20 lutego 2020

Escada Flor del Sol

Escada Flor del Sol

Limitowane edycje marki Escada to stały element perfumeryjnego pejzażu, zwłaszcza w okresie letnim.

Na sezon 2020 podstawia się nam pod nos perfumy Escada Flor del Sol. I cóż tu dużo mówić – to jedna z najciekawszych odsłon ten serii w ostatnich latach. Oczywiście, jest utrzymana w klimacie rodziny, lecz jednocześnie może zachwycić.

Na początku trzeba jednak wyraźnie sobie powiedzieć, że ta kolekcja to kompozycje landrynkowe, masowe, bazujące głównie na syntetycznych nutach owocowych. I nie każdemu muszą się one podobać, co nie zmienia faktu, że niektóre z nich mogą być dziełami sztuki i mogą po prostu zachwycać noszącego. Wiele osób skreśla te zapachy, uznając jednocześnie za coś „gorszego”, co jest według mnie bzdurą.

Escada Flor del Sol 100 mL

Escada Flor del Sol wyróżnia się na tle swojej rodziny, choć do niej jednocześnie pasuje. Po pierwsze, zaskakuje ukutą nutą owocową. Trudno w pierwszej chwili zgadnąć, co za owoc stoi za tym wrażeniem. Niby rodzą się w głowie skojarzenia z czerwonymi owocami, ale to jednak nie to. Oficjalnie spis nut mówi o granacie i pomarańczy, lecz to też nie do końca ten klimat. Nie ma tu też żadnych arbuzów czy melonów.

Dla mnie to coś na kształt gumy rozpuszczalnej, w której mamy frakcje dużej liczby różnych owoców. Jednocześnie nie tworzą one płaskiej pulpy. Flor del Sol na początku trochę musuje – tutaj wyróżnione są cytrusy. I, o dziwo, ich forma jest naturalna. Później mamy tony nieco malinowe z kwaskowym podbiciem. Pojawia się następnie coś landrynkowego, bardzo słodkiego. Gdzieniegdzie w sercu i bazie wracamy do cytrusów, a raczej pomarańczy w formie skondensowanej, nieco syropowej, może wręcz likierowej. Naprawdę jestem pozytywnie zaskoczony jakością i grą tych perfum.

Nawet późny fundament nie razi jakąś totalną masakrą. Czuć, że naturalnego sandałowca tam nie ma, ale Escada proponuje w zamian coś kremowego, nieco gumowego z delikatnym pudrowo-pomadkowym niuansem. Uważam, że taka baza się broni i prezentuje znacznie lepiej od baz innych limitowanek tej marki.

Opinia końcowa o perfumach Escada Flor del Sol

W swojej kategorii (owocowe landrynkowce) to bardzo ciekawy zapach. Jestem prawie pewien, że jeśli ktoś lubi te klimaty, to nowa Escada go zachwyci. Według mnie można ją rozpatrywać jako lepszą wersję Fiesta Carioca.

Spis nut jest nieco mylący i zdecydowanie zbyt krótki.

Kampania zapachu Flor del Sol

Escada Flor del Sol kampania

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony escada-fragrances.com

Najważniejsze cechy:

charakter: landrynkowy

+ zgodność z klimatem serii

+ dużo ciekawych wątków owocowych

+ dobrze wykonana baza imitująca drewno sandałowe

Charakterystyka:

Nuty: grenadyna, tequila, kwiat dalii, drewno sandałowe

Rok premiry: 2020

Twórca: b.d.

Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL

Trwałość: niezła, około 6-7 godzin

Pozostałe recenzje

15 października 2021

Heeley Athenean

Ostatnia premiera – Heeley Athenean – to kompozycja figowa nawiązująca do starożytnej Grecji…

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
xoxo
xoxo
1 rok temu

Panie Marcinie! Ponawiam swoje wcześniejsze pytanie: czy zna Pan takie perfumy co pachną jak kwiaciarnia bądź jak czerwone kwiaty, ale nie chodzi mi różę?

xoxo
xoxo
1 rok temu

Muszę wypróbować, dziękuję za sugestie!

Marta
Marta
1 rok temu

Pojawiła się limitowana wersja Caroliny Herrery 212 VIP. Szczególnie spodobała mi się wersja damska Rose Red. Pojawi się w najbliższym czasie recenzja? Jestem ciekawa Pana opinii 🙂

Beata
Beata
1 rok temu

A kiedy będzie obiecana recenzja Red Shoes?

Romka
Romka
1 rok temu

Jeśli chodzi o owoc, który mógłby być inspiracją zapachową, to nasuwa mi się tu skojarzenie z…. owocem opuncji 🙂 Nie miałam jeszcze przyjemności wąchać tej limitowanki, ale opis zapachu idealnie pasuje mi do wrażeń, które mialam pijąc wczoraj świeżo wyciśnięty sok z owoców tego kaktusa! Trochę słodko, trochę kwaskowo i gdzieś w tle majaczy landrynkowy smak malinowej…. gumy Mamby 😉 Sok generalnie pyszny. A i kaktus na pudełku mógłby coś sugerować….chociaż opuncja wygląda całkiem inaczej.

Kasiaa
Kasiaa
1 rok temu
Reply to  Romka

Posiadam te perfumy i zgadzam się w 100% – jest to zapach owocu opuncji 🙂

Feeler
Feeler
1 rok temu

Te perfumy są bardzo podobne do D&G L’Imperatrice – próbowałeś? „Cesarzowa” wydaje się bardziej wysublimowana, stąd podejrzewam, że jeśli tu dałeś 8, to propozycja od D&G mogłaby zahaczyć o jeszcze wyższe noty.