Fendi ogłosiło swoją pierwszą od wielu, wielu lat premierę dla mężczyzn. W tej chwili nawet nie jestem w stanie sobie przypomnieć, jaki był ich ostatni zapach dla płci brzydkiej. No, ale teraz się to zmieni. Mam podstawy przypuszczać, że Fan di Fendi Pour Homme będzie lepsze od wersji dla Pań (która była koszmarna).
Żeby nie przedłużać. Zapach określany jest jako ciężki, drzewny i aromatyczny. W nutach znajdziemy skórę, paczulę, drewno cedrowe, bergamotę, bób tonka, geranium, kardamon, bazylię, pieprz i mandarynkę. Nozdrza nad kolbami z kompozycją zawiesił duet Benoist Lapouza-Delphine Lebeau. Same perfumy będą dostępne jako woda toaletowa o pojemności 50 i 100 mL. Pewnie nie w Polsce, ale obiecuję, że zdobędę materiał do testów. Jeśli dam radę. 🙂
Anja Rubik i Mark Ronson to twarze zapachu. Oby udane.
Info i fot za nstperfume.com




