Po umiarkowanym (przynajmniej w Polsce) sukcesie L’Eau Serge Lutens prezentuje drugą odsłonę zapachu z tej serii. Tym razem to L’Eau Froide, czyli zapach zimnej wody. Ciekawe, czyż nie? Paradoksalnie sam twórca zdradza na razie jedną (a nie „jedyną” jak napisałem w pierwszej wersji) nutę – będzie to żywica kadzidłowca, czyli olibanum, kadzidłem frankońskim zwana. Osoby kojarzące tę ingrediencję z dymnym posmakiem będą zapewne zawiedzione, bo w tych perfumach ma być wyciągnięta na pierwszy plan nuta świeża i rześka.
O samej L’Eau Froide wiemy na razie tylko tyle, że będzie dostępna jako woda perfumowana w dwóch pojemnościach: 50 i 100 mL. Premiera przewidziana jest na marzec 2012.
Fot. i info za osmoz.com



