19 września 2023

Jean Paul Gaultier Gaultier Divine

Jean Paul Gaultier Gaultier Divine

To kolejna kompozycja autorstwa Quentina Bischa, która wpisuje się w styl tego „odważnej chemii”. Tym razem mamy jednak bardzo udane i odważne połączenie składników naturalnych i syntetycznych, które nie brzmi tanio i nie jest wtórne

Perfumy Jean Paul Gaultier Gaultier Divine to jednak dzieło nie do końca łatwe. Powiedziałbym nawet, że wielu osobom może wydać się nie do przejścia i to nie z powodu jednej nuty, ale całości konstrukcji. Zapach opisałbym jako waniliowy, choć wanilii w składzie nie ma. Formalnie to perfumy liliowe, ale absolutnie nie znajdziemy tu lilii w formie klasycznej – takiej, jak pachną kwiaty lub znane produkty (Guerlain Lys Soleia czy Tom Ford Lys Fume). Quentin Bisch postawił bowiem na kreację tej rośliny od podstaw. Ta interpretacja jest zatem jego i tylko jego. To odważne podejście i choćby z tego powodu wartościowe.

W Gaultier Divine poczujemy na początku akord mleczno-oceaniczny. Może wydawać się mdły, kwaśny i słony. Na samym początku kwiaty przyjmują postać molekularno-mleczną, z nutą wymiocin niemowlaka. Na szczęście to nie trwa długo i offowy start rozpatruję jako preludium dla bardziej zrównoważonej gry nut białokwiatowych (to ta niedosłowna lilia), ciepłych waniliowych z elementem białka w nie do końca dopieczonej bezie. Wzrasta też poziom cukru.

Kompozycja z czasem nabiera wydźwięku gourmand. Słodycz kwiatów staje się zestawiona z czymś przypominającym ogrzane, niemal palone masło. W kolejnym rozdaniu zobaczymy akcent olejkowo-słoneczny, gdzie sól miesza się z wonią olejku do opalania. Zakładam, że to pokłosie ylangu i dawki „solarnych” molekuł.

Producent deklaruje użycie molekuły Calypsone, która łączy tony arbuzowo-ogórkowe z morskimi. Na pewno w części odpowiada to za odważny początek, ale i jest wyczuwalna w dalszych etapach. Wówczas perfumy Jean Paul Gaultier Gaultier Divine potrafią pokazać aromat steku z arbuza – smażony na głębokim tłuszczu owoc ma bogaty bukiet nut, który żywo przypomina tę kompozycję. Warto jednak podkreślić, że nie jest to czysty Calypsone. Tam muszą być obecne inne związki w dużej liczbie.

Idąc do przodu, wchodzimy w obszary bardziej suche, waflowe, nawiązujące do maślanej woni poprzednich etapów.

Dopiero na samym, samym końcu kompozycja nieco się kurzy i nabiera masowej maniery. Na szczęście nie niszczy to przednich wrażeń rodem z kalejdoskopu.

Opinia końcowa o perfumach Jean Paul Gaultier Gaultier Divine

Dopracowana, kosmicznie zmienna i wielowątkowo kompozycja. Domyślam, że skonstruowanie tych perfum zabrało sporo czasu, choć całościowo mogą być nieco zbyt trudne dla statystycznego odbioru. Natomiast bez dwóch zdań jest to produkt wyjątkowy.

Kampania perfum Gaultier Divine

Gaultier Divine opinie

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony jeanpaulgaultier.com

Najważniejsze cechy:

charakter: słono-smakowity

  • + bardzo wysoki poziom oryginalności
  • +/- molekularno-chemiczny zapach
  • + bardzo dopracowana konstrukcja
  • – nieco zbyt chemiczna i masowa baza

Charakterystyka:

Nuty: lilia, beza, akord słony, bergamotka, paczula, akord piżmowy, ylang ylang, jaśmin, czerwony pieprz, akord arbuzowo-morski

Rok premiery: 2023

Twórca: Quentin Bisch

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 7-8 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
29 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Anna
Anna
6 miesięcy temu

O wow! No to trzeba przetestować. Ostatnio Quentin coraz bardziej mnie zaskakuje. In plus, oczywiście ❤️

k.,s.w.
k.,s.w.
6 miesięcy temu
Reply to  Anna

komentarze pod ; Jean Paul Gaultier Le Male Elixir zgoła odwrotne …perfumoholicy coraz mniej przychylni i psy wieszaja na nosie, 🙁 , ale Quentinie! nie czuj sie urazony , rób swoje! 😉

Hexagone
Hexagone
6 miesięcy temu

jak pachną wymiociny niemowlaka????

Iza
Iza
6 miesięcy temu
Reply to  Hexagone

Uwierz mi, nie chcesz wiedzieć.

Hexagone
Hexagone
6 miesięcy temu
Reply to  Iza

😆

k.,s.w.
k.,s.w.
6 miesięcy temu
Reply to  Hexagone

ładnie 😀 ..inaczej niz dorosłe ..bo to samo mleko ścięte kwasem solnym

Anonimowo
Anonimowo
6 miesięcy temu
Reply to  k.,s.w.

Jak dla mnie cuchną. Parę razy ulało się mojemu bratankowi, gdy był noworodkiem i niestety, gdzieś tam kropelka mi na ubranie spadła, jak go trzymałam i chyba przez testowanie perfum ciągle czułam później ten smród.

Reya
Reya
4 miesięcy temu
Reply to  Hexagone

Mają ciepły, mleczny zapach

k.,s.w.
k.,s.w.
6 miesięcy temu

moja sugestiopr0śba spełniona! dzięki!

