Trussardi My Name — elfy na tundrowej ziemi
Trussardi znowu mnie pozytywnie zaskoczyło. Po Delicate Rose, My Name idzie ścieżką, która muska nieznane obszary. Zapach jest zimny i kwiatowy, mocno pudrowy, ale jest w nim akord zamarziętych igieł lodu. Jest bez (lilak) i jest heliotrop. ELFI FIOLET toczy zajmujący pojedynek z PYLISTYM BRĄZEM (z jakim kojarzy mi się heliotrop od czasów Love, Chloe […]
