8 sierpnia 2019

Paco Rabanne Lady Million Empire

Paco Rabanne Lady Million Empire

Zawsze wydawało mi się, że wiem, czym są perfumy szyprowe. Pisałem nawet o tym na blogu…

A tu się okazuje, że Paco Rabanne Lady Million Empire też jest ogłoszone szyprem. WoW! Naprawdę jest to zaskakująca klasyfikacja, ponieważ te perfumy nie mają z tą rodziną zapachową niczego wspólnego. Zresztą w XXI wieku bardzo wiele kompozycji nazywa się szyprowymi, chyba tylko z powodu luksusowego brzmienia „sz” i „r” obok siebie. Myślę sobie, że wiele osób po usłyszeniu nazwy, której znaczenia nie znają, nabiera przekonania o wyjątkowości danego produktu. Na inny pomysł wpaść nie mogę.

Same perfumy są słodkie, ulepne i zakurzone. Samo w sobie nie jest to wcale taką dużą wadą, ponieważ kompozycja ma też kilka elementów ciekawych. Początek zaskakuje nieco cierpką malino-porzeczką (bardziej po prostu kojarzy się z konfiturą wieloowocową, ale nie najwyższej jakości). Pojawiają się tony pomadkowe, kosmetyczne, nieco różane. Skojarzenia z pudrem są słuszne, ale niestety, niuans ten zmierza w kierunku kurzu utrwalaczy. Mam nieodparte wrażenie, że ciekawa gra nut jest tutaj zasypana, zalana tymi paskudnymi i tanimi składnikami. Poziom słodzików i syntetyków ambrowo-piżmowo-drzewnych sięga zenitu od samego początku.

Opinie o perfumach Paco Rabanne Lady Million Empire

Wadą jest natomiast infantylny akord białokwiatowy o chemicznym wydźwięku. Dominuje on w środku Paco Rabanne Lady Million Empire. Pamiętajmy, że bez przerwy gra ta upiornie słodka baza. Na tym etapie kompozycja staje się rzadkim przykładem połączenia trzech najbardziej trywialnych i masowych akordów damskiej perfumerii: ulepnej słodyczy, tanich kwiatków i zakurzonej pseudambrowo-drzewno-piżmowej bazy.

W trzecim etapie można poczuć paczulę. Producent deklaruje, że to „biała paczula”, czyli syntetyczna. Jeśli tak, to brawo za jej rekonstrukcję, ponieważ ja bym powiedział, że jest tam naturalny olejek paczulowy w formie „serca paczuli”. To oznacza, że pozbawiono go frakcji ziemistych i kakaowych.

I w końcu przychodzi pora na czwartą partię. Tutaj poziom zasłodzenia spada, a zostaje sama baza. Jest tanio, wtórnie i totalnie bez wyrazu. Tak mogłyby się kończyć równie dobrze jakieś męskie, tanie perfumy.

Paco Rabanne Lady Million Empire 30 mL

Jeszcze jedna kwestia na sam koniec. Producent szczyci się koniakiem w Lady Million Empire i wręcz wysuwa tę nutę na pierwszy plan. Choćby mnie przypalali białym żelazem, to w życiu bym nie wyczuł tutaj żadnych nut alkoholowych. Pokazałem w ciemno te perfumy czterem osobom i również żadna z nich nie wpadła na ten motyw.

Opinia końcowa o perfumach Paco Rabanne Lady Million Empire

Kilka ciekawszych wątków nie zmienia faktu, że to słabe pachnidło. Bardzo nienaturalne, wtórne i nudne…

Kampania perfum Paco Rabanne Lady Million Empire

Najważniejsze cechy:

charakter: słodki

  • + ciekawie skonstruowane początkowe akordy owocowo-kosmetyczne
  • – bardzo wtórny zapach całości
  • – bardzo tanie i chemiczne składniki bazy

Charakterystyka:

Nuty: paczula, porzeczka, koniak, neroli, mirabelka, osmanthus, magnolia, pomarańcza

Rok premiery: 2019

Twórca: Anne Flipo

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 80 mL

Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments