6 grudnia 2024

Balchaud Mango Cuir

Balchaud Mango Cuir

Dzisiaj pozwalam sobie na autopromocję i drugą w tym roku ocenę 9,5 dla perfum z mojej perfumerii, ponieważ zapach ten naprawdę zasługuje na takie wyróżnienie. Gdybym miał polecić dwa najlepsze zapachy to właśnie poleciłbym ten i Nicolai Bois Belize

A teraz mowa o kompozycji Balchaud Mango Cuir, która dosłownie kilka dni temu debiutowała oficjalnie na świecie, a którą ja sam miałem okazję poznać już kilka miesięcy temu. To zapach gęsty, mocny i przebijający powietrze. Jest gorzko-karmelowy, owocowy i żywiczny jednocześnie. Otwiera się nutą nadpalonego kardamonu, takiego lekko wysuszonego i zdrewniałego. Dopiero spod tych zeschniętych łupin wychodzi odrobina korzennych świdrów, ale na pewno nie jest to typowa świeżość.

Owoce Balchaud są karmelizowane, odymione, nadwęglone. Mango i brzoskwinia niosą wrażenie i słodyczy, i goryczy jednocześnie. To skoncentrowane, bardzo dojrzałe owoce. Mogą przypominać plasterki wrzucone na rozgrzane, niemal zapalone drewno. Mogą też nasuwać skojarzenia z owocami kandyzowanymi, na których wytrąciły się kryształki cukru i brązowego karmelu. Cała ta gra dzieje się w otoczeniu żywicznym.

Skóra, która widnieje w nazwie Mango Cuir, bardziej przypomina woń ciepłego, nasyconego żywicami drewna, a nie typowej galanterii skórzanej. Nie obserwujemy tu też tonów zwierzęcych, ani asfaltowych. To sprawia, że zapach ten nie jest raczej kontrowersyjny lub szczególnie trudny w odbiorze. Stąd fani marek takich jak Zoologist, Rania J, Extra Virgo raczej nie będą tą kompozycją zachwyceni, ale z kolei docenią ją osoby poszukujące kompozycji oryginalnych, ale takich, które niosą przyjemność z noszenia.

To nie jest kompozycja, która dokonuje wolt na skórze. Trzyma się cały czas ustalonych ram. Obraz zmienia się w rytmie płomienia. Pewne nuty zwiększają swoją moc, inne słabną lub znikają, żeby pojawić się później. Całość pachnie obłędnie i przeszywa powietrze na dużą odległość.

Opinia końcowa o perfumach Balchaud Mango Cuir

Jeśli ktoś lubi esencjonalne, mocne kompozycje, które łączą aromat owoców i drzew, to na pewno powinien poznać ten zapach. Mango Cuir to naprawdę pierwsza liga. To jedna z zaledwie dwóch tegorocznych premier Impressium z oceną 9,5/10.


Balchaud Mango Cuir perfumy niszowe

Wszystkie informacje i zdjęcia pochodzą ze strony Perfumerii Impressium.

Najważniejsze cechy:

charakter: żywiczno-owocowy

+ wysoka jakość składników i ciekawe ich połączenie

+ oryginalny charakter

+ szlachetne i niespożywcze brzmienie nut gourmand (karmel, mango, brzoskwinia)

 

Charakterystyka:

Nuty: mango, skóra, rum, kardamon, bergamotka, brzoskwinia, cypriol (papirus), ylang ylang, karmel, mech, ambra, oud, drewno sandałowe

Rok premiery: 2024

Twórca: Shadi Samra

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana o pojemności 100 mL

Trwałość: obłędna, powyżej 12 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
31 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Tomasz
Tomasz
1 rok temu

Witam, czy zapach nada się dla mężczyzny?

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Tomasz

A sprawdzał pan może cenę?ja sprawdziłem i sie przeraziłem hiiii Droga marka bardzo

Tomasz
Tomasz
1 rok temu
Odpowiedź do  Anonimowo

Sprawdziłem przed zadaniem pytania. Moje pytanie jest aktualne 😊

Tomasz
Tomasz
1 rok temu

Dziękuję!

Sylwia
Sylwia
1 rok temu
Odpowiedź do  Tomasz

Czy ktoś mogłyby się podzielić swoją opinią po dokonaniu zakupu tego zapachu?

