Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
5 stycznia 2017

YSL Mon Paris

Yves Saint Laurent Mon Paris znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Yves Saint Laurent Mon Paris

W zeszłym roku świat obiegła wieść o zupełnie nowych perfumach marki Yves Saint Laurent – Mon Paris (Eau de Parfum)

Co ciekawe, przez samą firmę były one traktowane jako uzupełnienie Black Opium przeznaczone dla nieco starszej klienteli. Być może jest to racją, jeśli weźmiemy pod uwagę marketingową otoczkę, flakon, kampanię… Również opis zapachu może sprawiać wrażenie, że obcujemy z wielkim dziełem. Wszak specjalnie dla Mon Paris wymyślono określenie biały szypr.

Reklama Mon Paris na rynek arabski (bez całującego mężczyzny)

Niestety, nie ma tu ani szypru, ani bieli, ani dojrzałości. Jest taniość, marność i frywolność rodem z najtańszych kompozycji ze średniej lub wręcz niskiej półki. Sama kompozycja pachnie bardzo podobnie do Liu Jo Eau de Parfum, Oriflame More by Demi i innych tym podobnych wypustów bazujących na słodkich nutach owocowych, frywolnych kwiatkach i ulepnej bazie. Problem Mon Paris polega jednak na tym, że pod względem jakościowym wypada znacznie gorzej od Liu Jo.

YSL Mon Paris 50 mL (flakon oraz opakowanie zewnętrzne)

Zapach ma prostą, by nie rzec prostacką budowę, choć zmienną jednocześnie. Początek to skondensowane i syntetyczne owoce ze ścisłym startem okraszonym cytrusami. Później moc czerwonych owoców spada i powoli rośnie w kompozycji udział nut kwiatowych – są to białe, przykurzone kwiaty ze sporą ilością cukru. W bazie Mon Paris czuć zaś syntetyki drzewne, jakieś zasłodzone, sztuczne ambry i tanią wanilię.

Oficjalna fotografia promująca perfumy Yves Saint Laurent Mon Paris Eau de Parfum

Opinia końcowa o Yves Saint Laurent Mon Paris Eau de Parfum

Yves Saint Laurent tym razem pokazał perfumy totalnie zbędne, nijakie i powielające schematy z półki średniej/niskiej. Co gorsza, Mon Paris wypada gorzej od znacznie tańszej konkurencji.

Nuty: cytrusy, gruszka, malina, truskawka, jaśmin, kwiat pomarańczy, piwonia, datura, drewno cedrowe, paczula, akord ambrowy, piżmo, mech, wanilia
Rok premiery: 2016 (w Polsce 2017)
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: dość dobra, około 6 godzin
Twórca: Harry Fremont, Olivier Cresp

Reklama perfum YSL Mon Paris

Spory budżet przeznaczono na kampanię reklamową zapachu. Twarzą perfumy została kanadyjska modelka – Crista Cober – której towarzyszy Jeremie Laheurte.

Zachodnia wersja reklamy Mon Paris

Jedna z grafik promujących perfumy YSL

Mon Paris w świetle reflektorów

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

25
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
24 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
ElaElaCapricoteUnknownAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tak, tak. Niestety, wszystko się zgadza. Tego nie można nawet nazwać perfumami. To jakaś karykatura tych wszystkich ulepów niestety. Mon dramat edp. Pozdrowienia
Anna

Wiesława Barabasz
Gość
Wiesława Barabasz

Coś ostatnio ysl zawodzi jak chodzi o zapachy

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Cieszę się, że nie jestem w swojej opinii osamotniony. Ufam jednak, że w podstawowej linii Yves Saint Laurent pojawi się w końcu brylant albo chociaż bursztyn 🙂

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Mon Paris jest porażką nawet do kwadratu…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Z całym szacunkiem, ale mam Mon Paris.. Na mnie pachną bosko 😉 Gosia

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Gosiu, i to jest najważniejsze. Zapachy są po to, żeby sprawiać nam radość i się nam podobać

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tak, wąchałam te perfumy na Champs Elysees i byłam nimi bardzo rozczarowana, nie jest to z pewnością zapach mojego Paryża, żadnej oryginalności wydaje się, że połączenie skąd inąd przecież dobrych nut zrobione "na kolanie", bo tłumią się nawzajem krzykliwie i zagłuszają zamiast przechodzić jedna w drugą.

