Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
24 stycznia 2018

Mugler Aura

Mugler Aura znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Perfumy Mugler Aura
Mugler Aura

Moja recenzja perfum Mugler Aura była gotowa od pół roku, ale i tak ostatecznie postanowiłem nieco ją przebudować po polskiej premierze, która miała miejsce dosłownie kilka dni temu (w zasadzie to była przedpremiera)

W ubiegłym roku miałem przyjemność opublikować newsa o tym zapachu na Instagramie jako pierwszy człowiek na świecie. Byłem tym podekscytowany totalnie, lecz skończyło się na tym, że marka upomniała się o usunięcie tych zajawek. Później przyszedł czas światowej ekscytacji i ściągania kompozycji z rynków zachodnich. Wówczas pojawiło się mnóstwo niepochlebnych opinii: „że to nie Mugler”, „że nijaki soczek”, „że chemia”, „że plastiki” i dużo innych, utrzymanych w tej konwencji.

Reklama perfum Thierry Mugler Aura
Reklama perfum Mugler Aura

Na szczęście trzon mojej recenzji powstał przed całym medialnym szumem i nie jest skażony tymi uprzedzeniami.

Aura to świetne perfumy. Słowo!

Potężny akcent nieco słodkiej, tropikalnej zieleni pozbawiony jest tonów owocowych. Pomijam tutaj frakcję kwaskową na samym początku, która może być zasługą rabarbaru. Pełno jest za to zieleni kwiatowej, pełnej, soczystej. Aura pachnie jak rosnąca bujnie trawa wokół upojnych kwiatów, które czekają na odkrycie w sercu selwy. Przysiągłbym, że gdzieś w tle czai się kropla absolutu tuberozy.

Nie to jest jednak najważniejsze.

Oficialna grafika Aury
Mugler Aura – oficjalne materiały

Aura to tak naprawdę nie jest zupełnie nowa kompozycja, ponieważ jej baza jest rodem wyjęta z rodziny Alien. Mamy zatem ten sam bogaty kwiat pomarańczy, te same tony drzewne i złocisty, ciepły, nieco pudrowy woal na końcu. Również forma wanilii jest niemal taka sama. W mojej opinii Aura gra jednak bardziej naturalnie, choć w sposób mniej kontrowersyjny, a co za tym idzie nie będzie wzbudzać AŻ takich emocji.

I te dwie składowe oddają charakter Aura w najlepszy sposób, lecz jednocześnie jest to kompozycja żyjąca, więc zachęcam do indywidualnych testów.

Mugler Aura 30 mL
Mugler Aura 50 mL

Aura a pogoda

Mugler Aura to perfumy wybitnie zależne od pogody. Najlepiej pachną jesienią i zimą, najgorzej latem. W wysokiej temperaturze baza kompozycja staje się niestabilna i ujawnia plastikowe, zakurzone utrwalacze, które burzą frapujący obraz całości. Ponadto nuta zielona zyskuje sporo kwaśnego, nieprzyjemnego charakteru. I nie mam na myśli kwasu owocowego, ale czegoś na kształt zjełczałego tłuszczu – nie jest to pożądany efekt.

Myślę, że większość negatywnych opinii na temat tej mikstury pochodzi właśnie z lata, kiedy daleko jej do optymalnej formy.

Mugler Aura 100 mL wkład refill
Aura również dostępna w wersji rozkręcalnej i refill 100 mL

Opinia końcowa o Mugler Aura

Mugler dał radę i przestawił naprawdę wart uwagi zapach. Może nie jest to arcydzieło na miarę 10/10, ale obiektywnie rzecz ujmując prezentuje się nawet lepiej od Alien – choć na pewno charakter ma mniej skomplikowany. Doceniam jednak grę składników i wielowymiarowy charakter.

Mugler Aura opinie

Najważniejsze cechy:

  • +  ciekawy akord zielono-tropikalny
  • + drzewna baza podobna do Alien
  • – tendencja do wypłaszczania i kreacji syntetycznych nut w ciepłej aurze

Nuty: akord zielony, wanilia, kwiat pomarańczy, akord drzewny, rabarbar
Rok premiery: w Polsce 2018 (świat – 2017)
Twórca: Daphne Bugey
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 90 mL
Trwałość: dobra, około 8-9 godzin

Reklama perfum Mugler Aura

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

31
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
31 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Unknown恵理fantasiazplatkamiagata0614Anonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ależ zachęcająca recenzja! Jak doczekać jutra i jak nie pobiec switem do D. Bo do pracy trzeba iść:) Zaskoczona jestem jak Zapach iście "zielony" nie pasuje do lata… Niesamowite. Achna.

