2 kwietnia 2017

Armani Code Cashmere

Armani Code Cashmere znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Armani Code Cashmere

Oj, podoba mi się droga jaką kroczy Armani w kreacji kolejnych odsłon Code. Tegoroczne Code Cashmere jest tego kolejnym przykładem…

Co tu dużo mówić – jest więcej niż dobrze. Aktualna edycja posiada wszystkie cechy dobrej wariacji na temat klasyka:
– czuć w niej pierwiastek pierwowzoru;
– jest w dużym stopniu oryginalna;
– nie bazuje na chemicznych i tanich modyfikacjach formuły.

Code Cashmere to woń przede wszystkim kwiatowa i piaskowo-waniliowa. Co prawda Armani tym razem pomija wanilię w spisie nut, ale nie ma nawet potrzeby udawać, że jej tu nie ma. A jeśli faktycznie jej nie ma, to w formule na pewno użyto innych składników, które bardzo wyraźnie ją imitują. Nie ten akcent jest jednak najważniejszy, ponieważ absolutnie pierwsze miejsce przypada kwiatom.

Armani Code Cashmere

Gorący jaśmin, słoneczny kwiat pomarańczy i pudrowy heliotrop rodzą skojarzenie z Alienem, ale jednocześnie nie idą wydeptanymi ścieżkami. Code Cashmere rozpoczyna się nutą nieco duszną i słoneczną (to pewnie kwiat pomarańczy), aby po chwili ukazać na skórze wątek gorejących, pylistych, lecz nad wyraz pięknych kwiatów. Ich moc w połączeniu z piaskową słodyczą jest tak duża, że kompozycja będzie wzbudzać na pewno wielkie emocje. W porównaniu do klasycznych Armani Code nowa odsłona jest znacznie bardziej zawiesista i ekspansywna. Nie piszę tego w oparciu o samo użycie globalne, ale również o obiektywne testy na papierze. Kartki z taką samą ilością perfum ujawniają bowiem kolosalne różnice między pierwowzorem a Code Cashmere. Po pierwsze, nowa kompozycja jest znacznie „silniejsza” i znacznie trwalsza. Po drugie, nawet w bazie tegoroczna premiera trzyma mocno niuanse pudrowych kwiatów z jaśminem na czele, kiedy klasyk pachnie ledwo wyczuwalnie i znacznie mniej charakterystycznie.

Armani Code Cashmere ma znacznie mniej jadalnych elementów od Code Satin. Ich miejsce zajęły potężne wątki kwiatowe.

Reklama perfum Armani Code Cashmere

Opinia końcowa o Armani Code Cashmere

Ze względu na kapitalnie poprowadzony wątek słodkich, ciężkich kwiatów jestem w stanie przyznać Code Cashmere pierwsze miejsce w rodzinie Code. Perfumy są według mnie znacznie ciekawsze od wszystkich poprzednich wariacji.

Tylko trzeba pamiętać o umiarze, bo w nadchodzącej porze roku te perfumy mogą ukatrupić ludzi wokół nas.

Nuty: jaśmin, kwiat pomarańczy, heliotrop, irys, zamsz, skóra, kadzidło
Rok premiery: 2017
Twórca: Carlos Benaim, Dominique Ropion
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 75 mL
Trwałość: bardzo dobra, powyżej 10 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

23
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
23 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
fantasiazplatkamiAnonimowyAldonaMarcin Budzyk-WermińskiLena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zgadzam sie z recenzja, ze to najpiekniejszy Code

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam!Jako stała czytelniczka potrzebuję pilnie pomocy.Otóż przymierzam się do zakupu code luna,ale wszędzie dostępna jest tylko wersja edt.Czyżby już nie produkowali wody perfumowanej?Z recenzji na tutejszym blogu jasno wynika,że była dostępna.Jak to się ma do trwałości i ogólnego odbioru zapachu.Ktokolwiek wie proszę uprzejmie o wzmiankę.Dotychczas kupowałam klasyka edp, lecz jest on jakby mniej intensywny. Millenia

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Milleniu, Code Luna dostępne było tylko w wersji Eau de Toilette. Nigdy nie produkowano wody perfumowanej. To mój błąd. Warto powiedzieć, że to również są perfumy wycofane z produkcji.

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Dziękuję i cieszę, że Code Cashmere również Tobie się spodobał 🙂

Ania M.
Gość
Ania M.

