11 czerwca 2025

Initio Power Self

Initio Power Self

To będzie krótka recenzja, ale z dygresją na końcu…

Initio Power Self pachnie jak Parfums de Marly Delina zmieszana z Chloe Eau de Parfum. Do tego dołożono sporą dawkę molekuł piżmowo-ambrowo-słodkich. W efekcie utracono kunszt Deliny i naturalność Chloe, a w zamian za to zyskano akord słoniowo-zasłodzono-syntetyczny o dużej mocy. Kompozycja Initio nie przedstawia żadnej gry nut, która charakteryzuje dwa wspomniane zapachy. To płaska, słodka róża na molekuło-pudrowym tle. Wyróżnia się dużą mocą w początkowej fazie. To jest jeden akord i tyle…

Opinia końcowa o perfumach Initio Power Self

W tych klimatach to słaba pozycja. Natomiast wyróżnia się mocą i poziomem słodyczy, więc będzie się podobać i odniesie sukces komercyjny. W pewnym stopniu straszne jest to, że perfumy bazujące na naturalnej róży nie będą w stanie z czymś takim jak Power Self konkurować, bo naturalny olejek/absolut róży ma mniejszą moc, jest trudniejszy, bardziej zmienny, wymagający skupienia i czasu. Jeśli użyjemy naturalnego piżma roślinnego (np. ketmii piżmowej lub arcydzięgla) to nigdy nie otrzymamy też siły ambrowo-piżmowych molekuł w stylu „łubudu”

W dzisiejszych czasach w ogóle odwróciły się wartości. Coś taniego, ale mocnego jest utożsamiane z jakością. A coś naprawdę drogiego i bardzo wysokiej jakości jest oceniane jako tanie i słabe… Pamiętam, że kiedyś na Dworcu Centralnym była perfumeria reklamująca się hasłem trzydniowej trwałości. Flakon perfum kosztował około 20-30 złotych. I zawsze tam były kolejki. W dzisiejszych czasach tę funkcję przejęły też perfumy arabskie. Tym sposobem utrwala się smutna rzeczywistość… Ma być mocno i słodko. Im mocniej i im więcej cukru, tym perfumy lepsze…

Kampania perfum Power Self

Initio Power Self perfumy niszowe

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony initioparfums.com

Najważniejsze cechy:

charakter: różano-pudrowy

  • +/- podobieństwo stylu do Deliny i Chloe EdP, ale jakość bez porównania niższa
  • – bardzo niska jakość składników
  • – płaska, niezmienna kompozycja

Charakterystyka:

Nuty: biała róża, białe kwiaty, akord piżmowy, akord ambrowy, osmanthus, magnolia, czerwony pieprz, akord drzewny

Rok premiery: 2025

Twórca: b.d.

Cena, dostępność, linia: ekstrakt perfum dostępny w pojemności 90 mL

Trwałość: świetna, powyżej 10 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
28 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Ona
Ona
10 miesiące temu

Jeżeli płacę od 1000 zł w zwyż za flakon to oczekuję, że będę czuć zapach do następnego dnia. Moja miłość do perfum zaczęła się 26 lat temu i wtedy właśnie perfumy miały jakość. Wystarczyły dwie aplikacje a zapach tańczył wokół do następnego dnia.

Ona
Ona
10 miesiące temu

Dziękuję za dogłębne wyjaśnienie. Również cenię jakość perfum ale serce mnie boli za każdym razem, kiedy przychodzi do mnie droga nisza a zapach czuję na sobie 3 godziny. Oczywiście mogę ponowić aplikację tylko wtedy kupno flakonu za 1800 zł jest absurdem.
Naprawdę nie można pogodzić jakości z parametrami ? Mamy 2025 r i chyba można znaleść ” zdrowe” substancje dla utrwalenia pięknych zapachów. Pozdrawiam serdecznie i czekam na recenzje .

Anonimowo
Anonimowo
10 miesiące temu
Odpowiedź do  Ona

Można. Nie trzeba brać milionów za perfumy. Są piękne i trwałe perfumy arabskie może nie są tak szlachetne i naturalne ale dla przeciętnego zjadacza chleba na pewno nie ma wielkiej różnicy. Piękne i trwałe nie arabskie np. Caravanserail Nikolai, Baccarat Rouge, Amouage większość zapachów tak samo Xerjoff, Lv Imagination, stary dobry Kouros, wspomniany niedawno Montale Honey Aoud. Jest tego więcej ale w tej chwili te przyszły mi do głowy.

