6 maja 2023

Viktor & Rolf Spicebomb Infrared Eau de Parfum

Nie wiem, jak to się stało, że nie poznałem klasycznej odsłony z 2021 roku

Recenzja perfum Viktor & Rolf Spicebomb Infrared Eau de Parfum będzie zatem autonomiczna, bez porównań z pierwowzorem, którego nie wąchałem.

Zapach jest ponadprzeciętny. Wśród nudy męskich, bezpłciowo słodkich lub zakurzonych pachnidełek, te perfumy prezentują się szlachetnie, oryginalnie i są przykładem, że nawet popularne i sieciowe marki, mając ograniczony budżet na kompozycję, są w stanie zrobić coś zjawiskowego.

Od pierwszej chwili czuć, że konstrukcja jest przemyślana. Początek jest kadzidlany i przyprawowy jednocześnie. Sam wyraz tego akordu jest trochę elektroniczny, może też przypominać lakier do drewna. Jednocześnie daleko mu do skojarzeń sakralnych.

Element przyprawowy jest bez wątpienia bardzo mocnym punktem Spicebomb Infrared Eau de Parfum. Unika wejścia w obszary syntetycznej, okropnie ulepnej słodyczy. Potrafi zakręcić w nosie. Jest cynamonowy przede wszystkim, ale jednocześnie nie przypomina koszmarków w typie Stronger With You czy Scandal Pour Homme. Te przyprawy zdają się z jednej strony rzucone w powietrze, ostre, z pewną rześkością. Mają w sobie też sporo wątków drewnianych. Zwłaszcza po kilkudziesięciu minutach pojawiają się obrazy nadwęglonej deski. Perfumy jednak nie stają się płaskie. Wspomniany cynamon, pieprz, chili (a zakładam, że wiele innych elementów, które nie są oficjalne wymienione w składzie) wciąż świdrują w powietrzu obok trocin obtoczonych żywicą. Gdzieś w tle pojawia się nuta palonej kalafonii.

Słodycz w Viktor & Rolf Spicebomb Infrared Eau de Parfum jest wyważona. Jean Christophe Herault utrzymał ją na wodzy, tak żeby całość nie stała się tania, a jednocześnie kompozycja zachowuje w sobie pierwiastek komfortowy i przytulny. Z czasem przyprawy gasną, a na pierwszy plan wchodzi odrobinę przybrudzona nuta łącząca wątki cukrowe i skórzane. W dalszym ciągu poziom konstrukcji jest więcej niż średni.

Co więcej, perfumiarze zaserwowali też skojarzenia z kawą, wanilią, rumem, wanilią, imbirem etc… I nawet jeśli to tylko molekuły, to efekt tej układanki jest dowodem na ich umiejętności. W najgłębszej bazie zapach wyraźnie ulega wypłaszczeniu, ale nie razi taniością.

Opinia końcowa o perfumach Viktor & Rolf Spicebomb Infrared Eau de Parfum

Szkoda, że ten produkt pojawia się na lato, ale może się świetnie sprawdzić w cieple, jeśli będzie używany z umiarem. To piękna, dopracowana kompozycja, których na półkach współczesnych perfumerii nie ma zbyt dużo – zwłaszcza jeśli mówimy o męskich perfumach.

 

Kampania perfum Spicebomb Infrared EdP

Wszystkie zdjęcia i materiały oficjalne pochodzą ze strony viktor-rolf.com

Najważniejsze cechy:

charakter: przyprawowy

+ dopracowana kompozycja

+ oryginalność w interpretacji znanych nut

 

Charakterystyka:

Nuty: cynamon, czerwony pieprz, papryka chili, skóra, akord żywiczny

Rok premiery: 2023

Twórca: Jean Christophe Herault

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 100 mL

Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marta
Marta
11 miesięcy temu

Popularne i sieciowe marki maja ograniczony budżet na kompozycję? To tak jakby powiedziec, ze male, lub malo znane marki niszowe, maja ogromny budzet na swoje kompozycje.

