Cóż. Oto dwa, pierwsze lepsze flakony autorstwa osławionego Rene Lalique’a. Czy to ma być coś co kosztuje po parę tysięcy dolarów? Ja jakiegoś nadzwyczajnego piękna nie potrafię w nich znaleźć, choć nie przeczę, że inne z jego flakonów są dość ciekawe. Sztuka sztuką, ale większość jego dzieł jest ledwie przeciętna (mówię o butelkach perfum, bo reszta bywa przednia).
Fot. pochodzą z rlalique.com





