23 grudnia 2018

Pont des Arts A chaque instant

Pont des Arts A chaque instant
Pont des Arts A chaque instant

Pont des Arts to marka, która w minionym roku okazała się prawdziwym brylantem, a swoim sztandarem uczyniła właśnie A chaque instant (co znaczy „W każdej chwili”)

Cechą, która wyróżnia jej zapachy jest niemal całkowity brak słodyczy. Nawet waniliowo-rumowe A ce soir przedstawiono w takiej wytrawnej formie. W przypadku A chaque instant jest podobnie, a nawet „bardziej”. To chłodny, drzewny i dostojny szypr przeszyty chłodnym wetiwerem i pokryty kilkoma drobinkami zmrożonego pyłku kwiatów. Próżno tu jednak szukać akordu retro, który wyznaczał ramy Eau du Soir czy był obecny w Nicolai New York. Bertrand Duchaufour przedstawia bowiem szypr XXI wieku, który bazując na znanych składnikach, podąża nową drogą.

Pomimo użycia wielu drzewnych, żywicznych, a wręcz orientalnych esencji, A chaque instant nie wkracza w obszar ciepły. Nic się tu nie pali, nie żarzy, nie świeci. Wąchając te perfumy można wręcz poczuć chłód, którego doświadczamy zbliżając się do kamiennego monumentu. Przez cały czas czuć też niuanse zielone, nieco tylko mszyste, a bardziej przypominające aromat porostów na górskich skałach lub na starych drzewach zimą.

Pont des Arts A chaque instant: 30, 50 i 100 mL
Pont des Arts A chaque instant: 30, 50 i 100 mL

Mirra, wosk pszczeli, benzoin i paczula wnoszą wręcz ładunek goryczy do bazy, a jednocześnie sprawiają, że nawet po 6-7 godzinach kompozycja Pont des Arts zaskakuje jakością. Gdzieś w najgłębszym tle możemy poczuć pół kropli klasyków Chanel z No. 19 na czele. Jeśli mowa o bardziej współczesnych zapachach, to porównałbym A chaque instant z serią Mrocznych Ogrodów Toma Forda – zwłaszcza z Hiacyntem i Żonkilem oraz z French Loverem, zaznaczając jednocześnie, że tutaj rola kwiatów jest znacznie mniejsza, a wyeksponowano tony drzewne i zielone.

Opinia końcowa o Pont des Arts A chaque instant

Wielkie, wielkie perfumy, których jakość (zarówno pod względem samych składników, jak i kunsztu kreacji) rzuca na kolana. Na pewno polecam ich poznanie, zwłaszcza osobom, które nie tolerują słodyczy w perfumach, a lubią kompozycje wyniosłe i eleganckie.

Najważniejsze cechy:

  • charakter: szyprowo-zielony
  • + chłodny, dostojny wydźwięk całości
  • + akord zmrożonego pyłku kwiatów na początku
  • + bardzo udana gra nut zielonych i zimnych jednocześnie
  • + zachowana zmienność nawet w najgłębszej bazie


Nuty: mirra, mech dębowy, wetiwer, czerwony pieprz, benzoin, arcydzięgiel, galbanum, klamentynka, szafran, tuberoza, jaśmin, paczula, wosk pszczeli, wanilia
Rok premiery: 2018
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: dobra, około 8 godzin
Twórca: Bertrand Duchaufour 

Korki mają być odzwierciedleniem przęseł paryskiego mostu Pont des Arts
Korki mają być odzwierciedleniem przęseł paryskiego mostu Pont des Arts

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

6
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowyŁukaszMarcin Budzyk-WermińskiLeokadia Pumeks Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Autentycznie wspaniały- taki współczesny, a jednocześnie czuć w nim jakość i naturalność jak w Ormonde Jayne

Leokadia Pumeks
Gość
Leokadia Pumeks

Ojoj, szkoda że nie powąchałam go przed kupienie A ce soir – może wybór byłby inny? Czy zapachy z Mostu Sztuk także można zamawiać jako próbki? Jeśli tak to muszę KONIECZNIE go poznać.
Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku 😘😘😘

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

Leokadio, myślę, że A chaque instant Tobie spodobałby się mniej niż A ce soir. Wydaje mi się, że A ce soir ma znacznie bardziej "Twoje" nuty.

Dziękuję za życzenia i ślę je z wzajemnością 🙂

Marcin Budzyk-Wermiński
Gość
Marcin Budzyk-Wermiński

To cecha tej marki. I faktycznie, jeśli ktoś lubi Ormonde Jayne, to jest duża, że "polubi" Pont des Arts

Łukasz
Gość
Łukasz

Niesamowity zapach. Nie umiałem oderwać nosa od nadgarstka gdy dostałem jego próbkę.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Niestety dla mnie brak głębi w tych nowych zapachacj szyprowych te stare z lat 80 to były mocarze . Bartek