Paulina Walczak
Gość
Paulina Walczak

W końcu recenzja u Pana na blogu. Już się nie mogłam doczekać!!! 🙂
Orientuje się Pan kiedy będą dostępne w perfumeriach?

Ada
Gość
Ada

Mi sie bardzo podobaja. Fajny jest ten zielony poczatek a pozniej przypominaja far away z avonu… Wg mnie calkiem inna kategoria niz alien (przynajmniej w odbiorze) aura jest kobieca i dalikatna, a alien jest mocny i sliny.

noomiy
Gość
noomiy

A mnie kojarzą się bardzo mocno z Roberto Cavalli Roberto Cavalli, przynajmniej na mojej skórze pachną uderzająco podobnie. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wczoraj widziałam w Sephorze. Od dłyższego czasu są już W Duty Free. A na Allegro widziałam firmowe próbki:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

8,5?! No to mnie Pan zaskoczył!:) Zazwyczaj nasze gusta się zgadzają i to bardzo. Ale w tym przypadku – rozjechaliśmy się zupełnie:) Bardzo się zgadzam co do podobieństwa do rodziny Alienów (do tego stopnia, że sądzę, że gdyby Aura ukazała się jako flanker w zielonej alienowskiej butelce, nikt by nie protestował) i tego co Pan napisał o wanilii w tym zapachu. Ja oprócz tego bardzo mocno wyczuwam nuty mentolowo-miętowe, schładzające słodycz, ale jednak w dość chemiczny sposób. No i słowo „chemiczny” (nawet nie „syntetyczny”) to to, które najlepiej opisuje to co dominuje moje odczucia względem tego zapachu. Dla mnie niestety… Czytaj więcej »

Abe
Gość
Abe

Te kostki cukru z kroplami miętowymi i wanilią bardzo mnie zachęcają 😉
Muszę koniecznie sprawdzić.

BlingBlingMakeUp
Gość
BlingBlingMakeUp

Aura to moj hit 2017 roku 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pachnie jak zgniła zieleń z dodatkiem mentolowym prosto ze sztyftu do nosa, sorry ale ja pasuję.
Ps. Marcin, jeśli to Tobie nie pachnie Bioparoxem to ja już nie wiem co będzie Tobie tak pachniało.
Pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Waniliną, nie wanilią 😉

eufrozyna
Gość
eufrozyna

Tak, Aura rzeczywiście pachnie nieco aptecznie, ale mnie się ta apteczność podoba. Taki Alien – farmaceuta, nieco zakatarzony :). Mam i lubię 🙂

kawalcholery
Gość
kawalcholery

Chyba jedna z bardziej wyczekiwanych recenzji…Byłam bardzo podekscytowana Aurą, dlatego kupiłam ja w dzień premiery latem, kiedy tylko pojawiła się w sprzedaży. Zauroczył mnie kolor flakonu, więc bez względu na zapach , wiedziałam, że musi znaleźć się w mojej kolekcji… I tak jak napisał Marcin, Latem Aura jest wręcz nie do zniesienia. Jak już gdzieś napisałam wyczuwam dużo liści rabarbaru, polanych syropem klonowym ułożonych na aluminiowej misie… latem, ocieka słodyczą, miałam ochotę ja zmyć jak najszybciej…Natomiast teraz, zimą – rewelacja. Osobiście porównałabym te perfumy do Guerlain Insolence…Wyczuwalne przez otoczenie, trochę kilerek, zostawia ogon, a raczej roztacza Aurę zapachową…Godny polecenia, ale… Czytaj więcej »

joly_fh
Gość
joly_fh

W perfumeriach internetowych są już od kilku miesięcy i na allegro

Delilah
Gość
Delilah

Właśnie testuję Aurę.
Pierwsze skojarzenie – tak pachnie zielony kolor. Następnie wyczułam kwaśne tony wręcz trawy cytrynowej, lecz po chwili był on mniej cytrusowy a coraz bardziej rabarbarowym.. taki akurat. Z chwili na chwilę zapach staje się coraz bardziej słodki, taki przyjemny, delikatnie pudrowy..teraz czuję lekko zakurzone drewno przykryte waniliną intrygująco słodkie i kwaskowate zarazem i tą genialną chemiczną podstawę. Zapach intrygujący, ciekawy i nieoczywisty, trochę tajemniczy. Jutro wracam do Dauglasa i kupię ten cudny flakonik zielonej essencji.

