1 sierpnia 2015

Od Marii Walewskiej do Sisleya – Piękno bez granic

5 godzin.

Tyle czasu minęło od momentu, w którym odwiedził mnie kurier do przewrócenia ostatniej, 196. strony książki „Od Marii Walewskiej do Sisleya. Piękno bez granic.” autorstwa Huberta d’Ornano – założyciela marki Sisley.

Przyznam szczerze, że od czasu „Perfumiarza” Iny Knobloch, żadna książka nie pochłonęła mnie tak totalnie…

Na pewno wynika to z kilku rzeczy. Jedną z nich jest moja nieukrywana fascynacją tą firmą. Sisleya stawiam na równi z Guerlain, choć porównanie mistrza pielęgnacji z geniuszem perfumerii nie jest do końca stosowne. Po drugie, książka jest napisana ciekawym językiem, choć w pierwszej osobie (co nie każdemu musi odpowiadać). Bogactwo ilustracji pomaga zaś wyobrażać sobie całą treść i uatrakcyjnia przekaz.

Książka nie jest typową autobiografią, choć sporo w niej takich elementów. Dużo miejsca poświęcono czasom napoleońskim, historiom miłosnym, wojnom, chwale i upadkom rodu d’Ornano. Ważne miejsce zajmuje też Polska, zarówno w kontekście dawnych lat jak i współczesnym.

Najważniejsze jest jednak to, że Hubert d’Ornano zawarł w niej megapozytywny i motywacyjny przekaz o sensie własnej pracy, kreatywności, dążeniu do stawianych celów. 
Lekturę książki polecam zatem wszystkim ludziom przedsiębiorczym, którzy są nastawieni na sukces. Można z niej naprawdę wiele „wyciągąć”, jeśli się chce.

Jeśli interesuje Was słowo wstępne, to możecie przeczytać je na poniższej fotografii… Moim zdaniem nie odzwierciedla ono jednak nawet ułamka tego, co znajdziecie w środku…

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Marta
10 lata temu

Marcinie, gdzie kupiłeś?

Marcin Budzyk
10 lata temu

Marto, ja swój egzemplarz dostałem.

Bez problemu można tę książkę kupić w księgarniach internetowych. Polecam, bo naprawdę warta swojej ceny jest to pozycja.

Marta
10 lata temu

Zakupiłam 😀 Dzięki

Marcin Budzyk
10 lata temu

Myślę, że Ci się spodoba. To naprawdę świetna lektura. I do tego pięknie wydana.