![]() |
| Lacoste L’Homme Intense |
Gdyby dzisiaj ktoś pokazał mi Lacoste L’Homme, to bym ich nie poznał. Wersję Intense testowałem zatem z poczucia obowiązku
Z tego powodu nie wiem, czy jest bardziej intensywna od klasyka. Prezentuje jednak nudny do szpiku kości nurt cytrusowo-drzewny, który od lat możemy obserwować wśród premier największych marek selektywnych (Hugo Boss, Dolce&Gabbana…;). W poczet nielicznych zalet mógłbym zaliczyć dość naturalne otwarcie, w którym pojawia się dużo cytrusów odkrywających płynnie drzewną podstawę. I chociaż kompozycja nie razi taniością, do jakiej można przywyknąć wąchając męskie premiery, to nie pozostawia też złudzeń, że całość oparta jest na syntetykach. W tym wypadku jednak dobre zmieszanie pozwala ukryć te niedoskonałości w dość dużym stopniu.
![]() |
| Lacoste L’Homme Intense 50 mL |
Nic jednak nie zmieni faktu, że po 4-5 godzinach Lacoste L’Homme Intense jest już cieniem samego siebie, a to co zostaje na skórze raczej nikomu nie może się spodobać. Drzewne i piżmowy utrwalacze mają dość słabą projekcję, a zatem nie rażą swoją tandetą, ale też nie są w stanie wywołać pozytywnych wrażeń.
Opinia końcowa o Lacoste L’Homme Intense
Kolejny nudny zapach, który jest kopią kopii kopii. W tych obszarach poleciłbym zdecydowanie bardziej testy D&G; The One Grey for Men.
Najważniejsze cechy:
- charakter: drzewno-cytrusowy
- + kręcące w nosie cytrusowe i nieco pieprzne otwarcie
- +/- dobre zagranie syntetycznymi składnikami, które nie rażą swoją sztucznością
- – płaska, drzewno-mdła i nieco zakurzona baza
Nuty: pigwa, cytrusy, pieprz, imbir, rabarbar, wetiwer, cypriol, akord ambrowy, drewno cedrowe
Rok premiery: 2018
Twórca: Michel Girard
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 50 i 100 mL
Trwałość: średnia, około 5-6 godzin
Reklama perfum Lacoste L’Homme Intense
![]() |
| Lacoste L’Homme Intense – zdjęcie z kampanii |







