Marc-Antoine Corticchiato długo musiał pracować nad najnowszą premierą. Przypomnę, że ostatnie nowości to kadzidlana Wazamba i kwiatowy 3 Fleurs. Teraz twórca Parfum d’Empire prezentuje Azemours Les Orangers. Taką nazwę ma marokańskie miasto, które w starożytności zostało uznane za święte przez wyznawców dwóch religii. Zarówno Żydów jak i Muzułmanów. Szkoda, że to nie te karty historii miasta zostały źródłem odwołania dla perfumiarza. Dlaczego więc Azemours?
grejpfruta, kolendrę, różowy pieprz, kumin, czarny pieprz, geranium, różę, siano, mech dębowy oraz hennę. Zapach będzie sprzedawany w dwóch pojemnościach. Premiera jeszcze podczas wakacji.
Obok klasycznych perfum, Parfum d’Empire zaprezentuje też kolekcję świec. Lantana Camara ma nadawać pomieszczeniom przyjemną woń owoców z figą i cytrusami na czele. Lys Casablanca została poświęcona lilii, a Tubereuse Corse tuberozie. A Ambre Absolu, wiadomo czemu.




