Kolejna czerwcowa zapowiedź, o której słuch zaginął w szumie innych informacji. Według mnie warta jednak wspomnienia, bo z opisu brzmi co najmniej zachęcająco. Znaczy się może sam opis zachęcający nie jest, ale nuty już tak. Do określenia Wildbloom użyto odwołań do „optymizmu”, „piękna” i „zabawy”. Ma być w dodatku zapachem „miękkim i zmysłowym”. Ale uwaga, bo przyporządkowano go do szyprowej rodziny zapachowej.
Nosem zapachu jest Jean Claude Delville, a w składzie odnajdziemy…
Dodam, że z premierą Wildbloom olbrzymie nadzieje wiążą specjaliści od marketingu marki Banana Republic i jawnie mówią, że szykuje się hit. Osobiście Wildbloom zajmuje czołowe miejsce wśród oczekiwanych przeze mnie letnich nowości.
Fot. nr 2 z forum.portalflorystyczny.pl





