7 czerwca 2010

GaliLu w Krakowie i we Wrocławiu… Poznań out

GaliLu z Poznania przenosi się do Wrocławia… Oficjalne otwarcie w czerwcu.
Natomiast słynny Kraków zostanie otwarty już niebawem- 16 czerwca

Pozostałe recenzje

24 kwietnia 2026

Nortean Ertale

Absolut z liści czarnej porzeczki pochodzący z północnego kraju, którego nie znamy zbyt dobrze…

Dołącz do dyskusji

guest
19 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
skarbek
15 lata temu

A wiesz może gdzie w Krakowie będzie GaliLu?

Marcin Budzyk
15 lata temu

Na Sławkowskiej przy Rynku.

skarbek
15 lata temu

a jednak;))

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

Galilu nie ma szans utrzymać się w innym mieście niż Warszawa. Jest zbyt niszowa, bardziej od Quality, a i quality wspiera się markami selektywnymi, no ale, pożyjemy zobaczymy. Tradycyjnie.

ele

wiedźma z podgórza
15 lata temu

Proszę mi wybaczyć, ele, obcesowość, ale mam pytanie. Skąd przekonanie, że "Galilu nie ma szans utrzymać się w innym mieście niż Warszawa"? Czyżby tylko w Warszawie żyli miłośnicy woni nietypowych? Jakaś specjalna ekumena dla polskiej perfumoholicznej elity? Jeśli tak, to powinnam chyba zacząć zbierać dowody na to, że w rzeczywistości jestem Warszawianką! 😛 …czego jestem w istocie równie bliska, co zamieszkania 450 metrów pod ziemią. Bo przecież w słabości do perfum ważny jest raczej pozytywny snobizm niż pełen pychy egocentryzm. Zatem nie miejsce zamieszkania jest faktycznie istotne, a pewien rodzaj wolnomyślicielstwa (jeśli wolno tu użyć archaicznego stwierdzenia). Więc raczej pożyjemy, powąchamy.
Tradycyjnie.

Pozdrawiam

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

Wiedźmo z Podgórza nie wiem skąd w Tobie tyle oburzenia. Ja w swoim osądzie nie wnikałem w socjologiczne aspekty obu miast, ale w siłę nabywczą. Lokalizacja jest świetna, co za tym idzie wielkie koszty najmu, media, ew. pensja pracownika, koszty finansowe (jeżeli coś było na kredyt) a przecież wiemy, nisza to nisza, generuje małe zyski, a koszty są duże. Mamy już upadek poznańskiego Galilu, częstochowskiej Quality. Tylko wrocławskie Quality sprzedaje samą niszę (lokalizacja w hotelu 4*) reszta z Quality wspiera się selektywnymi. Owszem Galilu sprzedaje tylko niszę, ale porównaj zarobki mieszkańców Krakowa a Warszawy. W Krakowie zarabia się przeciętnie mniej niż w Katowicach, a co dopiero Warszawa. I uwierz nie dyskryminuję żadnego z tych miast, sam niebawem zamieszkam w Krakowie, ale realia są takie jakie są, piękno pięknem, snobizm snobizmem,ale biznes biznesem i musi się opłacać.
Pozdrawiam,

ele

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

czemu tylko w stolycy może się utrzymac dobra perfumeria?ze względu na zasobność portfela,dużą liczbę mieszkańców,z jakiś innych powodów?nie rozumiem…będą w Warszawie nie czuję w powietrzu niszy,raczej co innego;-)

Łukasz
15 lata temu

Nie wiem czemu, napsiałem komentarz i nie został dodany. Trudno. Nie chodziło mi o aspekty socjologiczne obu miast, ale o siłę nabywczą, ekonomię, opłacalność przedsięwzięcia.

Marcinie, napisz nam koniecznie, na co jesteś chory. Bardzo będziemy ciekawi.

