Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
5 lutego 2018

Chloe Nomade

Perfumy marki Chloe znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Chloe Nomade
Chloe Nomade

Chloe rzadko lansuje totalnie nowe perfumy, stąd moja ciekawość dotycząca Nomade była naprawdę duża. Rzadko również pojawiają się na rynku perfumy anonsowane jako frezjowe, więc tym bardziej cieszę się, że mogłem przetestować ten zapach dosłownie od razu po polskiej premierze

Spis nut Chloe Nomade jest dość oszczędny. Mamy w nim frezję, mirabelkę i mech dębowy. Dodatkowo w oficjalnych materiałach czytamy, że kompozycja ma być nową interpretacją akordu szyprowego.

Jak w rzeczywistości pachną Chloe Nomade?

Mają na pewno wspaniały początek, który urzeka i jest oryginalny. Tony owocowe, które mają utożsamiać mirabelkę grają naturalnie, są lekko kwaskowe, wilgotne i emanują radością. Od razu wtóruje im woń kwiatowa, ale subtelna i w tym momencie (na początku) faktycznie przypomina mi się naturalna frezja.

Reklama perfum Chloe Nomade
Reklama perfum Chloe Nomade

Niestety, czy na skórze, czy na papierze, czy na ubraniu Chloe Nomade bardzo szybko traci animusz. Z przepięknie złączonej nuty owocowej i kwiatowej robi się chemicznie nijaka pulpa, w której można dostrzec kwiatowe popłuczyny wykonane wzorem perfum z półki najniższej. Zapach traci pozytywny charakter i staje się kolejnym klonem bez powabu.

Mchu dębowego w życiu bym tam nie zauważył. Są za to tony tanich piżmowych i drzewnych utrwalaczy, które z bazy tej kompozycji robią tragedię autentyczną, bo nie dość, że same w sobie nie pachną dobrze, to przytrzymują strzępki syntetycznych kwiatów.

Oficjalna fotografia perfum Chloe Nomade
Oficjalna fotografia perfum Chloe Nomade

Opinia końcowa o Chloe Nomade

Genialnie skonstruowany początek, który zaskakuje artyzmem i oryginalnością podnosi finalną ocenę, ale to co zostaje na skórze (papierze i ubraniu) po 2,3 godzinach nie ma już z tym początkiem nic wspólnego. To musiało się zdarzyć i Chloe jest bodaj pierwszą premierą tego roku, która otrzyma notę w dolnej połowie skali…

Najważniejsze cechy:

  • + wspaniale ukuty akord początkowy
  • – tony syntetycznych kwiatów
  • – słaba, zakurzono-chemiczna baza

Nuty: frezja, mirabelka, mech dębowy
Rok premiery: 2018
Twórca: Quentin Bisch
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 10, 30, 50 i 75 mL
Trwałość: niska, około 3-4 godzin

Reklama perfum Chloe Nomade

W kampanii reklamowej zapachu, w roli ambasadorki występuje Ariane Labed

Chloe Nomade 50 mL
Chloe Nomade 50 mL

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

19
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
19 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
gosia 788AnonimowybluefairyMarcin Budzyk-Wermińskikawalcholery Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Niph
Gość
Niph

Czy są jakieś dobre perfumy, w których znajdziemy frezję, koniecznie naturalną!, najlepiej jako nutę przewodnią?

Wszystkie moje bziki
Gość
Wszystkie moje bziki

oj, szkoda, tak lubię frezje… a i mech dębowy kusił…

kawalcholery
Gość
kawalcholery

Akurat wczoraj kupowałam w Douglasie Edp Michaela Korsa, i dostałam próbkę Nomade. Właśnie mam ją na nadgarstkach i w 100 % zgadzam się z Marcinem…

Maciek
Gość
Maciek

Astor Place od Bond No. 9 i Ofresia od Diptyque. Dominującej zbyt wiele w perfumach niestety nie ma.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zapach piękny, osobiście bardzo mi się podoba. Otrzymałam próbkę w D. i na pewno kupię dużą butelkę. Na mojej skórze i włosach bardzo trwały, cudowna baza. Jestem na tak! 😉

