W drugiej połowie roku możemy się spodziewać trzeciego zapachu Escentric Molecules. Szczegóły póki co są nieznane, choć w kuluarach mówi się o użyciu hedionu.
Mona di Orio ma wypuścić dwa kolejne zapachy, tym razem bardziej nowoczesne i zdecydowanie mniej w stylu „szanelowskim”. To może się okazać miła odmiana po skrajnie buduarowych czterech kompozycjach, które stoją obecnie na półkach perfumerii.
O nowym zapachu Heeleya poinformowało w Polsce już Forum „O perfumach” na gazeta.pl. Nazwa zapachu to Oranges & Lemons Say the Bells of St. Clements. Przyznam, że wzbudza ciekawość. Wśród składników znajdziemy przekrój przez olejki otrzymywane z cytrusów, wetiwer, herbatę Earl Grey i piżmo z olejkiem kanangowym.
Pojawiła się wiadomość, że Pierre Guillaume zamyka projekt Parfumerie Generale.
Isabey raczył nad Fleur Nocturne, które dostępne jest już na półkach Quality. W Galilu pojawił się Oriental Lounge marki The Different Company. O Evody słuchu nie ma. O wodzie Lutensa nie mówię, bo jest już wszędzie.
Z punktu widzenia Polaków szczególnie ciekawie wygląda batalia dwóch największych perfumerii o markę Editions de Parfums Frederic Malle. Quality i Galilu toczą bój o najbardziej prestiżową z niszowych marek. Ten kto to wygra zdobędzie bez wątpienia znaczący bonus, bo Malle ma świetną opinię w naszym kraju i wielu wiernych klientów.



