
Ponad rok i ponad 20 przetestowanych kompozycji z czarną porzeczką, żeby w końcu znaleźć tę jedyną… Od roku, jeżdżąc na targi i testując nieznane perfumy, miałem jeden cel – porzeczka!
Zatem bardzo się cieszę, że mogę wprowadzić do Impressium markę z dalej północy, z kraju, o którym niewiele wiemy, a który dla większości z nas jest egzotyką – z Łotwy. Nortean Ertale to jedyne perfumy, które udało mi się znaleźć z idealnie zbalansowaną nutą tych owoców. Jedyne, które aktualnie są produkowane, bo takim samym ideałem (w moje ocenie) była wycofana z produkcji woda perfumowana Svensk Prakt. No, ale niestety jej już nie ma. Ertale nie są bezpośrednio podobne, ale ich czarna porzeczka jest tak samo perfekcyjna. To znaczy, że nie jest ani za słodka, ani landarynkowa. Nie ma też nut moczowo-kocich, które są charakterystyczne dla wielu niszowych perfum z tą nutą.
Ertale jest wonią zieloną, ciemnozieloną wręcz, leśną. Czuć, że to krzak czarnej porzeczki, który rośnie opleciony bluszczem. To ogród tętniący życiem, w którym każda z roślin pulsuje sokami. Elementem charakterystycznym tej kompozycji jest wrażenie pewnego chłodu, jakby krzaki porzeczki czerpały wodę nie z ziemi, ale wprost z jakiegoś górskiego strumienia. Zieleń miesza się z soczystością. Ilość cukru w owocach porzeczek jest nieprzesadzona.
Jest tu pierwiastek leśny i borealny. Czuć świeże powietrze północy. I to nie jest tylko abstrakcyjny opis zapachu. Ta charakterystyczna nuta jest wyczuwalna w większości perfum tej marki (poza Liblium). Kompozycja jest zatem i owocowa, i drzewna, i liściasta… Co ważne – nawet po 4-5 godzinach ten wydźwięk nie jest tracony. My tu cały czas czujemy ten idealnie zbalansowany krzak porzeczki, który nie traci swojego wyrazu. Ani się nie wysładza w kierunku landrynkowym, ani nie wchodzi w inne, przykre nuty.
Oficjalny spis nut nie uzasadnia wrażeń generowanych przez ten zapach, ponieważ jest tu wyraźna komponenta drzewna. Nie jest pierwszoplanowa, lecz czuć, że nasz krzaczek ma już drewniejący trzon.
Opinia końcowa o perfumach Nortean Ertale
Znalezienie takich perfum zajęło mi mnóstwo czasu i bardzo się cieszę, że mogę je prezentować w Impressium. Są rewelacyjne!
Gdybym miał wskazać najlepszą premierę pierwszej połowy tego roku w mojej perfumerii, to byłby to właśnie Ertale.
Polecam poznanie tych perfum, bo w kategorii porzeczkowej są po prostu perłą. Zresztą pozostałych też, bo cała marka jest nadzwyczaj interesująca.

Kampania perfum Ertale