To prawda Code Cashmere ma moc. Ta wysoka ocena na Pana blogu wcale mnie nie zaskoczyła. W którymś z poprzednich wpisów obiecał pan recenzje perfumowej perełki z wysoka ocena i wtedy obstawiałam ze to moze byc Code Cashmere. W pełni podzielam ten zachwyt zapach zyskał szyku i szyku i szlachetności za sprawa irysa i jest tez bardziej nowoczesny dzięki skórzanymu podszyciu które osobiście mnie urzekło bo bardzo lubie ten składnik w perfumach. Cudowna propozycja perfum wieczorowych.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzięki,wypada mi w takim razie dobrze się zastanowić,gdyż recenzja najnowszej odsłony wygląda nadzwyczaj dobrze.Przed podjęciem decyzji zajrzę do perfumerii zapoznać się z Cashmere i być może będą to spontaniczne i jakże trafione zakupy.Tym bardziej,że jest tu wyczuwalny pierwowzór w pewnym stopniu pierwowzór.

Millenia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam, czy może Pan polecić perfumy waniliowe z dużą ilością wanilii 🙂 .
Pozdrawiam Weronika

Irys
Gość
Irys

Do jakiego zapachu można by przyrównać Cashmere prócz Aliena?

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Trudne pytanie, bo takich perfum jest mnóstwo. Od klasycznych Code czy Dior Addict po DSquared Want i Un Bois Vanille Lutensa czy Santi Burgas Lovann…

Wanilia jest też nutą, którą występuje w różnorakich postaciach – od słodkiej, spożywczno-olejkowej po piaskową, a nawet dymną i drzewną

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Do całej rodziny Code

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję za odpowiedź, uwielbiam kiss me intense i być może jeszcze się na jakieś z podanych propozycji skuszę. Chciałam kupić kiss me tender ale niestety 🙁
Weronika

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Kiss Me Tender to pierwotna wersja Kiss Me Intense, więc różnice nie są zbyt duże.

O drugą taką wanilię może być trudno, bo Kiss Me Intense wyznacza drogą, którą nie idą inne perfumy.

Nawet inne wanilie z Impressium nie są do niej podobne. Rejouissance jest bardziej pikantna i śliwkowa, a Lovann bardziej mleczny i piaskowy.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam:)po tak cudownej recenzji pobieglam do perfumerii D, powąchałam, zauroczylam się i odrazu kupilam…dziś cierpię przez ten zapach, to było chwilowe zauroczenie i mam nauczkę, że zapachy trzeba kupować z głową, bo inaczej kończy się to potężną migreną:)Panie Marcinie prosze wybaczyć, jak coś to usunę moj wpis (albo Pan moze usnunąć), ale jak by ktoś był chętny przygarnąć ten zapach to z checią sie go pozbęde ( oczywiście w niższej cenie, za błedy trzeba placic) pozdrawiam serdecznie, a bloga będe dalej czytać namiętnie, bo piękne są Pana recenzje, pozdrawiam Karina

Unknown
Gość
Unknown

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Lena
Gość
Lena

Jaka cena i pojemność ?

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Na przyszłość proszę nie umieszczać ofert sprzedaży na blogu. Wszystkie takie komentarze będą kasowane.

Co do Code Cashmere, to zdecydowanie polecam je zostawić na jesień/zimę lub chłodniejsze okresy. W aurze obecnych dni (temperatury powyżej 20 C) ten zapach może udusić…

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

EDIT: Co nie zmienia faktu, że to prawdziwa perełka i dzieło sztuki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam:)szanuje Pana blog:)i przepraszam za powyższy wpis:) powstał pod wpływem silnych emocji wywołanych Codem Cashmire)pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Code Cashmire – sorry, ale nic specjalnego

Aldona
Gość
Aldona

Hmm… faktycznie najładniejszy z całej rodziny Code… 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Panie Marcinie, czy może mi Pan udzielić informacji/ zaświadczyć czy w perfumerii e- glamour mam 100% pewność, że sprzedawane tam wody perfumowane są oryginalne, zamierzam zakupić Armani Code Cashmere (ma Pana pozytywną opinię;)) bo w sklepach stacjonarnych już nie mogę dostać tego zapachu.
Sprawdziłam na własnej skórze niestety, że np. w i-perfymy to nie oryginały:(

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Komentarz z 22.12.17 godz.20.42

Kinga

fantasiazplatkami
Gość
fantasiazplatkami

piękny początek, nieciekawy koniec.