
Pomijałem długo tę markę na blogu, ale w tym roku się przełamałem i stwierdziłem: „czemu nie?”. Problemem jest dla mnie ilość ich premier. Lansując nowe perfumy co dwa miesiące, naprawdę trudno będzie mi za tym tempem nadążyć
Zacznę od jednej z ostatnich nowości. Mancera Fig Me Up to figowiec, jak sama nazwa wskazuje. Nie jest to figa trawiasta i botanicznie zielona. Ciężar położono na tony owocowe. W dodatku jest to owoc dojrzały, mleczny i doprawiony złożonym akordem słodko-drzewnym.
Niewątpliwą zaletą tych perfum jest ich duża zmienność. Akordem główny, który jest wyczuwalny przez większość czasu pozostaje figa. Mam jednak nieodparte wrażenie, że perfumiarz zrobił ją z różnych składników i chciał, żeby jak najdłużej finalne wrażenie odbiorcy było takie samo – w sensie, że głównym bohaterem jest jeden i ten sam owoc.
Na początku Fig Me Up jest soczyste, świeże. Można się w nim doszukać woni kwiatowego proszku do prania. Widać też sok winogronowy i akord kwaśno-mleczny. Tony mleczne mogą być pokłosiem molekuł fiołka i laktonów. Tego typu połączenia prezentowała już Estee Lauder (Oasis Dawn), Les Parfums de Rosine (Ballerina No.5) czy Carthusia (Capri, Forget Me Not).
Z czasem w tym akordzie mleczno-figowym pojawia się więcej cukru i jakichś drewienek. Mancera deklaruje potężne działa: oud, drzewo sandałowe, tytoń. Tutaj muszę zatem nieco sprostować spis nut, ponieważ nigdy, przenigdy Fig Me Up nie staje się wonią aż tak drzewną. Nie zyskuje ciężkości, z którą utożsamiamy kompozycje marek Montale/Mancera. To raczej efekt jakby w słodkim, figowym mleku ugotować jakieś kawałki drzew i wrzucić aromatyzowany owocami tytoń (ale tylko szczyptę). Deklarowanej w spisie nut śliwki nie wyczuwam. To wszystko pozostaje jednak nieagresywne, subtelne i przytulne.
Efekt mleczności w tym wypadku jest pokłosiem użycia odpowiednich białych piżm, molekuł fiołkowych i pewnie jakichś laktonów. Gra perfum polega na tym, że co chwila inny składnik wypływa na wierzch. Zasada przypomina gotujący się rosół. Nigdy nie wiemy, czy na wierzchu będzie pietruszka, marchewka, seler czy por…
Opinia końcowa o perfumach Mancera Fig Me Up
Na pewno jest to kreacje z pomysłem, ale w tej kategorii zapachów z figą jednak znacznie ciekawszym zawodnikiem jest Ballerina No.5

Kampania perfum Fig Me Up




