30 października 2025

Marc Jacobs Perfect Absolute

Marc Jacobs Perfect Absolute

To woń słodka i plastikowa, ale w dobrym stylu. Takie postawienie sprawy może dziwić, lecz naprawdę zapach nie pachnie źle.

Marc Jacobs Perfect Absolute to woń karmelizowanych, ale wpierw zasuszonych fig. Do tego ktoś zdecydował, żeby posypać je zmielonymi landrynkami cytrynowymi i cukrem pudrem. Na koniec polano to wszystko jakimś syropem na kaszel. W efekcie otrzymujemy perfumy o potężnej dawce słodyczy w chemicznym wydaniu. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że kompozycja wyróżnia się na tle rynkowych nowości. Zapada w pamięć. Jest jakaś.

Trochę szkoda, że ta potężna dawka cukru znika po 2-3 godzinach i Perfect Absolute staje się wówczas tylko słodką figą z drobnymi nutami pobocznymi. Pojawia się cień czegoś mlecznego, drewienkowego. Całość może przywoływać skojarzenia z Mancera Fig Me Up. Paradoksalnie, to właśnie ta dalsza część perfum pachnie bardziej naturalnie i jakościowo, choć nie jest tak spektakularna jak start.

Nosząc te perfumy globalnie można poczuć też elementy spoza spisu nut. Najważniejszym byłby akord wygazowanej coca coli. Do tego dorzuciłbym delikatne skojarzenia szminkowo-fiołkowe. A na sam koniec powiedziałbym o zgaszonej zapałce.

Przy tej całej syntetyczności Marc Jacobs Perfect Absolute unika wejścia w typowo nudne, tanie tony. Nie ma tutaj żadnych zakurzonych drewienek, zleżałych akordów ambrowych czy sztucznej waniliowości rodem z proszku do pieczenia. Mam wrażenie, że w tych perfumach sztuczność i plastik zostały podniesione do rangi sztuki. A przynajmniej, że taki był zamysł. Ze znanych akordów mamy tam jedynie cień czegoś bakaratowego, ale niewielki.

Opinia końcowa o perfumach Marc Jacobs Perfect Absolute

Dla mnie to premiera ekstremalnie ciekawa. Jest sztuczna do bólu głowy, ale w tej sztuczności jest pomysł. To nie jest kolejna kopia kolejnych flankerów Si, Le Vie Est Belle czy La Nuit Tresor. Ten zapach po prostu się wyróżnia i już sam ten fakt zdobywa punkty.

Kampania perfum Perfect Absolute

Marc Jacobs Perfect Absolute

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony marcjacobs.com

Najważniejsze cechy:

charakter: słodki

+ bardzo oryginalny wydźwięk

+/- sztuczność, ale w ciekawym wydaniu

+/- karmelizowana, suszona figa jako nuta główna

Charakterystyka:

Nuty: figa, karmel, jaśmin, akord ambrowy

Rok premiery: 2025

Twórca: b.d.

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL

Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subskrybuj
Powiadom o
guest
18 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Aga
Aga
1 miesiąc temu

Przeciekawa recenzja i zapach… może to nie być moja bajka, ale z radością przetestuję!

Anonimowy
Anonimowy
1 miesiąc temu

Jak słyszę „cień czegoś bakaratowego”, to jest to wielka czerwona lampa, że będzie tam ten akord lizolu, który psuje wszystkie kompozycje. Nie wiem co to za substancja, że 90% ludzi ją uwielbia, płaci za nie krocie, a nieliczni nie mogą tego zapachu znieść.

Ewa
Ewa
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  Anonimowy

Niekoniecznie nieliczni, jest tak pół na pół 🙂 co ciekawe z doświadczenia zauważyłam, że ten perfum podoba się częściej osobom palącym papierosy. 😀 a osoby niepalace częściej czują lizol.

Anonimowy
Anonimowy
29 dni temu
Odpowiedź do  Ewa

Te perfumy…

Anna
Anna
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  Anonimowy

Należę do tych nielicznych. Woń owa jest dla mnie odrażająca.

