Jak
donosi Pachnąca Salamandra Lady Gaga jednak zdecydowała się na swoje własne perfumy. Kooperacja z Coty ma przynieść namacalny rezultat dopiero w 2012 roku. Jak by nie było mógłby to być wielki zapach. Z drugiej strony fakt, że Coty macza w nim palca nie wróży niczego dobrego.
Puszczając wodze wyobraźni widzę kwaśne wiśnie, kadzidło, złocistą paczulę, może jakiś lekki pudrowy akord irysa w sercu i szczyptę białych kwiatów. Zapach bardziej w stylu Encens & Bubblegum niż Bois d’Encens. 🙂 😛 😉
A będzie pewnie niezidentyfikowana pulpa słodkości i chemicznych piżm w końcówce… Choć sami przyznajcie- ma babka potencjał na ikrzaste perfumy.
Fot. z imstars.aufeminin.com



