28 września 2013

Lolita Lempicka Elle L’Aime — poniżej średniej

Elle L’Aime to ekstrakt zapachowej nudy. Coś czuję, że czasy L i klasycznego jabłka nie wrócę w marce Lolita Lempicka już nigdy.

O Elle L’Aime nawet nie ma co pisać. Trochę kwiatowy, trochę słodki i dziewczęcy. Wyprany z emocje, ale za to poprawny do bólu. Na początku czuć jeszcze nieco olejkowej nuty KOKOSOWEJ, ale później idzie to wszystko w kierunku pulpy kwiatowej, w której nawet nie czuć żadnych konkretnych składników. Baza zaś jest chemiczna, niby drzewna, ale jakaś niewyraźna.

I tyle. Nawet szczególne nie chcę mi się krytykować tych perfum, bo są po prostu NUDNE DO BÓLU.

Nuty: jaśmin, ylang, kokos, limeta, bergamotka, neroli, mirra, drewno sandałowe, wanilia
Rok premiery: 2013
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 80 mL
Trwałość: słaba, około 4-5 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
19 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Nastka
12 lata temu

Na mnie zrobiły całkiem dobre wrazenie, takie lekkie, wiosenno-jesienne, na pewno nie na lato ani nie na zime, chociaz troche przypominaja kokosowy olejek do opalania

Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

Za każdym razem gdy Lempicka wydaje nowy zapach z wielką nadzieją pędzę do perfumerii i … same rozczarowania 🙁 Klasyczną Lolitkę kocham, L lubię i cenię (choć nie mogę jej nosić na sobie, bo po prostu nie pasuje do mnie, to lubię ją wąchać na nadgarstku), a całej reszty zapachów nie trawię. Każdy kolejny wydaje mi się nudny, nieciekawy i bez tej magicznej iskry, które mają 2 pierwsze zapachy. Z Elle L'aime i L'eau jolie tak samo jest – porażka! Chyba jestem zbytnią optymistką, bo wciąż mam nadzieję, że Lempicka wróci do dawnej formy i kiedyś mnie na ponów w sobie rozkocha 🙂

Lina

smerfetka
12 lata temu

Przynajmniej butelka ładna, tyle dobrego:)

iwonidos
12 lata temu

A ja tak lubię ylang ylang…To pozostanę jeszcze przy Hermes Jour:-)

agniecha4791
12 lata temu

Szkoda tylko, że do złudzenia przypomina Good Life Davidoffa sprzed kilku lat. Rozczarowałam się 🙂

dezemka
12 lata temu

Oj mi też się spodobały, chociaż z Lempicką mi nie było dotychczas po drodze…

JAROSLAV
12 lata temu

Lolita kiedyś miała rewelacyjne pachnidła (oczywiście te męskie)

Marcin Budzyk
12 lata temu

Cieszę się, że lepsze niż na mnie. 🙂

Marcin Budzyk
12 lata temu

Co do Jolie – też tak mam. Nawet mi się nie chciało pisać negatywnej recenzji, bo zapach tragicznie niecharakterystyczny.

Marcin Budzyk
12 lata temu

Butelka faktycznie robi wrażenie. Szkoda, że tylko ona.

Marcin Budzyk
12 lata temu

Jour urasta w moim nosie z każdy miesiącem. W zimnie pachnie pięknie.

Marcin Budzyk
12 lata temu

Niestety, Good Life nie znam, ale słyszałem wiele dobrego o nim.

Marcin Budzyk
12 lata temu

Widzę, że co nos to inne doznania. Mnie jednak nie przypadł. Wolałem pierwsze ich premiery.

Marcin Budzyk
12 lata temu

Au Masculin dalej jest u mnie na półce w formie miniatury. Piękna lukrecja i piękny anyż. Cudo!

Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

plaski i wtorny

Marcin Budzyk
12 lata temu

🙂 Niestety, ja sam nie mogę zaprzeczyć

Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

Marcinie, podpisuję się pod Twoim komentarzem, taki zapach do zapomnienia, w sumie bardziej na lato.
Kasia z Poznania 🙂

Agnieszka Adamska
7 lata temu

Przypominają mi ciasteczka kokosanki, ja je baardzo lubię za trwałość!!
Woda toaletowa to już inna cytrusowa bajka!

Anonimowo
Anonimowo
7 lata temu

nie są złe <3