29 grudnia 2025

Perfumer H Steam

Perfumer H Steam

Dzisiaj na blogu o nowości, która przeszła niezauważona, a należy do ciekawych interpretacji herbacianej, drzewnej zieleni.

Perfumer H to marka założona przez Lyn Harris – znaną z brandu Miller Harris, który sprzedała po osiągnięciu światowego sukcesu. W Perfumer H można ponoć poczuć dawnego ducha pierwotnych kompozycji. Na ten temat się jednak nie wypowiem, ponieważ nie dane mi było ich dokładne poznanie. Nie zmienia to jednak faktu, że Steam pachnie dobrze. Nawet bardzo dobrze.

Nie są to perfumy skomplikowane. Czuć w nich minimalistyczne podejście do kreacji i oszczędność słów. Za nimi kroczy jednak jakość i dopracowanie konstrukcji. Pod żadnym pozorem nie jest to kolejna „zielona herbata”. Na początku czuć pieprz, cedr, jałowiec i dużo cytrusów. Forma tych nut może rodzić dalekie skojarzenia ze stylem Jeana Claude Elleny, Terre d’Hermes i Declaration.

Nie jest to jednak woń koszulowo-elegancka. Spod pozornie klasycznego akordu spogląda bowiem element smolisty, tłusty i nieco wędzony. Być może to pokłosie deklarowanej w składzie smoły brzozowej? Nie czuć jednak w Steam klasycznej goryczy dziegciu i elementu zwęglonych drewienek wyjętych z ogniska. Zdecydowanie bardziej kroczymy w kierunku nuty cade i dymu bukowego. Cały jednak czas czuć w kontraście lekkość herbaty i pieprzowo-drzewny akord męskiej klasyki. Równowaga między tymi aspektami to dowód dużych zdolności perfumiarki stojącej za kompozycją.

Czas nie niszczy tych odczuć. Te wszystkie ciężkie nuty paradoksalnie zanikają i najmocniej wyczuwalne są na starcie. Później Steam zachowuje się po prostu drzewnie i herbacianie, i świeże. Gdzieś w oddali do nosa potrafi dojść woń szafranowo-saunowa, która przypomina jodłowy olejek wylany na gorące kamienie. To jednak detal, który majaczy gdzieś na dalekim planie.

Doceniam fakt, że w bazie nie wchodzimy w żadne przykre, chemiczne, zakurzono-ambrowo-piżmowe i mało szlachetnie obszary. Zapach po prostu powoli traci moc, ale nie zmienia swojego charakteru. Jest drzewny, cedrowy, pieprzowy i nawet wetiwerowy, choć tego ostatniego w oficjalnym spisie nut nie ma.

Opinia końcowa o perfumach Perfumer H Steam

Myślę, że to ciekawa propozycja dla fanów zielonych, drzewnych nut w perfumach, którzy doceniali styl kreacji Elleny.

Kampania perfum Steam

Perfumer H Steam perfumy niszowe

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony

Najważniejsze cechy:

charakter: herbaciano-cedrowy

+ naturalny wydźwięk

+ zmienność przy zachowaniu jednego obszaru gry nut

Charakterystyka:

Nuty: mandarynka, zielona herbata, śliwka, kolendra, czarny pieprz, brzoza, jałowiec, drewno sandałowe

Rok premiery: 2025

Twórca: Lyn Harris

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 100 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 6 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
9 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Chris
Chris
5 miesiące temu

Oj ciekaw jestem zieloności od Perfumer H, zwłaszcza mając na półce i celebrując inną propozycję w tej rodzinie-.Rain Wood.

Chris
Chris
5 miesiące temu

Dość proste, ale wśród wielu zielonych zapachów, gdzie jest w czym wybierać, to świetnie oddanie subtelności wilgotnej zieleni… jak medytacja w lekko chłodnym, trochę mglistym lesie.
Bywa, że w bazie trochę mniej szlachetne wątki wychodzą, ale głowa i serce, na mojej skórze- cudowne.

Pagin
Pagin
5 miesiące temu

Cieszę się, że marka doczekała się recenzji na blogu. Myślę, że jest bardzo niedoceniana. Szczególnie polecam: Patchouli, Tobacco, Dandelion oraz Ink. Świetna jakość składników, piękne nienachalne kompozycje.

Paweł
Paweł
5 miesiące temu

6-godzinna trwałość już jest określana jako bardzo dobra? Jak to się standardy zmieniają. 6 godzin to najwyżej średniak.

Anonimowo
Anonimowo
5 miesiące temu
Odpowiedź do  Paweł

Standardy dla turbo wydajnych potworów niekoniecznie obowiązują też bardziej artystyczne kompozycje które nie chcą dowalić potężna bazę z materiałów typu amberwood

Paweł
Paweł
5 miesiące temu
Odpowiedź do  Anonimowo

8-9 godzin trwałości,przy 3-4 godzinnej niezłej projekcji,to nie potwór,tylko produkt o dobrych parametrach użytkowych. Tak,tak,kompozycja artystyczna musi być „sophisticated”i mieć trwałość 3 godzin. Wtedy jest warta super nozdrzy z artystycznych elit.

K-n
K-n
5 miesiące temu
Odpowiedź do  Paweł

Też o tym pomyślałem. Pamiętam, że w kryminałach Agathy Christie z Herkulesem Poirotem w roli głównej, zapach perfum niejednokrotnie był ważną wskazówką i tropem w rozwiązywaniu zagadek. Rozpylone w różnych wnętrzach (w jednym z opowiadań nawet w przybrzeżnej jaskini) były doskonale wyczuwalne wiele godzin później, a nawet w kolejnych dniach. Teraz brzmi to mało wiarygodnie, kiedyś najwyraźniej nie budziło zdziwienia, co sugeruje, że było to standardem… Osobiście nie zależy mi na tzw. parametrach, a przynajmniej do chwili, gdy będę zmuszony dopsikiwać się co pół godziny:)