Edyta
1 rok temu
Odpowiedź do  Sylwia

Bardzo mocny zapach! Mój nos wyczuwa tutaj zapach benzyny….mocny i świdrujący.
Trzeba go wypróbować przed zakupem, bo skojarzenie tego zapachu z owocowym może być mylne. To może i dobrze, bo to zapach bardzo nieoczywisty, a takich przecież szukamy!

Sylwia
Sylwia
1 rok temu
Odpowiedź do  Edyta

Dziękuję.
Mnie wystarczył tylko test z próbki i mam dokładnie takie same odczucia????.

Chris
Chris
1 rok temu

Nie pamiętam już wystarczająco God of Fire, ale czy to mozna porównać, jakby mniej tu owoców, a więcej ostrości, pieprzności w tle?

Mam też mocne skojarzenie z Bohemian Infusion Thameen, choć tam zamiast mango byly cytrusy…

Bardzo wyraziste, wielowymiarowe dzieło, co uzasadnia pułap oceny z Bois Belize.

Chris
Chris
1 rok temu

Ciekawe, druga marka w Impressium, ze swoim sztandarowym zapachem (9,5/10), a w nim (w dużym uproszczeniu) ten właśnie owoc, choć jak pan mówi w zupełnie innej odslonie.
Pan chyba bardzo go lubi 😀

Anka
Anka
1 rok temu

Do mnie dzisiaj dojechały kupione w ciemno Amour Citron, testuję sobie na nadgarstku i jestem zachwycona. Mam mnóstwo perfum, z wielu grup zapachowych, ale najbardziej lubię ogólnie niedoceniane słodkie cytrusowce. Mam ochotę cała wytarzać się w Amour Citron i na koniec je jeszcze wypić 😉
A od jutra biorę się za testy reszty dzieł Balchaud.

Robert
Robert
1 rok temu

Czy można zapach przetestować w Perfumerii na Mysiej w Warszawie?

Marek
Marek
1 rok temu

Wspomniał Pan że zapachy Balchaud zawieraja naturalne drewo sandałowe , to w którym z nich jest ono najbardziej wyczuwalne ?

Chris
Chris
1 rok temu
Odpowiedź do  Marek

Przetestuj Silky Sandalwood od Majouri, mnie urzekło połączenie sandałowca i kadzidła.

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu

Próbowałam znaleźć jakieś informacje o marce Balchaud, ale niestety nie ma o niej żadnej wzmianki na popularnym forum internetowym na literę „F”. Czy ktoś wie, z jakiego kraju pochodzi ta marka? Dlaczego o Balchaud nie ma żadnych informacji na zagranicznych forach perfumiarskich (nie ma także recenzji perfum tej marki)? Jeśli ktoś coś znalazł, proszę o link.

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu

To oczywiste, że własne zdanie jest najważniejsze, ale na przykład ja lubię poczytać sobie coś na temat „credo” danej marki – jej inspiracji, celów (np. czy deklaruje, że bazuje tylko na syntetycznych molekułach jak niektóre firmy perfumeryjne, czy również na naturalnych?). Myślałam, że może nieudolnie szukam informacji o Balchaud, ale wygląda na to, że recenzja Pana Marcina na razie jest jedyna, bo to nowa firma. A ja już nie mogę doczekać się testów… I jeszcze prośba: Chris, jeśli uda Ci się przetestować te perfumy prędzej niż mnie, napisz koniecznie o swoich wrażeniach (ja wybieram się do perfumerii w Warszawie dopiero w okolicy Świąt).

Chris
Chris
1 rok temu
Odpowiedź do  Anonimowo

Ten opisywany, jeśli lubisz te klimaty, zdecydowanie wart uwagi- sama ocena na blogu tego wymaga.
Ja przy tym budżecie, musialbym kupić jeden i wahałbym się (jak już pisałem wcześniej) między Stephane Humbert Lucas i Thameenem.
Ale „mango” to nie jest mój topowy owoc, więc nie jestem tu dobrym doradcą.

Zdążyłem jeszcze pobieżnie poznać Amour Citron.
Mogę tylko w sposób bardzo ogólny powiedzieć, że w moim odczuciu, to zapach soczystych czerwonych pomarańczy i grejpfrutów, późnym popołudniem w sródziemnomorskim ogrodzie.
Jeden z piękniejszych, o ile nie najpiękniejszy z zapachów w tym gatunku, jaki dano mi było do tej pory poznać.

