Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
10 lutego 2018

Salvatore Ferragamo Amo

Perfumy marki Salvatore Ferragamo znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Amo Ferragamo
Amo Ferragamo

Amo Ferragamo oznacza po prostu Kocham Ferragamo. Jak zatem pachnie ta miłość we włoskim stylu?

Na pewno słodko. Zakładam, że po analizie sprzedaży perfum Signorina, specjaliści odpowiadający za markę zdecydowali, że lepiej pójść w kierunku klasycznej Eau de Parfum czy wersji Misteriosa, niż kwiatowej i lżejszej Eau de Toilette. I tak narodziły się Amo Ferragamo

Perfumy te są tak naprawdę masakrą, która do pięt do dorastają poprzednikom. Amo pachnie niczym kompozycje z niskiej półki sygnowane logo tanich firm odzieżowych lub gwiazdeczek pop.

Reklama perfum Salvatore Ferragamo Amo Ferragamo
Reklama perfum Salvatore Ferragamo Amo Ferragamo

Zapach jest zasłodzony, landrynkowy i tak syntetyczny, że aż włosy stają dęba. I o ile w przypadku kompozycji typu Playboy takie cechy są zgodne z wizerunkiem i oczekiwaniami odbiorcy, o tyle Salvatore Ferragamo jednak kojarzy się mniej wulgarnie i z większą klasą. W porównaniu do bezpośredniej, „słodkiej” konkurencji Amo wypada tragicznie. Black Opium, La Vie Est Belle, Extatic, Si, Bonbon – wszystkie są gwiazdami na tle tego, czym raczą nas w tym roku Włosi.

Pierwsze skojarzenie to landrynki w syntetycznym drinku z tonami chemicznej wanilii. Później kompozycja szybko nabiera zakurzonego charakteru i umiera na skórze błyskawicznie – po ledwie 3-4 godzinach. Tony drinkowo-owocowe również nie zachwycają i daleko im do poziomu znanego choćby z letnich limitowanek marki Escada.

Ferragamo Amo 50 mL
Ferragamo Amo 50 mL

Opinia końcowa o Salvatore Ferragamo Amo Ferragamo

Pierwsza, dramatycznie słaba premiera tego roku. Słodycz w najbardziej tanim i masowym wydaniu, które charakterystyczne jest dla podróbek lub perfum niskiej/średniej półki. Wydaje mi się, że nawet YSL Mon Paris jest nieznacznie lepsze od Amo.

Najważniejsze cechy:

  • – zasłodzony, landarynkowy charakter
  • – zakurzona baza
  • – skrajnie syntetycznych wydźwięk wszystkich nut

Nuty: 
czarna porzeczka, rozmaryn, rabarbar, campari, wanilia, jaśmin, herbata, drewno sandałowe, akord ambrowy
Rok premiery: 
2018
Twórca: 
b.d.
Cena, dostępność, linia: 
woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: 
słaba, około 3 godzin

Reklama perfum Salvatore Ferragamo Amo

Pozostałe recenzje

22 kwietnia 2019

Hugo Boss Bottled Infinite

Hugo Boss Bottled Infinite, o dziwo, nie jest porażająco słaby. Co więcej, otwarcie robi trochę dobrej roboty, ponieważ jest świeże, metaliczne, ale jednocześnie nie kojarzy się jakoś tragicznie. Przypomina mi trochę stare niebieskie lub czerwone Lacoste. Stąd blisko też do skojarzeń…

Dołącz do dyskusji

10
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
10 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
KatarzynaAnonimowyMarcin Budzyk-WermińskiLeokadia PumeksBeata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ta słodycz w perfumach juz bokiem wychodzi. W mojej kolekcji mam M.D Abs.blooming i La vie, i tyle wystarczy. Ostatnio wachałam Skandal znowu słodycz , doszłam do wniosku ze bardzo tęsknię za zapachem typu Truth C.K, czyli zbliżającą się wiosna jakaś trawa konwalia czy bambus ale słodyczy juz dość.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zdecydowanie już dość słodyczy w perfumach…Jak zaczęły sypać się te słodziaki to co 2 kobieta na ulicy ,albo pachnie Black Opium albo LVEB.Mam dość! Ewelina

Beata
Gość
Beata

A jednak chyba ktoś ten cukier kupuje?Beata

Leokadia Pumeks
Gość
Leokadia Pumeks

Marcinie, kiedy następny zapach z nowego cyklu Boucherona? Nie mogę doczekać się Irys. Jak narazie moje wrażenia co do pozostałych są zbieżne, nawet do Tuberozy się przekonałam 😉

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Większość klientek perfumerii kupuje słodkości. Trzeba jednak zaznaczyć, że są słodziaki na wysokim poziomie (LVEB, Miss Dior Absolutely Blooming, Si, Flowerbomb…) i takie na niskim poziomie (jak Amo, YSL Mon Paris czy Jimmy Choo Illicit)

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Na razie trudno powiedzieć, bo najpierw chcę uporać się z nowościami, które są powszechnie dostępne w perfumeriach

Anonimowy
Gość
Anonimowy

szkoda…nie lubimy żadnych jedynek :-)…a marc jacobs buteleczki ma "słodsze" jednak…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Amo pachnie jak jakis zasłodzony zapach z Avonu. Smrod po prostu

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja się nie zgodzę, perfumy testowalam na sobie zimą i latem. Uważam że są cudowne, słodkie owszem, landrynkowe absolutnie (przynajmniej nie na mojej skórze), są bardzo kobiece i trwałe. Kojarzą mi się z zapachem babcinego waniliowego biszkopta z nutą kwiatów. Bardzo ale to bardzo przypadły mi do gustu. Jak dla mnie ideał, czuję się w nim dobrze, ciepło i mega kobieco. Wiele osób pyta sie mnie czyn pachne. Kocham perfumy, szanuję każde nowości, ale "Amo" jest wyjątkowe. Pozdrawiam! Małgosia

Katarzyna
Gość
Katarzyna

O rany Małgosiu! Jak dobrze wreszcie przeczytać jakieś miłe słowa o tych perfumach! Ja też je bardzo lubię – lubię te gorycz i słodycz na początku. Jest jakby musujący. Również często słyszę komplementy. Trochę mi głupio było, jak zobaczyłam 1 i nawet je przez chwile znielubiłam, ale przestałam się tym przejmować. Moim, może mało znającym się zdaniem, LVEB jest przy nich płaski. Pozdrawiam.