13 kwietnia 2026

YSL Muse Extrait Ink 62

YSL Muse Extrait 62 Ink

Drugim ekstraktem perfum z nowej kolekcji Yves Saint Laurent, który miałem okazję bliżej poznać, jest Muse.

Tym razem jest już ciekawiej niż w Tuxedo Patchouli 66. Marie Salamagne stworzyła autorski akord atramentu, który uplotła z irysem i wanilią. W efekcie doświadczymy tutaj słodyczy, pewnej pudrowości, ale też mroku. Ubolewam nad faktem, że nie poznałem klasycznej odsłony Muse, więc nie będę mógł ich porównać. YSL Muse Extrait Ink 62 to jednak woń, która mimo swojej gęstości, zachowuje duży poziom mobilności. Są tutaj i tony drzewne, i kadzidlane, i waniliowe, i cała plejada innych wrażeń.

Dość powiedzieć, że testując tę kompozycję w ciemno, powiedziałbym, że jest owocowo-kadzidlana. Ma ton metaliczno-krwisty, skórzany. Jest tu i słodycz, i gorycz. Trochę może przypominać ubrudzone krwią pudrowane cukierki. Gdzieś z boku pojawia się kadzidło, ale takie, które przeszło przez wnętrze kosmetyczki albo było palone w buduarze. Przesiąknięte jest wonią drogich kosmetyków. Zapach ma w sobie przy tym dużą przestrzeń, co jak na ekstrakt nie jest oczywiste. Te nuty żyją.

Powiedziałbym też, że jest tu coś z fiołka, bobu tonka, malin lub jeżyn i irysa. Jest pewna migdałowość tonki, cierpka owocowość i efekt cukierków otoczonych czymś mrocznym. Po czasie bardzo rozwiajają się też frakcje pudrowe, ale nie jest to ani puder kosmetyczny, ani cukier puder. To pewna metaliczna miękkość, jakbyśmy opiłki żelaza skropili syropem waniliowym i zmielonymi fiołkami. Przy tym warto zaznaczyć, że Muse Extrait Ink 62 prezentuje raczej mrok, a nie światło.

W dalszych częściach ma też w sobie coś orzechowego, ryżowego. Jednocześnie jest w pewien sposób mączny i może nawet skórzany. Ta cała plejada wrażeń znacznie wykracza poza obrazy deklarowane w oficjalnym spisie nut.

Opinia końcowa o perfumach YSL Muse Extrait Ink 62

Jeśli ktoś lubi zapachy pudrowo-molekułowo-słodkie, to powinien zerknąć na tę kompozycję. Być może klasyczne Muse pachnie jeszcze lepiej w tej dziedzinie, ale nie testowałem podstawowej edycji.

Kampania perfum Muse Extrait Ink 62

Muse 62 Ink

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony yslbeauty.com

Najważniejsze cechy:

charakter: pudrowo-drzewny

Charakterystyka:

Nuty: atrament, olibanum, lawenda, dąb, ambrette, akord ambrowy, oud, wanilia

Rok premiery: 2026

Twórca: Marie Salamagne

Cena, dostępność, linia: ekstrakt perfum dostępny w pojemności 50 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 8 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Joanna
1 dzień temu

Testowałam podstawową wersję YSL Muse i rzeczywiście jest w niej mniej mroku. Otwarcie ma wyraźnie atramentowy charakter, który z czasem przechodzi w irysowo-waniliową, pudrową miękkość. To ciekawa kompozycja, jednak ze względu na to, że w mojej kolekcji mam już Nicolai Baikan Leather, oferujące podobne akordy irysa i subtelnej pudrowości, na razie wstrzymałam się z zakupem Muse. Dodatkowo, przy obecnej cenie, trwałość zapachu nie wydaje się wystarczająco satysfakcjonująca.