
Dzisiaj na blogu o nowości, która przeszła niezauważona, a należy do ciekawych interpretacji herbacianej, drzewnej zieleni.
Perfumer H to marka założona przez Lyn Harris – znaną z brandu Miller Harris, który sprzedała po osiągnięciu światowego sukcesu. W Perfumer H można ponoć poczuć dawnego ducha pierwotnych kompozycji. Na ten temat się jednak nie wypowiem, ponieważ nie dane mi było ich dokładne poznanie. Nie zmienia to jednak faktu, że Steam pachnie dobrze. Nawet bardzo dobrze.
Nie są to perfumy skomplikowane. Czuć w nich minimalistyczne podejście do kreacji i oszczędność słów. Za nimi kroczy jednak jakość i dopracowanie konstrukcji. Pod żadnym pozorem nie jest to kolejna „zielona herbata”. Na początku czuć pieprz, cedr, jałowiec i dużo cytrusów. Forma tych nut może rodzić dalekie skojarzenia ze stylem Jeana Claude Elleny, Terre d’Hermes i Declaration.
Nie jest to jednak woń koszulowo-elegancka. Spod pozornie klasycznego akordu spogląda bowiem element smolisty, tłusty i nieco wędzony. Być może to pokłosie deklarowanej w składzie smoły brzozowej? Nie czuć jednak w Steam klasycznej goryczy dziegciu i elementu zwęglonych drewienek wyjętych z ogniska. Zdecydowanie bardziej kroczymy w kierunku nuty cade i dymu bukowego. Cały jednak czas czuć w kontraście lekkość herbaty i pieprzowo-drzewny akord męskiej klasyki. Równowaga między tymi aspektami to dowód dużych zdolności perfumiarki stojącej za kompozycją.
Czas nie niszczy tych odczuć. Te wszystkie ciężkie nuty paradoksalnie zanikają i najmocniej wyczuwalne są na starcie. Później Steam zachowuje się po prostu drzewnie i herbacianie, i świeże. Gdzieś w oddali do nosa potrafi dojść woń szafranowo-saunowa, która przypomina jodłowy olejek wylany na gorące kamienie. To jednak detal, który majaczy gdzieś na dalekim planie.
Doceniam fakt, że w bazie nie wchodzimy w żadne przykre, chemiczne, zakurzono-ambrowo-piżmowe i mało szlachetnie obszary. Zapach po prostu powoli traci moc, ale nie zmienia swojego charakteru. Jest drzewny, cedrowy, pieprzowy i nawet wetiwerowy, choć tego ostatniego w oficjalnym spisie nut nie ma.
Opinia końcowa o perfumach Perfumer H Steam
Myślę, że to ciekawa propozycja dla fanów zielonych, drzewnych nut w perfumach, którzy doceniali styl kreacji Elleny.

Kampania perfum Steam

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony



