29 września 2010

Andy Tauer Une Rose Vermeille – leśna dziwaczka

Tauer przedstawił swoją kolejną róża. W porównaniu do ostatniej premiery Eau d’Epices, ta prezentuje się dużo okazalej. Powiem więcej- jest to obowiązkowa kompozycja do poznania przez każdego, kto interesuje się perfumami. Dlaczego? Czegoś podobnego do tej róży jeszcze nie było. Nigdy. Tauer użył co prawda dość oklepanego duetu malina-różą, ale sposób ułożenia, towarzystwo innych nut i siła tej kompozycji sprawiają, że o wtórności mowy być nie może.

Ostatnio jestem na fali owocowych, słodkich zapachów z malinami, śliwkami i porzeczkami w roli głównej. Jeśli są połączone z róża to jeszcze lepiej, bo wtedy efekt staje się pełny (tak jak w opisywanym przeze mnie Quel Amour Eau Parfumee). O ile propozycje innych producentów w tej materii bywają ujmujące i ciekawe, o tyle Tauer postawił na delikatną kreację brzydoty tych składników. Choć może „brzydota” to złe słowo, ponieważ Une Rose Vermeille bardziej się materializuje w klimatach dzikich grządek w środku lasu. O północy. Kompozycja jest ciemna, bardzo zawiesista. Słodycz malin oblepia każdy kąt obrazu, trochę nawet go unieruchamia, ale równolegle od tego czuć sterylną nutę lawendowo-cytrynową, podbitą kanalizacyjnym fiołkiem… Jeśli komuś kojarzy się to ze świeżo wysprzątaną łazienką, w której nie działa dobrze syfon przy wannie to jest „ok”.

Perfumy są ciężkie, obtoczone w róży i syropie malinowym, ale jednocześnie przecinane druciakiem i delikatnym zapachem fiołka… Wow! Udało się dziecko Tauerowi i to bardzo. Une Rose Vermeille to chyba najbardziej ekscentryczna z róż jakie znam- a uwierzcie mi, znam ich sporo.

Nuty: róża, malina, cytryna, bergamota, lawenda, fiołek, wanilia, drzewo sandałowe, bób tonka, ambra
Rok powstania: 2010
Twórca: Andy Tauer
Cena, dostępność, linia: 130 $ za 30 mL wody perfumowanej; produkt niebawem będzie dostępny w polskiej perfumerii GaliLu

Fot. nr 2 z fineartamerica.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
escritora
10 lat temu

Brzmi ciekawie, choć nie "mojo".

Marcin Budzyk
10 lat temu

O! Witam, witam w moich skromnych progach. No "Twojo" nie bardzo. Pamiętam, że Ty bardziej hardcorowe klimaty lubisz (czyt. aoud 🙂 )

I nawet nie wiesz jak się cieszę, że Cię "widzę".
Pozdrowienia z deszczowej Warszawy.

skarbek
10 lat temu

Jeśli chodzi o róże to ja się poddaję, chociaż wierzę,że w przypadku Tauera to może być coś innego niż te "pińćset" obwąchanych.
Aaa, Marcinie a Tobie któryś różany się podoba?

Marcin Budzyk
10 lat temu

* Skarbku, ale pytasz o Tauera czy ogólnie. Bo ogólnie to za najwspanialszą różę uważam Costesa 1 i Byredo Rose Noir…

skarbek
10 lat temu

Ogólnie oczywiście;) A tych wymienionych akurat nie znam, to może dam różom jeszcze szansę;)