8 września 2011

Burberry Body — białe kozaczki w solarium się jarają

Burberry Body znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Podobno są to najbardziej wyczekiwane perfumy tego roku. Szkoda, że producent nie napisał, kto ma ich wyczekiwać. Ja zachowywałem w stosunku do Burberry Body dość ograniczony entuzjazm. W nutach był deklarowany absynt i sporo drzewnych, więc jakieś nadzieje w tle były. Przy tym wszystkim jednego nie można im (marketingowcom)… Czytaj dalej… zarzucić: nazwę dobrali do zapachu idealnie. Burberry Body faktycznie pachnie ciałem. Te perfumy to opowieść o wizycie w solarium. Zaczyna się na włączeniu lamp. Pod wpływem ciepła z ciała młodej damy parują resztki pachnących molekuł żelu pod prysznic, balsamu i kremu. Zapach jest kosmetyczny, chemiczny, strasznie niemrawy. Wieje taniochą i „kfiatkami”. Później wonnych cząsteczek jest coraz mniej. W scenę wchodzi aromat suchego naskórka, który spływa w kroplach potu na szybę solarium. Jest trochę słony, a trochę kwaśny. Nawet nie wywołuje wrażenie obrzydzenie, ale bardziej zniechęcenia.  Jeśli ktoś oczekiwał tonów drewna i ambitnych nut to będzie zawiedziony. Na tym jednak nie koniec. Burberry Body leci dalej. Końcówka przywołuje obraz zakurzonej, suchej ścierki do kurzów i ozonu, którego drażniący zapach odpowiada za klimat przybytków opalonego ciałka.

Przyznam szczerze, że tak marnych perfum nie wąchałem już od bardzo dawna. Mówiąc szczerze, nie pamiętam żebym wąchał coś równie słabego. Porażka na całej linii i dno dotknięte od spodu. Masakra dokonana na marce Burberry i sabotaż.

Nuty: absynt, frezja, brzoskwinia, drewno kaszmirowe, drewno sandałowe, róża, irys, wanilia, ambra, piżmo
Rok powstania: 2011
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana o trzech pojemnościach 35, 60 i 85 mL w cenach 240, 310 i 390 zł; nie warte są nawet dziesiątej części tych sum
Trwałość: ze 4-5 godzin to czuć

Fot. nr 1 z wiocha.pl
Fot. nr 2 z zeberka.pl

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

43
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
43 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowyKarinaWeronika WalczakMoonaBożenka Perfumowa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

potwierdzam

white praline
Gość
white praline

Idealnie to ująłeś. 100% zobrazowania!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Opis bardzo precyzyjny

JAROSLAV
Gość
JAROSLAV

aż strach testować 😉
nie wiem jak to było w twoim przypadku,lecz dla mnie najwieksze wrażenie zrobił
BRIT FOR MEN.
miałem nawet wersję 30mL (tylko)z 7 lat temu.większość zapachów marki, które testowałem
min:LONDON/WEEKEND MEN/WEEKEND WOMAN/BEAT WOMEN/BRIT GOLD to tragedia 🙁
jedynie BRIT RED oraz TOUCH FOR MEN można przełknąć,choć bez rewelacji:)
Marcin dostałeś list pocztą?

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Jarku. Coś dostałem, ale na razie nie wiem co. Pewnie wieczorem dostanę go w swoje łapki. To od Ciebie??

JAROSLAV
Gość
JAROSLAV

tak jak obiecałem;)

Martyna
Gość
Martyna

Najbardziej mnie drażni porównywanie Body do Kashminy Max Mary, a już kilka takich porównań słyszałam – przecież to niebo a ziemia. Body jest faktycznie fatalne – syntetyczne, linearne, nudne, podczas gdy Kashmina ma w sobie "coś" urzekającego. Ogólnie Body wielkim rozczarowaniem jesieni, zaraz po nim nowy Diesel Loverdose. Czy doczekamy się w końcu czegoś porządnego, co nie jest niszą..?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

też myśle, że miernota totalna, totalnie nie w charakterze burberry. Czekam na recezje innych nowości:) polecam Baiser Vole. Z popularnych marek narazie numer 1 jeśli chodzi o nowości :))

naatajla
Gość
naatajla

zapach jest okropny nie podoba mi sie

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja w przeciwieństwie do Was mam całkowicie inne zdanie- a nawet uważam że mieliście chyba przed nosem inny zapach ;>
pzdr