Klaudia
Gość
Klaudia

Mnie się za to bardzo podobają. Rzekłabym nawet, że ten szypr ma coś w sobie z szyprów typu Miss Dior czy Coco Mademoiselle. Odważne, wiem, ale mnie się ten zapach idealnie wpasowuje w te kategorie. Niestety niezbyt trwały (2 godziny na skórze), ale na mojej skórze pachnie lekko i bardzo owocowo, ale nie słodko. Pokazują się też bardzo 'intymne' nuty, które pięknie rozgrzewają się na skórze. Kobieca, kremowa i elegancka – Nomade.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ma nutkę avonowską i dla mnie to dyskwalifikujące, nie za te pieniądze

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Yes I am cacharel…czy testowałeś?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcinie czy miałeś okazje poznać Roberto Cavalli Florence EDP? Pojawiły się ostatnio w Hebe, niestety bez testera a w internecie tez bieda z informacjami na temat tego zapachu. Ciekawa jestem Twojej opinii. Pozdrawiam. Iwona

kawalcholery
Gość
kawalcholery

Kupiłam trzy dni temu Florence , właśnie w Hebe…oczywiście w ciemno, bo testerów brak.Ogromnie zaskoczyła mnie ich obecność na półce. Ale uwielbiam zapachy Cavalliego, więc nie obawiałam się bubla. Przyznam, że zapach mnie bardzo zaskoczył i bardzo zadowolił moje zmysły . Początek mocno kwaśny, ostry i pikantny. Silna czarna porzeczka, świeżo zerwana z krzaka. Po chwili doszły tony zielonych liści . Po 20 min, zapach lekko złagodniał , aby na nowo wybić się soczystymi sokami dominującej cierpkiej porzeczki, słodkiej mandarynki i gorzkim grejpfrutem. Po kolejnych minutach, zapach znowu zaskakuje piżmem, ciemnymi, intensywnymi kwiatami, być może są to , nasiona hibiskusa… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuje ślicznie za opis zapachu. Wyglada na to, że warto się skusić i nie jest to kolejna interpretacja nijakich kwiatków. Pozdrawiam

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Niestety, tego zapachu nie znam

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Z naturalną frezją jest bardzo trudno. Zazwyczaj pachnie inaczej niż sobie ją wyobrażamy z kwiaciarni stąd na chwilę obecną osobiście niczego bym nie polecił

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na mojej skórze pachnie niezmiernie podobnie do Azzedine Alaia, Alaia Edp., a jednocześnie jest taki bardziej "przysiadalny". Alaia w końcowej fazie przyprawiała mnie o ból głowy. Tu jest przyjemniej, co nie zmienia faktu, że wg mnie zapachy są bardzo podobne.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na mnie po 15 minutach pachną jak Issey Miyake leau Disney pure

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na mojej skórze Chloe Nomade to porażka. Na samym początku ładny zapach, ale potem śmierdzi, aż głowa boli. Sztuczny zapach. Całkowicie zgadzam się z opinią Pana Marcina B.-W. na temat tych perfum. Natomiast bardzo się cieszę, bo zakupiłam dwie wody perfumowane innej marki, opierając się na Pana opinii, i jestem w 100% zadowolona. Ponadto ciekawi mnie, jakie ma Pan zdanie w sprawie zapachów Penhaligon's dla kobiet?? Intryguje mnie ta marka… Cecylia

bluefairy
Gość
bluefairy

Hm, a mnie się naprawdę podobają. Dziś testowałam w perfumerii i początek faktycznie niesamowity, potem blednie, ale i tak robi na mnie wrażenie i pewnie skuszę się na flakon. Na mojej skórze pachną wyjatkowo dobrze, być może taki mój urok, bo zdarzyło mi się wykręcać nos z niesmakiem po niektórych wysokoocenianych perfumach, które na innych pachniały wręcz bosko.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mnie też się podobają. Są takie, eleganckie, delikatne i nigdy mnie nie męczą (nawet gdy mam migrenę, a to jest naprawdę coś).

gosia 788
Gość
gosia 788

Bardzo lubię ten zapach, jest to moja wakacyjna perełka, pachnie bardzo ładnie i jak na mnie dość długo się trzyma, zapach z męską nutką.