7 kwietnia 2019

Guerlain AA Ginger Piccante

Aqua Allegoria Ginger Piccante
Guerlain Aqua Allegoria Ginger Piccante

 

Seria letnich wód Aqua Allegoria wzbogaciła się w tym roku aż o trzy, nowe pozycje.

Guerlain AA Ginger Piccante („pikantny imbir”) to koronna i chyba najbardziej wyczekiwana ze wszystkich kompozycji. Sygnowana jest też nazwiskiem Delphine Jelk, a nie Thierry’ego Wassera, co jest kolejnym dowodem na nieuchronnie zbliżającą się zmianę warty w firmie.

Samo Ginger Piccante pachnie tak, jak powinno pachnieć. To jedyne znane mi perfumy, w których imbir przedstawiono w tak naturalnej formie. Zaraz po aplikacji możemy być zaskoczeni, że efekt taki występuje w perfumach. Czuć bowiem po prostu imbir, taki jaki znamy z kuchni. Jest świeży, kręcący w nosie z podtonem korzennym i cytrusowym. Może być też odebrany jako ostry, co jest zgodne z nazwą i zamierzeniem. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że użyto tutaj naturalnego olejku imbirowego.

Ginger Piccante 125 mL

Później perfumy powoli, lecz nieuchronnie zmniejszają udział imbiru w tworzeniu wrażenie zapachowego. Wzrasta za to ilość róży. W zasadzie można powiedzieć, że Guerlain Aqua Allegoria Ginger Piccante to perfumy różano-imbirowe. Zwłaszcza w sercu i bazie królowa kwiatów wyraźnie dominuje nad imbirem. Jej forma jest świeża, delikatna, z dużym woalem sterylnych, nie do końca naturalnych piżm. Na pewno nie jest to róża słodka lub konfiturowa. Sama w sobie nie pachnie też naturalnie. Jest nieco zbyt transparentna i zakładam, że wiele osób może ją odebrać jako ubogą.

Na szczęście, tony imbirowe cały czas pracują w kompozycji i nawet, kiedy nie są na pierwszym planie, to przyczyniają się do zwiększenia walorów całości.

Inne nuty, wymienione przez producenta, nie są aż tak wyraźnie zaznaczone. Zakładam, że pieprz nadaje kręcącego charakteru imbirowi, a cytrusy ogólnie zapewniają świeży wydźwięk innym akordom. Natomiast trzeba wyraźnie powiedzieć, że Ginger Piccante to scena dwóch bohaterów: imbiru i róży.

Opinia końcowa o Guerlain Aqua Allegoria Ginger Piccante

Bardzo odważna kreacja, ponieważ imbir do tej pory był wykorzystywany jedynie jako element wspomagający inne nuty. Ginger Piccante pod tym względem prezentuje się zupełnie inaczej niż Gelsomini di Capri czy Twilly d’Hermes.

Kampania perfum Guerlain AA Ginger Piccante

Z okazji premiery „trojaczków” Guerlain przygotowało nowy film reklamowy dla całej rodziny Aqua Allegoria.

Guerlain Ginger Piccante

 

Najważniejsze cechy:

charakter: imbirowo-różany

  • + naturalne, bardzo sugestywne zagranie imbirem
  • + ciekawy pomysł z zestawieniem róży i imbiru
  • – tani wydźwięk tonu różanego
  • – mało zaskakujący rozwój perfum

Charakterystyka:

Nuty: imbir, róża, cytryna, bergamotka, czarny pieprz, drewno cedrowe, akord piżmowy

Rok premiery: 2019

Twórca: Delphine Jelk

Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 75 i 125 mL

Trwałość: bardzo dobra (jak na tego typu zapach), około 4-5 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Leokadia
Leokadia
2 lat temu

Dziękuję za tę recenzję, właśnie miałam okazję poznać ten zapach i bardzo byłam ciekawa Twego zdania, a zwłaszcza porównania z Twilly. Gdybyś miał wybrać jeden z tych dwóch to który i dlaczego?

Anonimowo
Anonimowo
2 lat temu

Ja na lato wybiorę Ginger piccante, bardzo mi się spodobały o czym pisałam już pod postem z 17 stycznia. Pozdrawiam.

Anonimowo
Anonimowo
2 lat temu
Reply to  Anonimowo

P. S. na mnie długo pachnialy, już testowałem.

Anonimowo
Anonimowo
2 lat temu
Reply to  Anonimowo

Testowałam.

Achna
Achna
2 lat temu

Po przeczytaniu tekstu Tej recenzji pognałam do perfumerii, bowiem jak odczytałam, że w składzie znajduje się czarny pieprz a jeszcze w zestawie z imbirem i różą to musi być rarytas …Niestety kompozycja rzeczywiście orginalne połączenie ale jak dla mnie pieprzu tu brak.. ostrość jedynie imbiorwa. A róża mocno dominuje, a imbir wyparował .. i nie mogę pozbyć się skojarzeń z zapachem sprzed wielu lat-bułgarska mała drewniana fiołka z różanym zapachem…nie wiem czemu ale strasznie męczy.
Hermes Twilly według mnie to zupełnie inna bajka niż AA Guerlain , czekam dalej na kolejne odsłony imbiru// bo chyba staje się być modny, a mi nie po drodze z powyższymi perfumami// na nowe Kenzo flower by Kenzo ponoć ma być właśnie z imbirem.

Achna
Achna
2 lat temu

* dołączyła do wątku – Achna -zazdroszczę wszystkim dla których imbir jest łaskawy i możecie go nosić …szkoda, że aprobata nosa nie zawsze idzie razem ze współpracą skóry 😉

anonim
anonim
2 lat temu

Rzeczywiście mocno pachnie surowym imbirem, ale wszystko wg mnie psuje ta nuta róży, która jest zbyt toaletowa.

Anna
Anna
2 lat temu

Linia AA nie należy do moich ulubionych.
Ginger Piccante natomiast mnie zachwycił 🙂
Zapach świeży, ale nie banalny.
Róża (o nieco mydełkowatym – w moim odczuciu – charakterze) powoduje, że duet cytryna + bergamotka traci swoją ostrość i nie jest agresywny.
Nuta imbiru – relatywnie rzadko eksploatowana w kompozycjach świeższych – przydaje zapachowi oryginalności.
Naprawdę bardzo fajna propozycja na lato.

Wiosenna
Wiosenna
2 lat temu

Imbir w czystej postaci trwa na mnie dosłownie chwilę ok. 15-20 minut, potem już tylko róża, prosta, zwyczajna, oczywista. Imbir
już nie powraca, a szkoda bo piękny ten początek był – rześki, musujący, świdrujący.
Wiosenna

Zbigniew
Zbigniew
2 lat temu

Z czystej ciekawości spróbowałem bo miało być imbirowo, i było, przez 5 minut. Różę musiałem iść zmyć z siebie. Moja skóra w ogóle się z perfumami nie lubi. Jako że jestem na lotnisku to przykryciem ją ciemną cytryną od Hermes żeby poszukać dymnych nut z recenzji ale znów wyszedł spocony ogrodnik i kazał wsiadać do samolotu. Dostałem miejsce obok kobiety, mam nadzieję że ma katar.
Róża, żony, dobrze na mnie pachnąca to np. roses vanille od Mancera.

Wiosenna
Wiosenna
2 lat temu
Reply to  Zbigniew

Dobrze to Pan określił „spocony ogrodnik” 😄, ta róża na mnie też paskudnie się płoży…
Pozdrawiam! Wiosenna