Anonimowy
Anonimowy
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  Anonimowy

Mam to samo.

Marta
Marta
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  Anonimowy

Ja sie zastanawiam co wachaly w dziecinstwie/czym byly otoczone osoby ktorym dzisiaj nie przeszkadza zapach tej chemii. Tak jak np Aromatics Elixir to zapach wosku do pielegnacji drewniantch podlog/mebli uzywanego w latach 70/80 przez gospodynie domowe- przy czym wosk jest jeszcze naturalnym produktem.

Anonimowy
Anonimowy
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  Marta

Zapach wosku do pielegnacji drewnianych podłóg to jeszcze może być ciekawy akord, ja w Maroussii czułam lakier, którym były pociągnięte drewniane szachy. W Musc Nude Rodrigueza czuję jakieś perfumowane kredki woskowe, coś sztucznie perfumowanego z dziecięcego piórnika z lat 80/90. To są fajne skojarzenia, choć „chemiczne”. BR po prostu śmierdzi, to nie jest akord, delikatna nuta, ta kompozycja jest zdominowana lizolem. I nie, nie wąchałam podróbek.

Anonimowy
Anonimowy
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  Anonimowy

Baccarat pięknie pachnie o ile jest oryginalny a ten zapach jest tak namiętnie podrabiany że ciężko odróżnić oryginał od podróbki. Oczywiście nie mówię że komuś może przeszkadzać ta woń ale ja tam żadnego lizolu nie czuje a pamiętam go doskonale.

Chris
Chris
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  Anonimowy

Mnie zachwycił inny reprezentant gatunku, o ile można tak powiedzieć, mianowicie Kropp Och Själ Pana Dora.
Baccarata raczej omijam, ale w powyższym przypadku polubiłem tę koncepcję choć w odmiennej interpretacji.

Anonimowy
Anonimowy
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  Anonimowy

Oj niestety nie, oryginalny pachnie strasznie. Tylko właśnie w tym sęk, że nie wszyscy to czują. Te ambroksanowe cuda tak mają, że każdy je inaczej odbiera. Ludzie, którzy czują te „bandaże” naprawdę myślą, że to jakiś eksperyment społeczny, jak bardzo można wmówić gawiedzi, że to piękny zapach.

Anonimowy
Anonimowy
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  Anonimowy

Szanuję opinie ale z nią się nie zgadzam dla mnie pięknie pachną. Niektórym sławny Kouros też pachnie toi toiem a dla mnie jest obłędnym zapachem.

Anonimowy
Anonimowy
26 dni temu
Odpowiedź do  Anonimowy

Tu się nie ma co zgadzać czy nie zgadzać. Dana osoba czuje lizol albo palone opony zamiast „kokosa” (Blanche Bete) i nie zmyśla. Syntetyki mają to do siebie, że tworzą iluzję zapachu, węch i mózg jednej osoby jest na to podatny, innej nie.

Anonimowy
Anonimowy
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  Anonimowy

Zaraz Pani Agata przybiegnie i powie, że to Francis Kurkdjian napisał ten komentarz- tak jak u niej na kanale

Anonimowy
Anonimowy
1 miesiąc temu
Odpowiedź do  Anonimowy

Hahahaha nie mam tak wyrafinowanego nosa może i dobrze bo nie czuje bandaży i lizolu i toi toia ale rozumiem, że ktoś może tak odbierac dany zapach. Nie jest to odosobniony przypadek. Kerosene Followed osobiście czuje kawę z rosołem i mam odruch wymiotny przy tych perfumach choć myślę że w tym przypadku jestem w większości.

Anonimowy
Anonimowy
29 dni temu
Odpowiedź do  Anonimowy

Znam dwie osoby, którym Amouage Guidance pachną koperkiem…

Paulina
Paulina
1 miesiąc temu

Drodzy Państwo,
co polecilibyście jako zamiennik wycofanego już zapachu Bottega Veneta Illusione?
Pozdrawiam serdecznie,
Paulina

Anonimowy
Anonimowy
29 dni temu
Odpowiedź do  Paulina

Proszę sprawdzić Ange Ou Demon Le Secret di Givenchy