26 grudnia 2017

Elizabeth Arden 5th Avenue

Elizabeth Arden 5th Avenue znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Elizabeth Arden 5th Avenue

5th Avenue to flagowe perfumy Elizabeth Arden. Poświęcony Piątej Alei zapach od lat należy do najlepiej sprzedających się kompozycji na świecie. Czy aby na pewno słusznie?

To przede wszystkim mariaż konwalii i bzu – lekkich, świetlistych woni kwiatowych, które od zawsze kojarzą się z elegancją i kobiecością. W tym jednak przypadku uniknięto typowych interpretacji i przeciągnięto ich tony z obszaru „kwiatkowo-nijako” do rejonów kojarzących się czymś ciepłym, czystym i w szczególny sposób wyniosłym. O „czystości” w kontekście 5th Avenue również nie wspominam bez przyczyny, ponieważ kompozycja ma wyraźny wydźwięk mydlany, choć samo piżmo nie jest nutą pierwszego planu.

(W tym miejscu polecam też recenzje innych, wspaniałych pachnideł tej marki:
Sunflowers;
Green Tea;
Arden Beauty)

Reklamy 5th Avenue na przestrzeni lat

Ważne jest też to, że Elizabeth Arden nie przedstawiła perfum prostych i wyłącznie „ładnych”. 5th Avenue żyje na skórze, migocze i się zmienia, a przy tym jest kompozycją o ponadprzeciętnej trwałości, co sprawia, że zachwycać się grą możemy długie godziny. W tym miejscu warto wspomnieć o pojawiającym się od serca tonie zmysłowo-grzesznym i nieco zwierzęcym. Otoczony sterylnością mydła w genialny sposób przełamuje główne tony i sprawia, że perfumy intrygują w szalony sposób.

Oczywiście, w 5th Avenue nie mamy do czynienia z czystymi ingrediencjami zwierzęcymi, a konotacje tego typu powodowane są przez jaśmin i bez, nazywane nie bez przyczyny kwiatami zwierzęcymi ze względu na występujące w ich składach liczne związki obecne również w składnikach odzwierzęcych (takich jak kastoreum czy cywet).

Kampanie Elizabeth Arden 5th Avenue

I choć kompozycja Elizabeth Arden 5th Avenue powstała w 1996 roku, to wciąż zaskakuje aktualnością i w ogóle nie czuć, że to pachnidło o tak długim rodowodzie. Być może wynika to również z subtelnego, wplecionego między serce a bazę akordu pudrowego, ukutego na kanwie fiołka i irysa, które to pozostają nutami uniwersalnie ponadczasowymi.

Opinia końcowa o Elizabeth Arden 5th Avenue

To kolejne genialne perfumy w portfolio Elizabeth Arden i zupełnie nie dziwię się, że po niemal ćwierć wieku od premiery wciąż zdobywają serca kobiet. Co najważniejsze – również młodych kobiet, a ta ponadpokoleniowa zdolność uwodzenia nosów jest najlepszym dowodem na wielkość tych perfum.

Najważniejsze cechy:

  • + kwiatowy, czysty, elegancki charakter
  • + nieco mydlane serce
  • + wyraźny podton pudrowy

Nuty: 

lilak (znany jako bez), konwalia, kwiat lipy, jaśmin, magnolia, irys, fiołek, róża, brzoskwinia, tuberoza, piżmo, ylang

Rok premiery: 

1996

Cena, dostępność, linia: 

woda perfumowana dostępna w wielu pojemnościach z bogatą linią produktów dodatkowych

Trwałość: 

bardzo dobra, powyżej 10 godzin

Twórca:

Ann Gottlieb

Reklama perfum Elizabeth Arden 5th Avenue

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Dzień dobry. Nie znam drugich takich perfum, ale żeby to zrozumieć trzeba wyjść z samochodu w którym siedzi Kobieta ubrana w ten zapach. Wracając czuć magiczny, elfi, migoczący,charyzmatyczny, magnetyczny aromat. Tego nie czuć na własnej skórze, materiale, czy bloterze. Zdrowych i Wesołych. Pozdrawiam Jacek.

Liliana Z.
3 lat temu

Witam serdecznie! Panie Marcinie w jaki sposób mogę pochwalić się swoją kolekcją perfum i opublikować ją na tej stronie?