Last edited 6 miesięcy temu by k.,s.w.
Wiosenna
Wiosenna
6 miesięcy temu

O rany to musi być przedziwna kompozycja 😮 koniecznie trzeba przetestować. Panie Marcinie opis tak żywy, że mnie zemdliło.

Edka
Edka
6 miesięcy temu

Dziś spróbowałam z ciekawości i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Przypominają Womanity Muglera, które mi się nie podobają. Divine są intrygujące – właśnie zachwyciła mnie pierwsza nuta. Żadnych wymiocin, czuję posłodzoną sól. Są bardzo nietypowe. Rewelacja dla mnie!

Anonimowo
Anonimowo
6 miesięcy temu

Przeohydny zapach

Izka
Izka
6 miesięcy temu
Reply to  Anonimowo

Nie ma przeohydnych zapachów, tylko takie, które nam nie leżą. I tyle w temacie. Ja uwielbiam zapach „piecówki”, kiedyś malowano tym kotły przemysłowe, a i głowa się od tego kiwała. Zapach zawsze opowiada jakąś historię, mniej czy bardziej udaną, ale „zohydzanie” go innym się nie godzi. Mam zapachy 1/10, które uwielbiam, i 9/10, które całkowicie nie wpisują się mój styl życia, i to jak sobie wymyśliłam siebie. Reasumując różą pachnieć nie będę, ale to nie znaczy, że reszta nie powinna. Zapachy mnie nie obrażają, nie duszą, i nie przyprawiają o ból głowy. Pić i perfumować się, trzeba umieć. Pozdrawiam.

Ewa
Ewa
6 miesięcy temu
Reply to  Izka

Oj zdarzają się wyjątki 🙂 choć ogólnie się z Panią zgadzam. Sama miałam wątpliwą przyjemność biegnięcia do łazienki cenę szorowania nadgarstka z jeden malinowej herrery, po której powąchaniu zemdliło mnie natychmiastowo 🙂

Anonimowo
Anonimowo
6 miesięcy temu
Reply to  Izka

Droga pani są przeohydne zapachy i tyle w temacie a gust i pisać trzeba umieć.

Portofino
Portofino
6 miesięcy temu
Reply to  Anonimowo

Ja np nie rozumiem tego zdania🤔

Anonimowo
Anonimowo
6 miesięcy temu
Reply to  Portofino

bardzo mi przykro, że w tym wieku masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.

Katarzyna J
Katarzyna J
6 miesięcy temu

Testuję od 2 tygodni, na początku podeszłam sceptycznie bo to JPG i dość tandetna butelka. Powachalam jednak i uderzyło mnie zdziwienie – zapach jest inny niz większośc obecnego mainstreamu. Gdy doczytałam, że to dzieło Quentina wszystko stało się jasne. Kompozycja jest naprawdę wielowymiarowa, ja też nie przepadam za otwarciem, ale ono trwa krotko a potem dzieją się cuda. Testowalam tez ostatnio Amouage Guidance i wyczywam jakas wspolna nutę. Tak jakby zabrac z Guidance to co niszowe i zostawic tylko elementy latwe, mile i przyjemne. Zapach jest bardzo trwały, u mnie powyżej 10h. Wejdzie do mojej kolekcji.

Ala
Ala
6 miesięcy temu

Proszę o poradę szukam perfum do biura jakiś bezpiecznych nie kilerów nie trudnych w odbiorze

Sabina
6 miesięcy temu

Panie Marcinie proszę o recenzję perfum Fenty Fenty . Dziękuję za pięknie opisywanie zapachów.

Portofino
Portofino
6 miesięcy temu

Jednaz nielicznych marek,których perfumy są trwałe.Od jakiegoś czasu bardzo zwracam na to uwagę.Nie potrafię zaakceptować faktu wydawania paru set złotych za perfumy o mniejszej trwałości zapachu niż twoj zwykły balsam do ciała.Mam całą kolekcję perfum z lat 90,śledzę nowości i niestety obserwuję wyraźny spadek jakości perfum.

Mariusz
Mariusz
6 miesięcy temu

Widzę, że z wszystkich firm mainstream owych JPG nie zawodzi w ogóle,! PANIE Marcinie co teraz kupić, żeby to był killer i wypełniał całe biuro i ciągnął się za mną ogon?

Maltel
Maltel
6 miesięcy temu

A coś dla kobiet? Cenie perfumy trwale i z ogonem… Ostatnio tyle wielkich marek ( np. CHANEL) zawodzi w tych elementach

Asia
Asia
6 miesięcy temu
Reply to  Maltel

Bo ten ogon to niestety czasem wiocha. A Chanel idzie w kierunku cichej, nie krzykliwej elegancji. Mam dwie Chanelki i i są trwałe ale nie mocno projektujące. Po tym jak w pracy poznałam kolegę który dosłownie wylewa na siebie perfumy których nie trawie zaczynam rozumieć tę politykę.

Zuzanna
Zuzanna
6 miesięcy temu

Przyszłam tylko napisać, że ten wspomniany stek z arbuza jest tam i jest przecudny i uwielbiam ten moment. W jakiej porze roku widzisz ten zapach?

Magdalena
Magdalena
3 miesięcy temu

Smakowity…. Hm. Początek boski ale na mnie nie miną 3 minuty i capi jak zdechłe już zielsko z rosołu posypane vegetą 🙂 straszne przeżycia, rzadko zdarza mi się lecieć szorować nadgarstek