Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
12 stycznia 2017

Miu Miu L’Eau Bleue

Miu Miu L’Eau Bleue

Po dwóch latach od premiery klasycznych Miu Miu Eau de Parfum marka wraca z nowością – Miu Miu L’Eau Bleue

Zapach ma być świeższą, radosną i nowoczesną odsłoną perfum dla młodych koneserek Miu Miu. O dziwo, nuty wymieniane w składzie nowej kompozycji są takie same, a wręcz uboższe od tych w pierwowzorze. Nacisk położono na konwalię i słynną frakcję olejku paczulowego – Akigalwood, która niesie wrażenie pieprzu, oudu i drewna. A oprócz nich mamy róże i akord porannej rosy…

Reklama perfum Miu Miu L’Eau Bleue

 
Miu Miu L’Eau Bleue pachnie jednak nieco inaczej. Jest bardziej sterylny, czysty i agresywny. Już ścisły początek zabiera nas w podróż do wypucowanej łazienki. Momentami wręcz czuć proszek do czyszczenia o aromacie cytryny lub po prostu cytrynowego cifa. Oprócz wrażeń olfaktorycznych bardzo ważny jest efekt szorowania, ponieważ zapach jest żywo piaskowy i szorstki. To z kolei sprawia, że odbieram go skrajnie chemicznie. Paradoksalnie nie jest to jednak wadą, bo opowieść ma swój klimat i całościowo daje wrażenie pozytywne. Być może wynika to z pieprzowego akcentu Akigalwood, ale efekt ten nie jest tak jasno i bezsprzecznie drzewno-przyprawowy jak w klasyku.

Z powyższym obrazem współgra wizja tego, co jest za drzwiami naszej sterylnej toalety. A jest to po prostu kwiaciarnia w zimny, jesienny poranek, kiedy jeszcze administracja budynku nie włączyła ogrzewania i kwiaty nie pachną pełnią mocy, a pani sprzedawczyni drży z zimna podczas mycia i tak czystych podłóg. W takiej kwiaciarni pąki nie rozkwitają, a główny udział w tworzeniu aromatu mają zielone łodygi, liście i woda we flakonach. Dodatkowo, nawet w sercu kompozycji dolatuje do nas jakaś pojedyncza smuga cytrynowej, wyszorowanej łazienki, co urozmaica zielony, nieco duszny klimat Miu Miu L’Eau Bleue.

Reklam perfum Miu Miu L’Eau Bleue oraz flakon

Co ciekawe, gdyby nie nazwa nie domyśliłbym się niebieskich konotacji tych perfum. Są żółte jak cytryna i zielone jak liście, ale na pewno nie obieram ich jako niebieskich. Nawet woda we flakonie wydaje mi się przede wszystkim zielona, może z delikatną nutą pleśni, ale na pewno nie jest to woda niebieska.

Warto również dodać, że nowy produkt Miu Miu wydaje mi się nieco mniej trwały od klasyka, co jednak nie jest wadą, bo w czasie swojego życia mieni się na skórze, zmienia i opowiada ciekawą historię.

Opinia końcowa o Miu Miu L’Eau Bleue

Dobra i wyróżniająca się kompozycja na wiosnę. Myślę, że na lato nie za bardzo, ponieważ proszkowe detergenty będą mogły nas zadusić.

Nuty: akigalwood (frakcja olejku paczulowego o aromacie pieprzu i oudu), róża, konwalia, poranna rosa
Rok premiery: 2017
Twórca: Daniel Roche Andrier
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 10, 30, 50 i 100 mL
Trwałość: niska, około 4 godzin

Pozostałe recenzje

22 kwietnia 2019

Hugo Boss Bottled Infinite

Hugo Boss Bottled Infinite, o dziwo, nie jest porażająco słaby. Co więcej, otwarcie robi trochę dobrej roboty, ponieważ jest świeże, metaliczne, ale jednocześnie nie kojarzy się jakoś tragicznie. Przypomina mi trochę stare niebieskie lub czerwone Lacoste. Stąd blisko też do skojarzeń…

Dołącz do dyskusji

8
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
8 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Melony FisherAnonimowyMarcin Budzyk-Wermiński Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Potwierdzam – świeże, sypkie, cytrusowe – dla fanów tego rodzaju. IMO pierwowzór jest lepszy.

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Dziękuję za opinię. Cieszę się, że się zgadzamy, ale gdyby było odwrotnie to proszę też nie krępować się pisać. W perfumach przecież każdy może zapach odbierać inaczej

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Poprzednia, podstawowa wersja Miu Miu mnie zachwyciła – moim zdaniem była to jedna z najciekawszych premier perfumeryjnych ostatnich lat, naprawdę oryginalna, trochę wytrawna, inna, rozpoznawalna – w natłoku podobnych zapachów, które ostatnio dominują to duże osiągnięcie. I tylko, niestety, na mojej skórze wszystko schodziło do końcowego dość chemicznego akordu, który nieodzownie kojarzył mi się z… zapachem aerozolu na karaluchy. Pewnie wybrzmiewające konwalie w połączeniu z akigalawood dają tę, delikatnie mówiąc, dość zaskakującą końcówkę. Dla mnie niestety dyskwalifikującą – kilka razy się do nich przymierzałam, przez parę godzin noszenia rozpływając się w zachwycie, sle koniec końców jednak ta końcówka mnie nokautowała.… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a mnie się bardzo podobają…
Beata

Anonimowy
Gość
Anonimowy

fantastyczne, zapach tak inny i nietuzinkowy, raczej trzeba do nich dochodzic. Po pierwszym psiknieciu odrzucilam je, nie byly moje, raczej dziewczece. Jednak intrygujace, kiedy nuty zaczely sie rozwijac, ze soba splatac. Wyprobowalam na nadgarstkach, wewnatrz i zewnatrz. zadna rewelacja. Ale po uplywie czasu, wouw co za kompozycja. Coz nie bede probowac opisywac zapachu, to juz zostalo zrobione, a i literatka nie jestem, pozatym uwazam to za zbyt sugestywne. Tu slysze to jestem JA. Sa dosc drogie, ale chyba tym jedynym razem odzaluje, dla mnie bomba, warto. Wlasnie mam zapotrzebowanie na nowa garderobe he he, oj bedzie uczta. Pozdrawiam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kreciłam sie wokół niego kilka dni. Spośród wielu próbek na mojej skorze, ten się zdecydowanie wyróżniał.
Jest niebanalny, odważny, nieoczywisty.
Kupiłam, wspaniale się w nim czuję.
I przypomnialam sobie Rush2 Gucci, ktorego swego czasu używałam, o ile się nie mylę są podobne.
Pamietam, ze z Rush tez czułam sie tak dobrze i oryginalnie.
Agata.
P.S. Recenzja Miu Miu jest bezbłędna, ta łazienka, proszek i szorowanie, uwielbiam 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A dla mnie o wiele lepszy od pierwszej wersji, czuję przede wszystkim frezję (?!), ale w tle coś ciepłego i zmysłowego. Żadnej ostrej chemii ani cytryny.Jeśli jakikolwiek proszek to może puder dla dzieci, ale bardzo delikatnie.

Melony Fisher
Gość
Melony Fisher

Hi, I log on to your blog regularly. Your humoristic style is awesome, keep doing what you're doing! netflix login