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Hmmm… jedyne perfumy, które podbierałam mamie 🙂

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Bardzo jestem ciekawa wszystkich perfum, które ocenia Pan najwyżej (powiedzmy, od 8,5 w górę), ale szukanie w spisie recenzji "na piechotę" jest czasochłonne i trudne – może wziąłby Pan pod uwagę możliwość stworzenia zakładki w stylu "Hall of Fame", w której byłyby linki do recenzji zapachów najlepszych z najlepszych?

koko sanka
3 lat temu

Dołączam się do postu powyżej bo jestem bardzo ciekawa perfum które uważa pan za najlepsze i nie mogę znaleźć takiego postu choć wiem że istnieje .Bardzo proszę o informację.

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Wysoko ocenione były Muglery Alien i Angel, Ck One, Lovely, Zapachy Elizabeth Arden, Kenzo Flower, Joop Homme, Kenzo Flower, Euphoria Calvin Klein, Narciso Rodriguez For Her, Lanvin Eclat D'arpege, Kenzo Pour Homme. Tyle pamiętam.

Łukasz
3 lat temu

Do postów powyżej – wystarczy kliknąć na etykietę 8/10 po lewej stronie pierwszego zdjęcia i ukażą się recenzje.

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

limon verde,habit rouge…

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

?

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

To były moje ślubne perfumy… W 1999r… Czułam się cudownie!

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Wody od Elizabeth Arden to najbardziej niedoceniane zapachy na rynku

MagdaMi
3 lat temu

a potem w linku/adresie strony '8' wymieniamy np. na '9' czy jakąkolwiek inna liczbę i ukazują nam się wszystkie zapachy ocenione na w danej punktacji 😀
Przykładowo:
http://www.nezdeluxe.pl/search/label/8%2F10
8 (szósta pozycje od końca) zmieniamy na 9:
http://www.nezdeluxe.pl/search/label/9%2F10
Niestety ograniczenie jest takie ze wyskoczą nam tylko te recenzje kt. mają etykiety ale zawsze to lepsze niż szukanie na piechotę 😉

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu
Avarati
3 lat temu

Z pewnością jest to piękny zapach, ale niestety mnie odrzuca… Nie wiem dlaczego, ale nie potrafię go znieść na skórze dłużej niż pięć minut. Może to przez konwalię?

A znam ten zapach, bo ciocie chętnie go używają i ciągle kupują nowe flaszeczki 🙂

Jeśli chodzi o Elizabeth Arden, to przyznaję rację, że jakością biją na głowę połowę selektywnej półki 🙂 Ciągle moim ulubieńcami jest Green Tea, a obecnie przekonuję się do Arden Beauty 🙂

Pozdrawiam 🙂

Marcin Budzyk-Wermiński

Dzień dobry, polecam kontakt mailowy kontakt.pl

Z tym, że kolekcje są publikowane z pewnym opóźnieniem, ale w końcu są 🙂

Marcin Budzyk-Wermiński

Dziękuję. Właśnie taki był sens etykietowania.

Miałem zrobić oddzielny spis tych etykiet, żeby był łątwy dostęp, ale ciągle brak mi czasu

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Splendor też jest ciekawy.

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Dostałam kilka tygodni temu od taty na imieniny. Tata wie o mojej słabości do zapachów i jako chyba jedyny z rodziny nie traktuje tej mojej słabości pobłażliwie. I mimo ograniczonego budżetu, w prezencie na różne okazje kupuje mi perfumy- małe objętości i średniopółkowce. I jakimś cudem zazwyczaj dostanę średniopółkową perełkę, mimo, że nie zawsze trafiającą w mój gust. Tym razem 5th Avenue. Sama nawet nie próbowałam zmierzyć się z klasykiem. Z przelotych testów pamiętałam, że to kwiaty przez duże K , a ja nie przepadam za "kwiatowcami " . A teraz na spokojnie testuję co jakiś czas. Odkryłam, że to nie tylko kwiaty, że zmienny to zapach, że na zmianę ciepły i budujący dystans, że wielowymiarowy. Dla mnie to zapach czystości, prostego w składzie mydła, wyszorowanego ciepłego ciała przyodzianego w czystą, białą, nieco sztywną, elegancką koszulę. Zapach nanoszę tylko na nadgarstki, nie mam odwagi używać globalnie. Mimo tego, że mam już swoje lata hihi, muszę do niego dorosnąć chyba jeszcze. Mocno w nim czuję na początku konwalię. Na mnie trwałość średnia, 3 h jakieś. Użyty globalnie może pachniałby dłużej.

Pozdrawiam
Kasia

nat pivo
2 lat temu

Rewelacyjny pomysł!
Mam podobne mysli..