10 kwietnia 2015
Laboratorio Olfattivo Patchouliful Ostatnia nowość włoskiej, niszowej marki Laboratorio Olfattivo to Patchouliful. I choć premiera tych perfum miała miejsce w roku ubiegłym, to warte są wzmianki. Worki z cynamonem Przede wszystkim zaskoczył mnie bardzo korzenny początek. Cynamon sypie się tu całymi workami. Wtórujący mu goździk dodatkowo podkręca ciepłą, przyprawową atmosferę. To zaleta, ponieważ akord tego […]
21 maja 2012
Włoska marka niszowa – Laboratorio Olfattivo – lansuje kolejne dwie kompozycje. Tym razem będą to zapachy bardzo różne od ciekawych, acz przyciężkawych poprzedników. Oto zapowiedź Decou-Vert i Noblige. Pierwsze perfumy to próba zamknięcia we flakonie dwóch, przeciwstawnych akordów kwiatowych: woni samych płatków oraz zielonego listowia. Zapach ma być wielowarstwowy i odsłaniać po kolei każdą barwę […]
12 czerwca 2011
Pamiętacie wizję Nostradamusa o końcu świata i małej wyspie na Morzu Śródziemnym, która będzie ostatnią ostoją ludzkości? Esvedra już jest w Polsce. Przełożenia klimatu tego miejsca na język zapachów podjął się twórca Parfumerie Generale… Czytaj dalej… i Huitieme Art Parfums — Pierre Guillaume. Oczekiwania były spore, co pisałem w informacji premierowej. Z perspektywy dnia dzisiejszego […]
30 marca 2011
„…. Jeśli ludzkość się nie opamięta, doprowadzi do użycia najstraszliwszej w swych dziejach broni masowej zagłady. A wówczas, gdy to już się stanie, wyginą i rośliny, i zwierzęta, i ludzie – zniknie wszelkie życie na Ziemi. Ocaleje tylko maleńka wysepka na Morzu Śródziemnym i ci, którzy wtedy tam będą…” Czytaj dalej… Oto słowa samego Nostradamusa, […]
24 września 2010
Najnowsza kompozycja Laboratorio Olfattivo to opowieść o bieli, o delikatnych akordach, które subtelnie oplatają się wokół skóry. Nirmal ma być wyobrażeniem spokoju i ciszy. Z języka hindi znaczy tyle co”czysty, nieskalany”. Jak by nie było jest to zapach bardzo w stylu tej włoskiej marki. Czy znowu mamy do czynienia z odgórną bazą we wszystkich zapachach […]
12 grudnia 2009
Wyspa pełna jaskółek wijących gniazda na zgliszczach prekolumbijskich cywilizacji. Pachnieć to powinno inaczej, ale wariacja Marie Duchene jest naprawdę dobra (kiedy nie jest zła). Mleczne ciepło, które znamy z rdzenia sandałowca, i tutaj znalazło swoje miejsce. To ta ciepła słodycz, w które obtoczył się Pasztun w Black Afgano. A przede wszystkim- to zapowiedź świetnej kompozycji, […]