Pozdrawiam Cię przeserdecznie 😉

ele

skarbek
15 lata temu

ot pięknie napisała Wiedźma.Ja jako mieszkanka miasta do którego na pewno nie trafi GaliLu wierzę że w Krakowie pięknie się zadomowi:)

Marcin Budzyk
15 lata temu

Ele Jaki koment nie został dodany?? Ja akceptuję wszystkie komenty bez wyjątku, więc jeśli coś zniknęlo to pewnie wina bloga/

Łukasz
15 lata temu

Ten z godziny 20.01, a teraz już jest. 🙂

ele

polly_wants
15 lata temu

to Galilu montują chyba w największej tajemnicy,tydzien przed otwarciem na Sławkowskiej nie ma zadnych śladów "powstawania"….
a czy wiadomo czy bedą jakies specjalne oferty na otwarcie?

Marcin Budzyk
15 lata temu

Polly– O żadnych specjalnych ofertach nie wiem. Wiem, że w Krakowie mają być dostępne tylko ich perfumy, bez pielęgnacji i kolorówki.

wiedźma z podgórza
15 lata temu

Chciałabym zamieścić jeszcze dłuższe słówko do ele-Łukasza, z racji wyjaśnienia i podsumowania (gdyż odpowiedź przeczytałam dopiero przed chwilą): jasne, że biznes biznesem, w tym przypadku myślenie w kategoriach idealistycznych byłoby śmieszne. Chciałam tylko zaznaczyć, że dość często bywam we wrocławskiej Quality (po części "z braku laku"), niemal zawsze w sklepie są jacyś klienci i stosunkowo niewiele osób wygląda na dość przypadkowych kupujących – gości hotelu. Cały sekret powodzenia polega bardziej na ogólnej lokalizacji: w granicach Starego Miasta, w kwadracie ulic "zasiedlonych" przez banki, kancelarie prawne, biura wielkich koncernów itd. itp. To raczej pracownicy tychże napędzają koniunkturę Quality. Zatem wszystko będzie zależeć od tego, gdzie dokładnie rozlokuje się wrocławska GaliLu (Marcinie, wiesz może?). Być może dzięki temu poradzi sobie także Kraków? I tyle w tym temacie. 🙂

Pozdrawiam i życzę pogodnego dnia!

Marcin Budzyk
15 lata temu

Zapomniałem spytać o lokalizację we Wrocławiu.

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

Poznańska lokalizacja nie mogła być lepsza, bo był to Stary Browar.
Wydaje mi się jednak, że po pierwsze problem polegał na absolutnym braku promocji, a po drugie na fatalnym dobraniu asortymentu.
Widzę jednak, że uczą się na błędach – "w Krakowie mają być dostępne tylko ich perfumy, bez pielęgnacji i kolorówki."
W Poznaniu miała miejsce dokładnie odwrotna sytuacja i to był gwóźdź do trumny.
W.D.

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

wITAM,
Szczerze zadziwiają mnie panny, które marudzą tylko , że tu nie mają tego a tu tamtego.
A tak na prawdę nie są potencjalnymi klientkami- zależy im tylko na próbkach.
Takich "gwiazd" jest pełno- sephory douglasy- potrafią cały rok "jechać" na próbkach.
Zenujące…

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

"Gwiazdy" z sephory i douglasa rzadko trafiają do perfumerii typu quality czy galilu, a poza tym psim obowiązkiem "gwiazd" pracujących w tychże sephorach i douglasach jest dawanie próbek klientom a nie zużywanie ich samemu tudzież sprzedawanie na allegro, tyle w temacie. Co do poznańskiej galilu to faktycznie asortyment był fatalny, sama pielęgnacja i kilka smętnych flakonów perfum stojących na ladzie! Fakt, lokalizacja była aż za dobra, oprócz nieciekawego asortymentu, zjadł ich wynajem, o ile się orientuję za sklep który mieli musieli płacić conajmniej 50 tysięcy miesięcznie, jeżeli nie więcej, szkoda, może trzeba było zmienić asortyment i lokalizację, a nie zaraz zamykac sklep.

jarka63
jarka63
15 lata temu

Lokalizacja poznanskiego GaliLu moim zdaniem była nie do końca taka świetna – owszem, Stary Browar, ale pierwszy lokal przy wejściu bez witryny na zewnątrz. Zazwyczaj tego pierwszego sklepu nikt nie zauważa. Wcześniej była tam firma kosmetyczna Sabon, pamiętam jak znajoma upierała się, że tego sklepu tam nie ma, wzrok po prostu automatycznie wędruje w dal. No i asortyment istotnie maksymalnie minimalistyczny.