„…. Jeśli ludzkość się nie opamięta, doprowadzi do użycia najstraszliwszej w swych dziejach broni masowej zagłady. A wówczas, gdy to już się stanie, wyginą i rośliny, i zwierzęta, i ludzie – zniknie wszelkie życie na Ziemi. Ocaleje tylko maleńka wysepka na Morzu Śródziemnym i ci, którzy wtedy tam będą…”
Oto słowa samego Nostradamusa, który przepowiedział dzieje świata. Maleńką wyspą jest właśnie Es Vedra położona kilkaset metrów od brzegów znanej z hulanek Ibizy. Przy okazji to miejsce kultu Tanit, fenickiej bogini śniegu, księżyca i wojny. I właśnie Esvedra to imię nowego zapachu włoskiej
marki Laboratorio Olfattivo. Nozdrza nad zapachową interpretacja kapsuły życia zawiesił sam Pierre Guillaume, którego przedstawiał nie będę, bo każdy wie, o kogo chodzi.
A sama Esvedra? To popis wetiweru. Ma być zielona i iskrząca, zawierać rzadkie syntetyczne piżmo jakim jest nevenolid. Zapowiada się wspaniale. W nutach znajdziemy oprócz tego petit grain i kolendrę. Czy będzie to odwrócony w dół Księżyc połączony z dyskiem słonecznym — symbol Tanit? Zobaczymy.
Premiera już się odbyła na targach w Mediolanie. Tylko czekać, kiedy pojawi się w GaliLu.
UPDATE. Recenzja zapachu znajduje się tutaj: Laboratorio Olfattivo Esvedra




