4 kwietnia 2011

La Perla Divina — jadowita piękność

Bieliźniana, włoska firma proponuje na ciepły czas masakrę owocowo-kwiatową. Różową w dodatku, bo i sam płyn, i pudełko posiadły tę barwę. Perfumy do znudzenia opisywane są jako zmysłowe, eleganckie, seksowne… srutututu majtki z drutu…

A ja Wam powiem, że Divina jest… Czytaj dalej… świetna po prostu. Bardzo. Faktycznie owocowa, ale jakie są to owoce! Jeszcze pierwsze nuty mogą sprawiać wrażenie tandetnych, wtórnych do bólu. Jednak opłaca się czekać. Ze słodkiej niezidentyfikowanej miazgi wyrastają naprawdę ciekawe rzeczy. Pojawia się element kwaskowaty, silnie musujący. Dopiero teraz przeczytałem, że w nutach jest szampan, ale jego obecności tam nie sposób kwestionować. Divina jest nasycona ilością bąbelków w ilości idealnej. Dwutlenek węgla wywołuje orzeźwiające, trochę drażniące efekty. Osadza się na owocach i nadaje im szalenie ciekawej maniery.

Zresztą perfumy te zostały zaopatrzone w solidny warsztat do gry olfaktorycznej. Bardzo podoba mi się ich cierpki posmak, któremu przeciwstawiona jest truskawkowa słodycz. To jeden z powodów, dla których Divina nigdy nie staje się zapachem płaskim, czy nijakim. Wibruje, dodatkowo wprawiona jest w silny ruch wirowy. Później, w głębokim sercu, pojawiają się dwa rodzaje ostrości. Pierwszym jest czerwona róża, pełna, mięsista, ale o bogatym arsenale cierni. Równolegle wśród bąbelek szampana znikąd przychodzą drzewne, niemal cedrowe drzazgi. Mimo wodnej atmosfery kompozycja nie rozwadnia się. Elementy zachowują ostre zapachowe ramy, na których granicy osadza się drażniąco-kwaśny dwutlenek. Są wręcz jadowite, trujące, ale przez to fascynują.

Zachwycają mnie te perfumy w każdym elemencie. Są bez wad, ponieważ nawet baza została poprowadzona w ciepłe, ambrowe regiony. I jeszcze tam czuć jakieś echa musujących truskawek, różę, szampana. To wszystko przy jasnej deklaracji producenta, że użyto syntetycznych piżm do produkcji. Chwała perfumiarzom, że ich nie czuć. Ani trochę!

Divina posiadła różową barwę. Bladoróżową. I jadowitą.

Nuty: szampan, truskawka, róża, jaśmin, mandarynka, kwiat pomarańczy, wanilia, ambra, piżmo, nuta drzewna
Rok powstania: 2011
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: są już w Polsce, ale cen nie znam

Fot. nr 1 z sloanmonster.com
Fot. nr 2 z fragrantica.net
Fot. nr 3 z insideartshow.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin Budzyk
10 lat temu

Oczywiście bohaterką dnia jest samica amerykańskiego, jadowitego węża o mądrej, łacińskiej nazwie Crotalus mitchelli.

Mila
Mila
10 lat temu

Mam wrażenie, że La Perla jest bardzo niedocenianą w Polsce marką. Wszyscy tylko o Dark Extacy mówią, co bardzo krzywdzi resztę ich perfum. Divina jest mi jeszcze nie znana, ale powącham przy najbliższej okazji.

A swoją drogą ciekawi mnie czemu wycofali Eclix…

Anonimowy
Anonimowy
10 lat temu

Polecam, bardzo dobry zapach.

Łukasz
10 lat temu

Może majtki z drutem miałeś na myśli 😛

Marcin Budzyk
10 lat temu

* Milu. Podzielam Twoje zdanie, choć nie znam wszystkich zapachów La Perli. A przyczyny wycofania Eclix nie znam. Pewnie chodziło o to, że zapach zarobił, co miał zarobić i przepadł.

* Anonimowy. Cieszę się, że ludzie docenili Divinę. 🙂

* Łukaszu… A jakie to są majtki z drutem??

Marcin Budzyk
10 lat temu

* Luke… Teraz skapowałem… Oczywiście Tobie wszystko musi się kojarzyć w ten sposób… Wobec powyższego odpowiem na Twoje pierwsze pytanie.

Nie, nie miałem na myśli majtek z drutem. 🙂 Zawiedziny?

Anonimowy
Anonimowy
9 lat temu

Poszłam przetestować zapach bardzo przypomina produkt chyba Polleny o wdzięcznej nazwie "Darling"
ale to baaardzo dawne czasy 😉

neska951

smerfetka
9 lat temu

A ja się w nim zakochałam i pomimo że po 2 h JUŻ GO nie czuję to dla tych właśnie 2 h warto go mieć bo to 2 godziny rozkoszy,,,już odkładam fundusze …musi być mój;P

SummerBeGone
SummerBeGone
8 lat temu

Ja niestety nie czuję w nich truskawki.W zasadzie to nic nie czuję.Może trochę szampana.Bardzo delikatny,nietrwały zapach.

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

Marcinie, dziękuję! Dzięki Twojemu blogowi odkryłam ten zapach. 🙂 Nie zaciekawił mnie ani buteleczką, ani reklamą, dopiero skusił mnie przychylny opis, który znalazłam tutaj… Spróbowałam, potem nabyłam, i od pewnego czasu rzadko rozstaję się z tym zapachem.

Jest słodki, ale ten musujący szampan sprawia, że mnie nie mdlą, ani nie nudzą. Tylko szkoda, że Divina jest taka nietrwała…

Alina
6 lat temu

Przetestuj J`Aime La Nuit 🙂

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

czy to opis edt czy edp.dziękuję.pozdrawiam

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Zakupiłam, są tyleż cudowne co ulotne…

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Na mojej skorze blizniaczo podobny do Intuition E.Lauder. Szkoda ze w bazie nie chce sie "wyslodzic" nic a nic. Pozostaje uparcie wytrawny i odrobine "suchy". Po namysle juz wiem z czym sie kojarzy….
i to nie jest szampan tylko Campari – pomaranczowa szczypta goryczy. Przyszedl mi do glowy jeszcze Serpentine Comme des garcons – podobnie odbieram te zapachy….i moze jeszcze Sauvignonne Ginestet.
Jednak dla mnie nic nie pobije Sadanne – truskawka w różanej konfiturze popijana bialym winem…
Magda K