejouissance – szafran z wanilią – pikantny i słodki jednocześnie

Pozdrawiam, Marcin

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Super, dziękuję ��. A te drugie z PG to o jakiej nazwie?

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Za szybko pisałem komentarz i umknęła mi nazwa. Chodziło mi o Cadjmere 🙂

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Dziękuję, poprawiłem już

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem wielka fanka twojego bloga. Od lat jestem wierna zapachowi ekscentric 01 lubię też Clive Christiana x nadszedł jednak czas na zmiany. Chętnie zamówie coś u ciebie możesz coś polecić? Może jakaś frezja choć niekoniecznie ��

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Dziękuję za miłe słowa. Staram się, żeby blog był jak najwyższej jakości.
Co do zapachów, to poleciłbym te:
Parfumerie Generale Le Musc&La; Peau – miękki, czysty zapach z elementami ciepłej słodyczy i cieniem kwiatów
Ormonde Jayne Ormonde Woman – drzewny i kwiatowy, trochę w stylu X (mieszał je ten sam perfumiarz – Geza Schoen), ale nietypowy, bo zawiera olejek z czarnej choiny kalifornijskiej. To nadaje mu nieco bardziej tajemniczego wyrazu.
Jeśli frezja to na pewno warto poznać Rouge Bunny Rouge Muse – to frezja narkotyzująca, zimna, odurzająca wręcz…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcinie a czy fanka absolue pour le matin i iperborei villerosiego znajdzie w twojej perfumeri coś dla siebie?
Kasia ��

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

To zapachy zimne, świeże i czyste…
W tym miejscu również poleciłbym Rouge Bunny Rouge Muse, a poza nimi również Heeley Iris de Nuit i Ormonde Jayne Osmanthus.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Panie Marcinie, czy miał Pan już "do czynienia" z nowym wydaniem Alaia Paris – Blanche? Nuty zapachowe wydają się nieco podobne do tych w Kiss Me Intens. Jeśli tak, to co Pan o nich sądzi? Dodam jeszcze,że po Pana recenzji nabyłam w ciemno EL Modern Muse Nuit i jestem bardzo zadowolona. Pozdrawiam. Stała,anonimowa czytelniczka.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To ciekawe jak różnie odbieramy zapachy… Dla mnie Muse od RBR nie jest zimny, ani świeży, jest gęsty i głęboki. Dla mnie to lilie, słodko-słona pulpa z suszonych daktyli z odrobiną anyżku (czasem ��). Choć skład mówi zupełnie co innego ��… Jest wyjątkowy. Ita

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzień dobry, właśnie wszedłem na stronę impressium i niestety nie znalazłęm na niej Patchouli Intense?
Adam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Już znalazłem 😉 po prostu przez wyszukiwarkę nie wyszukało, ale przez producenta udało się,
pozdrawiam
Adam

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

O wersji Blanch będzie najbliższa recenzja

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Dziękuję za zwrócenie uwagi na problem. Już przez wyszukiwarkę można znaleźć wszystkie perfumy Nicolai.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wspaniale.Jestem bardzo ciekawa Pańskiej opinii, jak i samego zapachu.Czuję, że może mi się podobać.

Małgorzata Zyznawska
Gość
Małgorzata Zyznawska

dziś wącham Rose-Pivoine , pięne !!! zmysłowe, delikatne , podobają mi się bardzo chodz jestem fanką cięższych zapachów, wydaje mi się że dość krótko się utrzymują na skórze , kto wie może Mikołaj mi podaruje to cudeńko>
Panie Marcinie dziękuję za próbki , pozdrawiam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dobry wieczór,

chciałam złożyć zamówienie w impressium i niestety nie mogę wybrać formy płatności. Nie wiem, czy popełniam jakiś błąd, czy też jest problem na stronie.
Proszę Cię o pomoc w rozwikłaniu tego kłopotu.

Anuszek

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam ponownie,

już wyjaśniałam przyczynę kłopotu i oczywiście był to mój błąd,

dziękuję,
Anuszek

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Od wczoraj pachnę Różą z Piwonią i jestem w siódmym niebie. Panie Marcinie bardzo dziękuję za te cudowne perfumy i za próbki na pewno niebawem zakupię jeszcze Kiss Me Incense bo też są cudowne

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja zamawiałem u Pana kilka próbek i połowa z nich była źle domknięta i nie potestowałem ! Darek