Marta
Marta
11 miesięcy temu
Reply to  Marta

Wszyscy wiemy,ze ceny perfum zazwyczaj nie sa adekwatne do uzytych skladnikow i jesli mozna zrobic dobry zapach z naturalnych skladnikow za 50 zl to znaczy, ze cała reszta jest przerostem formy nad trescia

Basia
Basia
11 miesięcy temu

Aż wstyd napisać, ale nie znam tych perfum z butelki, z korka, ze sklepowej półki, poznałam je wąchając człowieka, który nimi pachnie. Nigdy wcześniej nie wodziałam nosem za mezczyzną, pierwszy raz miałam ochotę wtulić się w jego płaszcz. Te perfumy to wabik. Działają na zmysły, przywodzą orientalne klimaty, i mają niesamowitą głębię.

Krzys84
Krzys84
11 miesięcy temu

Trzeba bedzie przetestowac ale pewnie max 2 godziny beda pachniały na mojej ,kiepskiej skórze, nic sie nie trzyma moze macie jakies rady na tzw słabe ph skóry ?psikanie na nadgarstku szyji wlosy i inne sposoby nic nie pomagaja

Krzys84
Krzys84
11 miesięcy temu

Nie ma takiej opcji niestety nic sie nie trzyma obojetnie czy cos ,slodszego glebszego,czy jakis świeżak czy za 100zl czy wiecej 2,3 godziny to jest max

Krzys84
Krzys84
11 miesięcy temu
Reply to  Krzys84

Czasmi testuję ze znajomymi zapachy i twierdzą ze slabo czują na mojej skórze

Mader
Mader
11 miesięcy temu
Reply to  Krzys84

Jeśli nie pomaga posmarowanie się czymś tłustym w miejscach strategicznych to niestety trzeba się z tym pogodzić. Ja mam taką skórę, mam azs, jest bardzo sucha i mimo smarowania perfumy bardzo szybko znikają. Psikam na ubrania, używam mgiełek do włosów i ciała, poprawiam się zapachem w ciągu dnia.

Krzys84
Krzys84
11 miesięcy temu
Reply to  Mader

Chyba czeste psikanie tylko pozostaje dlatego drogie nie oznacza dobre w naszych przypadkach różne juz pachnidla testowalem i nie ma szalu.Jeszcze kiedys do Mo 61 perfumerii sie wybiorę moze tam skoponuja cos trwalszego.Pozdrawiam

Marta
Marta
11 miesięcy temu

Dlaczego nie opublikowal Pan dalszej czesci mojej wypowiedzi, ktora wyjasnia to o czym mowie,i do faktow, ktore Pan pod nia podal?
Zawsze cenilam Pana za szczerosc i prawdomownosc odnosnie jakosci zapachow, wiec bardzo dziwi mnie Pana zachowanie swiadczace raczej o slownej manipulacji.
Mowie docelowo o tym, ze i owszem – moze sieciowki tworza same sobie blokady i limity na skladniki ale wynika to moim zdaniem raczej z ich wyliczen marketingiwych-co sie im oplaca a co nie a nie rzeczywistosci samej w sobie. I owszem- niektore skladniki sa drozsze niz inne, natomiast dalej nie tlumaczy to tworzenia przepasci cenowej.
Jesli sie mylę prosze mnie po prostu poprawić a nie kasowac.

Marta
Marta
11 miesięcy temu

Dziękuję za odpowiedź.
Cena 50zl była przykładowa aby zilustrować ogromne różnice między jakością a wartością,(gdzie jeszcze wliczamy kwestie trwałości, ktora ma sie wrażenie, ze w ostatnim 20leciu drastycznie spadła)
Przyklady można by było mnożyć i nie da sie generalizować bo znajdą sie firmy jak np Lalique ktory podchodzi pod niszę a reprezentuje bardzo adekwatny stosunek jakosci do ceny.

Joanna M.
Joanna M.
10 miesięcy temu

Electric Cherry to totalna PORAŻKA, tandeta w dosłownym znaczeniu…..

Ola
Ola
11 miesięcy temu

Taka mała obserwacja. Obecna wiosna nas nie rozpieszcza ciepłem, więc może nowy zapach V &R się „wstrzeli” w aurę;)