Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
5 października 2018

Jesienne perfumy-perełki (od 3 zł do 100 zł)

Perfumy na jesień

Dawno już nie było przeglądu perełkowego, więc czas to nadrobić i zaprezentować kilka niedrogich, ale interesujących pozycji. Oto lista ciekawych perfum damskich na jesień 2018…

1. Balmain Extatic (od 3 zł/4 mL KLIK)

W wyprzedaży urodzinowej znajdziemy miniatury jednego z najlepszych zapachów Balmain. Polecam zwłaszcza bardzo udaną odsłonę Eau de Parfum
Recenzja na blogu: KLIK

Balmain Extatic EdP


2. Salvador Dali Le Roy Soleil (od 6 zł/5 mL KLIK)

Wielki zapach, który poznałem przelotem jakieś 10 lat temu. Zakładam jednak, że miniatury są reedycją, ponieważ pierwowzór osiągał ceny kosmiczne.

Salvador Dali Le Roy Soleil

3. Repetto (od 3 zł/5 mL KLIK)

Tutaj, wzorem Balmain, też rekomenduję wersję klasyczną. Całe flakony (80 mL) występują również w przyjemnej cenie.
Recenzja na blogu: KLIK

Repetto EdT

4. Dolce&Gabbana; Pour Femme Intense (od 98 zł/25 mL KLIK)

„Zhipopotamiona” wersja klasyka. Co prawda płaska, ale jeśli ktoś lubi pachnieć jak pudrowy hipopotam, to czemu nie? Zapach ma swój klimat
Pełna recenzja na blogu: KLIK

5. Escada Absolutely Me ( od 85 zł/30 mL KLIK)

Jedne z najlepszych landrynkowo-malinowych perfum, jakie pojawiły się na rynku. Bardzo dobrze złożone.
Pełna recenzja: KLIK

Escada Absolutely Me

6. Chloe Eau de Parfum (od 82 zł/20 mL KLIK)

Różany klasyk: słodycz, zieleń, kobiecość z dominującą rolą mocnej, trochę konfiturowej i drzewnej róży.

Chloe Eau de Parfum

7. Sarah Jessica Parker Lovely (od 88 zł/100 mL KLIK)

Paczula, piżmo, ciepłe kwiaty. Perfumy genialne, co za taką cenę nie zdarza się często!
Recenzja na blogu: KLIK

8. Bvlgari Rose Goldea (od 98zł/30 mL KLIK)

Ciepła, pudrowa i nieco konfiturowa róża.
Pełna recenzja: KLIK

Bvlgari Rose Goldea

10. The Scent of Departure 

Niespodzianka! Od razu uprzedzam, że nie znam żadnego z tych zapachów, ale ceny są po prostu wyjątkowe (choć to testery). Jest to lotniskowa linia niszowej marki Histoires des Parfums dostępna oficjalnie tylko w wybranych portach (18 zł za 50 mL KLIK)

11. Rihanna Rogue (od 71 zł/125 mL KLIK)

Skóra ze śliwką, czasami landrynkowa, czasami drzewna, czasami podobna do klasyka Bottega Veneta.
Pełna recenzja: KLIK

Rihanna Rogue


12. Mauboussin Eau de Parfum (od 91 zł/100 mL KLIK)

Paczula, ciepła, złocista, nieco skórzana…

Mauboussin Eau de Parfum

13. Lolita Lempicka Eau de Parfum (od 93 zł/100 mL KLIK)

Klasyczne jabłuszko – w zimowej aurze pachnie idealnie, słodycz przełamana goryczką ziół
Pełna recenzja: KLIK

Lolita Lempicka Eau de Parfum

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

19
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
19 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
KasiaIvoo /6AnonimowyMarcin Budzyk-Wermińskijustyna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
BlingBlingMakeUp
Gość
BlingBlingMakeUp

zaciekawil mnie ten zapach bvlgari, ciekawe czy by mi sie spodobal 😉

Mariusz G.
Gość
Mariusz G.

