Mediolan wyrósł nam na światową stolicę perfum niszowych za sprawą największych niszowych targów na świecie. Lista wystawców była ogromna (pełna TU), ale zabrakło czterech topowych marek niszowych: L’Artisan Parfumeur, Diptyque, Editions de Parfums Frederic Malle i Comme des Garcons. Nie było też Tauera, Durbano czy marek Pierre Guillaume’a. Pokazało się jednak sporo nowych brandów, o których za chwilę.
Pewnie nie wiecie, że w tym roku Esxence 2011 ma polski wątek, bowiem…
Podczas targów zaprezentowano mnóstwo nowych kompozycji zapachowych. Jedne ciekawsze, inne mniej, ale uważam, że warto wspomnieć te najważniejsze.
Nowa marka niszowa, która oferuje cztery zapachy przeznaczone dla czterech grup krwi (bez czynnika Rh niestety). Są to: A, B, AB i 0.
A ma być zapachem świeżym i zielonym. W nutach odnajdziemy liście pomidora, bazylię, anyż i nuty metaliczne (no tak, to w końcu krew).
B to perfumy drzewne i pełne przypraw. Dość niekonwencjonalne, kiedy patrzy się na ich opis. Skład obejmuje czarną porzeczkę, jabłko, arcydzięgiel, paczulę, herbatę, granaty, drewno tekowe i znowu akord metaliczny.
AB zapowiada się najbardziej interesująco. W końcu połączenie nuty aluminium, łupków krystalicznych i kamieni to ciężki hardkor. Do tego nuta wody, cedr i znowu akord metaliczny
0 nie wieszczy już takiego szału. Różano-malinowy za skórą, cedrem i brzozą.
Zapachy będą dostępne w pojemności 40 mL w metalowych butelkach bez atomizera, ale, jeśli wzrok mnie nie myli, z kroplomierzem.
Fot. nr 2 z perfumeshrine.blogpost.com
Fot. nr 3 z independent.co.uk
Fot. nr 4 z nstperfume.com