Ania M.
Gość
Ania M.

Podzielam ta opinie .Poznalam je juz jesienią i po testach tak jakoś szkoda mi sie zrobiło ze to taka miernota bo flakonik śliczny

Dominika Borowiak
Gość
Dominika Borowiak

A może by tak wyczarować recenzję Paris – klasyka od Sophii Grojsman? 🙂 Byłabym zachwycona, zwłaszcza, że to zapach godny uwagi 🙂

Klaudia
Gość
Klaudia

Za każdym razem, kiedy wącham Mon Paris, czuję kompot truskawkowy ze szkolnej stołówki. Masakra.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

100% racji. Pamiętam jak wąchałam korek i byłam zachwycona ale to co pojawiło się na skórze po psiknieciu i od razu i po 2 godzinach niesamowicie mnie rozczarowało a wręcz wymusiło użycie mydła z wodą. Jak dla mnie największe rozczarowanie zapachowe 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

I tu zgadzam się w całej rozciągłości,No.5 to koszmar dla mojego nosa,mogą zastępować sole trzeźwiące,dzisiaj natomiast przetestowałam Mon Paris i mnie urzekły ,pachną ślicznie,delikatnie i przyjemnie cieplutko,takie zapachy mój nos lubi 🙂
Ania 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mnie też się podoba,jest poprawny,ciepły, słodki, ale nie zabójczy typu muglerowskiego Angela, projekcja kilku godzinna, naprawdę dobrze się nosi.

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

To nie jest kwestia gustu, ale obiektywnej wartości tych perfum. Są chemiczna, bardzo sztuczne i płaskie. Celują jednak w szeroką grupę docelową i osiągną na pewno wielki sukces sprzedażowy.

Co jednak nie zmienia faktu, że to NIE są dobre perfumy

izabeera
Gość
izabeera

Wczoraj miałam okazję przetestować i faktycznie słabizna. Pachną jak owocowe perfumy dla nastolatek , które można kupić w rossmannie . Wielka szkoda .

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ta butelka i ten tytuł to jakies nieporozumienie w zestawieniu z …tym tworem wewnatrz ….jak mogli rozlać taki koszmar…wsciekła jestem…i smutna też ,,,jakas taka oszukana ,,,

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak dla mnie na dzien dzisiejszy nr1 wsrod perfum. Piekny zapach ktory utrzymuje sie bardzo dlugo na ciele. Mimo wiekszosci zlych recenzji tutaj- ja polecam!!

Idę
Gość
Idę

To pachnidło dla bardzo mało wymagających. Szkoda tylko, że podpisane przez YSL.

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

***Gust każdy ma swój, natomiast nie zmienia to fakt, że Mon Paris to po prostu słaby zapach (w sensie o niskiej jakości"

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A mnie zapach bardzo się podoba, jest piękny, wielowymiarowy, ciepły i bardzo kobiecy.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Panie Marcinie a czy zapach Mon paris nie przypomina Panu Coach New York edp?? Bo skoro wspomina Pan o Liu Jo to Coach tez jest w podobnej nucie Pozdrawiam Adriana

Unknown
Gość
Unknown

Mam te perfumy .Są delikatne i trwałe,pięknie pachną na mojej skórze.

Capricote
Gość
Capricote

Pachną starym swetrem. A początek był w miare mily.

Ela
Gość
Ela

Nie rozumiem, skąd tyle złości w kierunku Marcina. Ma prawo do własnej oceny, jak każdy miłośnik perfum. Na mojej skórze Mon Paris pachną pięknie i bynajmniej nie wyczuwam niskiej jakości składników. I cieszy mnie to bardzo, gdyż długo szukałam takich miłych, uniwersalnych perfum. Próbowałam Miss Dior Absolutely Blooming, ale na mnie się psują. Moja skóra zamienia je w zapach znoszonych skarpet. Podziwiam również na innych kobietach Si Armaniego, na nich pachną tak pięknie, a na mnie to zasłodzona kostka mydła. 🙁 Zgadzam się z opiniami, że na każdej skórze ten sam zapach może zupełnie inaczej wybrzmiewać… Cieszmy się tym, co… Czytaj więcej »