Chyba, że ktoś będzie tu wyczuwał dokładnie wymienioną porzeczkę, to wtedy może mieć dylemat pewnych skojarzeń z… chyba Praktem…
Ja jednak, póki co mam te „porzeczki z grejpfrutem”, jako piękne sycilijskie pomarańcze 😀
Może przy kolejnej próbie, dojdą inne wrażenia.

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Chris

To szczęściarz jesteś, że udało Ci się przetestować Amour Citron. Z tego co napisał Pan Marcin wynika, że w W-wie nie ma jeszcze testerów Balchaud. Ciekawe, czy są w Łodzi? A tak w ogóle, to odbierasz Amour Citron jako zapach skręcający bardziej w damską czy męską stronę? I czy to są perfumy raczej na lato, czy – tak jak Neroli Blanc Intense – mogą być całoroczne? Pytam, ponieważ kilka dni temu zamówiłam perfumy marki Gritti i obecnie budżet nie pozwala mi na zakup perfum w ciemno.

Chris
Chris
1 rok temu
Odpowiedź do  Anonimowo

Ktoś tu jest mocno podekscytowany nowymi zapachami 😀

Jestem pasjonatem, ale nie znawcą, więc podzielę się tylko bardzo osobistym odczuciem.

Amour Citron w swojej cytrusowości raczej uniseksowy (żadnych kobiecych kwiatuszków, ani męskich ostrości), choc sam temat przewodni dla niektórych może być żeński… ma pewną dynamikę, intensywność, która z kolei może być odebrana jako, może nie męska, ale unisex.

Ja lubię ciepłe, słodkie cytrusy, nie wiem jak inni mężczyźni…
Kobietom powinien się podobać bardzo.

Nie opierałbym się jednak na tym wrażeniu zbyt mocno, zwłaszcza przy zakupach w ciemno.

Anka opisała świetnie ten zapach: chcesz się wytarczać w nim, a potem go wypić.

Chyba uniseks, choć można tu poczuć, w tle taką kobiecą, brzoskwiniową słodycz.

Uważam, że na letnie popludnie, jesień i cieplejszą zimę.
Jeśli unisex to nie dla każdego faceta.

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Chris

Tak, jestem podekscytowana nowymi perfumami, bo piszę list do „Mikołaja” i nie wiem, na które perfumy się zdecydować. Rozważam: Vicebomb (lubię wiśnie w perfumach), God of fire, może jakąś nowość od Nicolai- Macarons Bourbon albo Saint Honore, może Majouri Jour 21, może Balchaud Mango Cuir? Recenzje Pana Marcina w tym roku nie ułatwiają wyboru, gdyż wiele zapachów uzyskało noty 9 lub 9,5.

Chris
Chris
1 rok temu
Odpowiedź do  Anonimowo

Wiśnie… Datura Amaretti… mniam!

Oceny są na bardzo merytorycznym poziomie, ale i niejedna siódemka może się bez wstydu znaleźć w kolekcji pasjona-ta/tki.

U mnie tak na półce wylądował YSL MYSLF Le Parfum, ze swoim mainstreamowym stylem, ale tak przyjemnie ubogacony kwiatem pomarańczy.

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Anonimowo

W Łodzi jest wszystko!

Chris
Chris
1 rok temu
Odpowiedź do  Anonimowo

To całkiem nowa marka, do tego stopnia, że świat jeszcze nie wie, a my już testujemy jej zapachy.

Pan Marcin przeszedl samego siebie 😀

Ania
Ania
1 rok temu

Byłam dziś na Mysiej,żeby poznać ten zapach i umarłam! Są obłędne,dziwię się,że Pan Marcin dał tylko 9,5. Należy im się co najmniej 11.

Edyta
1 rok temu

Dzień dobry!
Uwielbiam perfumy z Impressium….Majouri, Nicolai, Simone Andreoli. Zakupiłam próbkę Mango Cuir i ….musiałam zmienić ubranie po ich użyciu????
Nie byłam w stanie tego wytrwać….każdy perfumy odczuwa inaczej. Radzę przed zakupem kupić próbkę, bo to jest killer.
Pozdrawiam Pana Marcina i wszystkich Perfumomaniaków!

Chris
Chris
1 rok temu
Odpowiedź do  Edyta

Aplikuj mniej i z daleka, mgiełkę tylko, a jest szansa, że zapach będzie trwaly, ale niemęczący. Ja tak zawsze robię z bardzo mocnymi zapachami i u mnie to działa.