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Oficjalna premiera we wszystkich polskich perfumeriach będzie na początku lutego (chyba 1.). Obecnie są już dostępne jako przedpremierowy zapach w jednej z wiodących sieci w Polsce. Może zatem bez problemu testować 🙂

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

To słuszne i prawidłowe skojarzenie. W obu zapachach kwiat pomarańczy jest bardzo istotną nutą

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Alien – farmaceuta" – niesamowite 🙂
Za parę dni do mnie przyjdzie, to będę testować.

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Bioparoxem pachnie kwiat pomarańczy (a słuszniej: Bioparox pachnie kwiatem pomarańczy), więc wierzę, że Aura może takie skojarzenia budzić 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

🙂
A swoją drogą Bioparox był bardzo dobry lekiem szkoda, że już wycofany.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dla mnie Aura pachnie zupełnie jak Decadence Marca Jacobsa. Jakby ktoś mi powiedział, że Aura to flankler Decadence, uwierzyłabym na 100%. Inka.

amanda
Gość
amanda

Zgadzam się,że zimne pory roku służą zapachowi i niepochlebne opinie w większości pochodzą z lata właśnie.Jako fanka zapachów Muglera Aurę mam w swojej kolekcji. Oczywście mam te zapachy,które mi odpowiadają ,nie kolekcjonuję wszystkich.

Aga
Gość
Aga

Ja też wyczuwam Avon 🙂

Agnieszka Kańska
Gość
Agnieszka Kańska

Mnie Aura przypomina… łososiowy korektor pod oczy ze Skinfood! Sama byłam zszokowana. Pierwsza godzina nie wzbudza we mnie zachwytu, ale zielony środek podbity wanilią… mmm, pyszności 🙂 Może skuszę się na małą flaszeczkę.

Magda
Gość
Magda

Po godzinie zapach zmienia się nie do poznania. Początkowo atakuje świeżością, a teraz niesamowita słodycz.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wczoraj spotkałam ten zapach w perfumerii. Na początku przypominał mi zapach z dzieciństwa: zatłoczony autobus; spocone, tłuste, brudne włosy skropione ziołowym dezodorantem (takie były sprowadzane z Węgier, czy NRD). Trudno to opisać, ale w pierwszym spotkaniu to taki perfumowany brud. Później zapach zmienia się, łagodnieje, rozwija i można znaleźć ciekawsze akordy zieleni, bagna, stojącej wody z rzęsą, może nawet rabarbar. Cóż o gustach się nie dyskutuje… Dla mnie jednak są one odpychające. Choć może się to kiedyś zmienić. :)))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

AURA to fenomen na rynku perfum. Mugler stworzył znowu coś nowego,a kolor flakonu doskonale oddaje zawartość tego arcydzieła.Może to zapach specyficzny ,ale nikt nie zaprzeczy że pięknie rozwija się na skórze i tworzy prawdziwą aurę nad kobietą spryskaną tym cudakiem. Jest ZIELONY,naprawde czuć zieleń w nim ,czar wanilii oraz kwiat pomarańczy. Nie jest męczący jak np ADDICT Diora.Ja wybieram dziwne zapachy np Lalique Pearl de lalique,które w odbiorze są mroczne i jednoczześnie "czyste" być może nawet szpitalne.Ciężko jest opisać zapach,każdy ma inne PH skóry ale wracając do Aury to będzie hit moze nie na miarę Angela ale utrzyma poziom jak… Czytaj więcej »

Unknown
Gość
Unknown

Jestem jakimś ewenementem, bo mi się podobają na lato,gdyż czuć w nich jakąś kwaśność i nieprzewidywalność.Co chwilę wącham je i zastanawiam się czy kupić i czy dam radę w nich "chodzić "

agata0614
Gość
agata0614

Mnie też zachwycił latem , kiedy szukałam dla siebie nowego zapachu, co prawda nie używałam go w wakacje , ponieważ okazał się za ciężki ale za chwilę jesień i zima , więc będę testować w sprzyjającym dla niego "klimacie" :-).

fantasiazplatkami
Gość
fantasiazplatkami

Ktoś w jednej recenzji napisał że te perfumy pachną trochę kiełbasa i odtąd i ja to wyczuwam i nie mogę znieść, niestety…

恵理
Gość
恵理

Chyba jeden z najbardziej kontrowersyjnych zapachów, jakie miałam okazję spotkać. Dla mnie obrzydliwy. Kojarzył mi się z zapachem obroży przeciwpchelnej dla psów 😉 Miałam próbkę, ale wylądowała w śmieciach 😉

Unknown
Gość
Unknown

Super