Ona
Ona
10 miesiące temu
Odpowiedź do  Anonimowo

Obecny Baccarat to kpina. Amuage,które posiadam są trwałe ale siedzą blisko skóry, Xerjoff – ruletka, Nicolai nie moja bajka, LV nie miałam okazji testować. Arabom mówię stanowczo nie.

Ona
Ona
10 miesiące temu

Dziękuję, przynajmniej się dowiedziałam, w które grupy celować przy następnych zakupach. Wcześniej kupowałam na ślepo.

Łukasz
Łukasz
10 miesiące temu
Odpowiedź do  Ona

To nie kupuj tak przewartościowanych kompozycji. Swoją drogą zawsze byłem ciekaw kto to wogole kupuje i jaka jest jego świadomość kosztów przy produkcji tak drogich perfum. No chyba że ktoś nie ma co robić z pieniędzmi to inna bajka

Ona
Ona
10 miesiące temu
Odpowiedź do  Łukasz

Ciężki żywot perfumoholika

Ostatnio edytowano 10 miesiące temu przez Ona
Ewa
Ewa
10 miesiące temu

Wspomniane lata 90-05 złota era perfumerii. Może składniki bywały szkodliwe, ale ich wydźwięk był szlachetny, a same produkty dużo bardziej dopracowane. Obecne… cóż, rzadkie perełki 🙁 co do trwałości, jak zapach mnie zachwyca to może być nawet 2 godzinny, ale pół godzinny- co się zdarza, to nawet dla mnie przesada- niezależnie od ceny 🙂

Ostatnio edytowano 10 miesiące temu przez Ewa
Anonimowo
Anonimowo
10 miesiące temu
Odpowiedź do  Ona

Dokładnie mam tak samo. Wydać na perfumy 1000zl i mają pachnieć godzinę czy dwie bo naturalne składniki to osobiście wolę wydać kasę na buty.

Anonimowo
Anonimowo
10 miesiące temu
Odpowiedź do  Anonimowo

Brawo konkret w końcu za tysiaka to ma byc mic na dwa dnini wiecej

Anka
Anka
10 miesiące temu
Odpowiedź do  Ona

Każdy ma inne priorytety. Używam codziennie innego zapachu i wręcz nie chcę czuć na sobie pozostałości perfum z dnia poprzedniego, taka megatrwałość jest nie dla mnie. Z zapachami szybko znikającymi radzę sobie prosto – reaplikacją. Jako maniaczka SPF i kremów do rąk jestem przyzwyczajona do tego, że pewne kosmetyki dokłada się na siebie w ciągu dnia i noszę je ze sobą w torebce, perfumy traktuję tak samo.

Dziadek
Dziadek
10 miesiące temu
Odpowiedź do  Anka

Dokładnie tak. Często zmieniam zapachy, bo lubię czuć to, co mi się podoba, a jednak nos przyzwyczaja się szybko do znajomego zapachu i po kilku dniach nie czuję nic. Perfumy o krótkotrwałe, to musowo 5 – 10ml fiolka z sobą, żeby w ciągu dnia doaplikować. Jeśli chcę mieć spokój na cały dzień to zakładam coś od Lorenzo Pazzaglia i mam spokój do wieczornej kąpieli. Nie mam nic przeciwko zapachom za 1000 zł czy więcej o krótkiej trwałości. Wiadomo, że im mniej chemii a więcej natury, tym trwałość będzie słabsza. Ale jako miłośnik pięknych zapachów mam to gdzieś, dopsikam się w ciągu dnia i jest OK.

Anonimowy
Anonimowy
10 miesiące temu

A ja podzielam opinię Pana Marcina… mocny zapach ma swoje zalety, ale za nie jedne ulotne perfumy jestem w stanie sporo zapłacić, bo oferują mi niezwykłe wrażenia. Czasem fajnie jest długo czuć zapach, ale to chyba na specjalne okazje… zapachy o trwałości nuklearnej przytłaczają otoczenie i często są nieumiejętnie stosowane… wg mnie nie o to chodzi. Więcej zastosowań mają perfumy o średniej, zupełnie przeciętnej trwałości… Podejście: zapłacę 1000 zł za mocne perfumy, ale tylko jeśli zrobią wrażenie na otoczeniu, to jakbym chciała, aby wszyscy wiedzieli, że moje perfumy były „drogie” wg mija się z celem…

Ona
Ona
10 miesiące temu
Odpowiedź do  Anonimowy

Nie potrzebuję robić na nikim wrażenia – 80 % czasu spędzam w domu. Lubię czuć zapach od siebie, działa to na mnie jak aromaterapia .