Czekamy na listę dla Panów 😉

Linka
Gość
Linka

Po lekturze kolejnych wpisów na blogu pana Marcina już jakiś czas temu stałam się posiadaczką Lovely i Rouge. Zakochana w Małej Czarnej Guerlain uwielbiająca ciepłe, słodkawe, mające w sobie "coś" zapachy podpisuję się pod tym postem obiema rękoma. Te zapachy są po prostu rewelacyjne. Dziękuję za polecenie ich. Linka

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam .Zamówiłam próbeczki z Twojej perfumerii z nowej marki 28-09 ,ale jeszcze nie wysłane …czy coś się dzieje?.A z perełek to lubię Repetto.Pozdrawiam MRÓWKA

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ciekawe propozycje na jesienne chłody. Lolita to piękny zapach, który swego czasu przyniósł mi wiele komplementów. Dziękuję ślicznie za przesyłkę – piękne róże od Nicolai i próbki perfum, wszystko gustownie i starannie zapakowane. Czuje się dopieszczona jako nowa klientka 🙂 mam teraz ochotę na zakup Terra Mia, chodzi mi też po głowie Isparta…
Serdecznie pozdrawiam

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Mrówko, najprawdopodobniej nie został zmieniony status zamówienia. W poniedziałek powinna przyjść wiadomość o zmienia statusu na "wysłany". Pozdrawiam serdecznie,

Unknown
Gość
Unknown

Balmain mam. Używam właśnie teraz. Latem jest trochę za ciężki, przytłaczający. Jesienią pachnie cudnie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chloe na jesień?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

S.J.Parker też na jesień?

Kasia
Gość
Kasia

Marcinie, wielkie dzięki za ten wpis. Rozwiązałeś mój problem prezentu imieninowego dla mamy. A i sobie małą radość sprawiłam miniaturkami Balmain i Repetto. Jestem uzależniona od Twojego bloga.

dokus
Gość
dokus

Marcinie! dziękuję za wpis. wszystkie 4 dostępne zapachy Scent of Departure natychmiast kupiłam. miałam kiedyś IST czyli Stambuł z tej serii I był zachwycający oraz zabojczo trwały. wszyscy pytali czym pachnę. liczę na to, że pozostałe miasta są równie wyjątkowe. Dorota.

justyna
Gość
justyna

Le Roi … to najpiękniejszy zapach jaki miałam. Niestety po kilkunastu flakonach ( których sie pozbyłam)juz nieosiagalny za realistyczna cenę. Czy moze go cos zastąpić
JUSTYNA

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Kasiu, i co wybrałaś dla mamy? Cieszę się, że mogłem pomóc

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Chloe to perfumy uniwersalne. Lovely uniwersalne z minimalnym przechyłem w stronę jesieni i zimy w mojej opinii

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Starych klasyków nic nie zastąpiły. To były inne czasy, które odeszły…

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

* zastąpi

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To prawda, bardzo smutna prawda 🙁

Ivoo /6
Gość
Ivoo /6

a ja znalazłam perełkę na jesień, zimę w Macu, perfumy Creme de Nude, dla mnie BOMBA! Marcinie, mój nos nie wyczuwa zazwyczaj żadnych składników w perfumach i ciekawa jestem Twojej opinii o tym zapachu? czy ja mogę coś dla siebie znaleźć bez znajomości nut w zapachach?
Iza

Kasia
Gość
Kasia

Mama została obdarowana "Lovely" i jest bardzo zadowolona. Pod choinką znajdzie natomiast "Extatic" Balmain. Sobie zresztą też chyba sprawię, bo to zdecydowanie moje klimaty.
Muszę Ci także podziękować za zwrócenie uwagi na "Miu Miu Fleur d'Argent". To moje największe perfumeryjne olśnienie tego roku. Rzadko kiedy kupuję perfumy bez dłuższego zastanowienia, ale tu była po prostu miłość od pierwszego zbliżenia nosa do nadgarstka. Boskie są!