Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
23 sierpnia 2010

Perfumy, ksenofobia, Norma Kamali Incense, dresy, autobus nocny

Stoję przed lustrem. Psik, psik, psik, psik, psik. 5 razy to bezpieczna ilość, która pozwala jednak zagłębić się w zapach i czerpać radość z jego gry. Ewentualne parę osób, którym perfumy się nie spodobają to nic. Przeżyją przecież. Żegnam się z lustrem, wychodzę z domu, lecę na przystanek.

Wsiadam do autobusu. Pustego autobusu niemalże. Przede mną siedzi młody chłopak, tak koło 23-25 lat, nie-Polak, Turek, może Rom. W każdym razie ciemny. Po drugiej stronie jakaś kobieta. Jadę, jadę i nic. Na czwartym przystanku wsiadają dwaj młodzi mężczyźni (kat. dresiarstwo). I tu zaczyna się najbardziej przykra przygoda mojego perfumiarskiego życia. Pachnę Incense Normy Kamali. Jako że lecę na spotkanie ze znajomymi to wyglądam „w miarę”. Kobieta obok też wygląda „w miarę” i jedynie chłopaczek przede mną wygląda bardziej turystycznie, ale CZYSTO. Ma jakiś wielki plecak i wyglądał jakby się na górską wyprawę wybierał.

Nagle jeden dres do drugiego: „Ale coś jebie”. Pierwszy dres po pytaniu natychmiast odwraca się do obcokrajowca z tekstem: „To Ty tak śmierdzisz koleś, w domu wędzisz kiełbasy?!” Turek siedzi cicho. Dres leci dalej: „No bo kto tu może capić jak nie Ty, umyj się w Wiśle”. Południowy kolega tym razem się odzywa, ale mruczy tak cicho, że nie słyszę. Zresztą się nie dziwię, bo dwóch nachlanych gości z Pragi to nie najlepsze towarzystwo. Przystanek- Turek wysiada, wybiega wręcz w krzyku dresa: „I widzisz, ruszyłeś dupę i już nie śmierdzi”…

Ja jadę dalej, dwóch z Pragi też (plus kobieta w tle). Wstaję na przystanku w Centrum. Dres do mnie: „Aaa, to od Ciebie tak jebie, ale Ty jesteś nasz i Cię kochamy.” Wyszedłem z autobusu… NIGDY WIĘCEJ NIE UBIORĘ DO LUDZI KADZIDŁA KAMALI- NEVER EVER. Najbardziej było mi żal tego młodego człowieka, który Bogu ducha był winny…
Fot. nr 1 z mmiasto.waw.pl
Fot. nr 2 z chefpaul.net

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

11
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
11 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
monicazelgadiaAlieneczkaAnonimowyfqjcior Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
skarbek
Gość
skarbek

ale chamstwo..ale czegoż innego się spodziewać:( nie będę się wypowiadać na temat mentalności sporej grupy polaczków, z każdą taką sytuacją utwierdzam się w przekonaniu że słusznie nie lubię ludzi( z wyjątkami oczywiście) to najgorszy gatunek na ziemi.
A Incense faktycznie mocnym zapachem jest i ja go znieść nie mogłam.

JAROSLAV
Gość
JAROSLAV

popieram.
przykro mi się robi jak słyszę coś takiego.
nie spotkałem się jeszcze z takim chamstwem.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Marcinie z uwagi na to, że zapach Incense Normy Kamali ma potężną moc,nie powinieneś z niej rezygnować, lecz używać ostrożnie.
wybieraj inne środki lokomocji ,bo czasami zdarza się,jak w tym przypadku że natrafiamy na coś takiego:chamstwo,ciemnogród,prostactwo,buractwo.
brak słów
J

Łukasz
Gość
Łukasz

Przegiąłeś Marcin. Ale ciesz się, że to mimo wszystko dobre dresy były i Ci nie wpierdoliły.

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Dresy mnie kochały w końcu…ale o mało sam zawału nie dostałem jak zaczął jeden do mnie mówić..

fqjcior
Gość
fqjcior

Ty to masz przygody!!! Normalnie stolica rządzi!
Przyznam, że ujęły mnie komentarze tych dresów nt. zapachu. Warto było wziąć od nich kontakt i podsyłać im próbki do testów. Swoje komentarze nagrywaliby (żeby nie zmuszać ich do trudów pisania), najlepiej w formie krótkich filmików. Mógłbyś je Marcinie umieszczać w specjalnej części swego bloga. Ubaw byłby nieziemski, no po pachy po prostu!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

niestety ludzie lubią proste zapaszki typu lacoste esential, mi kolega w pracy powiedział, że śmierdzę rzygami a miałem na sobie Cartier'a Declaration ;] ciężki los poszukiwacza i posiadacza bardziej wysmakowanych zapachów…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ha ha ha, ja kilka lat temu wziąłem dyskretny prysznic Habit Rouge, mój ukochany zapach ever. Podążająca za mną grupa dresiarzy skomentowała "ale Przemysławką jebie"…. no comments:)

Alieneczka
Gość
Alieneczka

oj…. ;))

zelgadia
Gość
zelgadia

Niestety podejrzewam, że niezależnie od zapachu panującego w autobusie to biednemu obcokrajowcowi i tak by się oberwało ;/

monica
Gość
monica

heheh dobry komentarz 😀 w sumie trzeba spojrzeć w tej sytuacji na dobre strony, bo z dresami bywa różnie ;)))