Anonimowo
Anonimowo
10 miesiące temu
Odpowiedź do  Ona

Zgadzam się w 100%. Dam inny przykład kupuje wino za 20zl czy 50zl w sklepie pije je ze smakiem. Kupilem za 400zl butelkę i dla mnie bylo ohydne. Zaznaczam nie jestem smakoszem czy kiperem jak myślę większość społeczeństwa. Teraz można powiedzieć że jestem snobem bo kupiłem żeby się pokazać. Chciałem po prostu sprawdzić jak te polecane wino smakuje i się srogo zawiodłem. Kupić perfum za 1000zl żeby pachniał przez chwilę sorry to nie dla mnie.

Chris
Chris
10 miesiące temu

Moją wypowiedź uprzedziła już anonimowa osoba, ale dodam co chciałem.

Nawet zapachy pachnące tylko kilka godzin, a będące w pełni i zasłużenie niezwykłymi, bardzo bliskimi mojej wrażliwości, stając się obrazem pięknych skojarzeń i wspomnień, mogą kosztować i dwa tysiące, a pozostaną obiektem mojego uwielbienia i zachwytu.

Jak wyjazd na dwa dni, za sporą sumę, ale pozostający w pamięci niezapomnianym, niezwykłym, nieprzeliczalnym.

Warto pisać i rozmawiać o słabych cechach produktu, ale w przypadku dzieł, schodzi to faktycznie na inną płaszczyznę.

Kasia
Kasia
10 miesiące temu

Dobry wieczór, zastanawiam się w tym kontekście nad nowym zapachem BDK Impadia. Są mocne, zmienne i trwałe. Graal czy kit?

Anonimowo
Anonimowo
10 miesiące temu

Ciekawa dyskusja. Pan Marcin, właśnie, jak można to spytam :
Niech Pan wyobrazi że ma Pan do dyspozycji taką samą szufladkę z butelkami jaką miał nasz ulubiony bohater z filmu „Pachnidło”.
12 sztuk plus jeden,niesamowity klejnot w koronie , jako koronacja dział perfumiarza.
Jakie zapachy Pan umieścił by w tych 12 i który 13 -y był by koroną , niezaprzeczalnym i wybitnym dziełem artysty?

Violetta
Violetta
10 miesiące temu

Te „mocarne” z ogonem są teraz w modzie terroryzując otoczenie. Myślę, że z perfumami jest tak jak z biżuterią, więcej nie znaczy lepiej a wręcz przeciwnie! Byliśmy u mnie w pracy terroryzowani przez trzy tygodnie przez taki „mocarny” zapach jedej modnisi. Był cholernie trwały, po całym dniu pani była wyraźnie wyczuwalna z odległości 7 – 8 metrow. Wszystko było przesiąknięte jej perfumami, migreny, mdłości odczuwaliśmy od rana i przez całe dnie. Sprawa oparła się o szefa szefów, zabronił używania do pracy takich „mocarnych”, ogoniastych perfum, uświadamiając jednocześnie, że w przypadku braku reakcji wprowadzi polisę „fragrance free”.

Ona
Ona
10 miesiące temu
Odpowiedź do  Violetta

Nie mylmy „nuklearnych” parametrów z brakiem gustu i klasy.

Mając 21 lat dostałam Dolce Vite – parametry wybitne a fkakon 100 ml przy codziennym użyciu wystarczył mi na rok

Monika
Monika
10 miesiące temu

Ja bardzo lubię perfumy z ogonem i nie mogę ich w ostatnich latach znalezc w żadnym przedziale cenowym niestety…

Mariusz
Mariusz
10 miesiące temu
Odpowiedź do  Monika

Erba pura,lattafa khamrah

Anonimowo
Anonimowo
10 miesiące temu
Odpowiedź do  Monika

Amber Oud Aqua Dubai Al Haramain Perfumes, Lattafa Atlas, Club de Nuit Precieux Armaf piękne i trwałe z ogonem. Nie będę się wypowiadać czy natularne czy chemiczne. Zbierają wiele komplementów.

Michał
Michał
10 miesiące temu

Mam jeden zapach od Initio Musk Therapy i jest świetny.No ale tu totalna wpadka zapachowa i to za spore pieniądze.