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dla mnie twoej opinie sie nie licza. jestes chlopakiem ze wsi, ktory pachnie gnojem a nie perfumami. pewnie kupujesz podrobki i testujesz wlasnie takie perfumy. pewnie nawet nie stac cie na takie solarium, a co dopiero na luksusowa perfume. a ludzie sie podniecaja tym co piszesz. ja nie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wyżej wymieniony komentarz to chamstwo w najczystszej postaci.
Marcin nie przejmuj sie tym
wierny/a czytacz/ka

Agama
Gość
Agama

Ręce opadają.Marcinie nie bierz tego do siebie.Niektórzy po prostu lubują się w pisaniu takich komentarzy żeby się dowartościować.A to co piszą to zwyczajne brednie i, jak napisano powyżej,chamstwo.

smerfetka
Gość
smerfetka

Anonimowo to Polak potrafi rzucić kompostem…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

i niestety działa stara zasada: Audacter calumniare, semper aliquid haeret (śmiało szkaluj, zawsze coś przylgnie)
pozdrawiam
Nebelwerfer

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W styczniowym Instyle m.in. Ten zapach polecasz na zime Marcinie. Gdzie tu konsekwencja ….?

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Anonimowy. W styczniowym In Style ja nie polecam żadnych zapachów, a wypowiadam się na temat składników i ich otrzymywania.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Podpisuję się pod recenzją w 100%. Zapach jest po prostu straszny, na samą myśl o tych perfumach boli mnie głowa.

Seraphase
Gość
Seraphase

OZON! Cały dzień chodziłam i się zastanawiałam, co ja czuję. OZON!

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Anonimowy. Cieszy mnie fakt, że nie jestem sam w swoich odczuciach. 🙂

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

* Seraphase. Tak. Ozon w Burberry Body czuć wyraźnie. Zwłaszcza w końcówce. Ale to taki ozon z solarium, a nie taki po burzy. A szkoda!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja nie moge. co za recenzja. nie znam perfum, bo uzywam od zawsze coco mademoiselle, ale nawet nie chce poznawac

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To co w takim razie Ciebie podnieca 'Anonimowy'? Twoje własne pisanie bez interpunkcji innej niż kropka, rozpoczynanie zdań z małych liter, powtarzalnie od słowa 'pewnie' lub litery 'a'? Na co Ciebie stać, skoro nawet nie na edukacje???
Pozdrawiam pana Marcina, bo mieć klasę to za wysokie progi jak na Twoje nogi "Anonim"

Magenta

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Twórca zapachu : Michel Almairac którego uwielbiam , dam mu szansę i dziś przetestuję BODY:)

Anhedonia
Gość
Anhedonia

Na koleżance pachną delikatnie, lekko, nieinwazyjnie- w sam raz na lato.

kasia leja
Gość
kasia leja

Ten komentarz został usunięty przez autora.

kasia leja
Gość
kasia leja

Taka doskonała firma a takiego śmierdziucha wprowadziła na rynek kosmetyczny. Ten zapach już od pierwszego węchu mnie odrzucił i nie wyobrażam sobie wyjścia gdziekolwiek spryskana tym badziewiem. 😉

BOS
Gość
BOS

wczoraj stłuczony niechcący cały 85 ml flakon (prezent z minionych świąt) Echhh, daje to do myślenia 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Uwielbiam ten zapach!
Ania

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Freud? 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jako jedna z niewielu uwielbiam zapach i o dziwo zbieram same komplementy. Co prawda używam wersji Intense, ale niewiele się różni od klasyka.
Recenzja mnie nie zniechęciła do zakupu….mam włosy blond, opaleniznę naturalną oj tam oj tam……mogę też być i Solarą i Blacharą.

Stella Szczupakowska
Gość
Stella Szczupakowska

mi też sie podobają i ładnie się na mnie trzymają 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja też już się przyzwyczaiłam do tego, że perfumy odrzucone przez Marcina i totalnie stłamszone niską oceną, na mnie pachną "niszowo" i bardzo pięknie �� Body (edt) to sama słodycz – właśnie przy tej końcowej fazie; wcześniej podszyta gardenią i mchem. Na drugiej ręce mam My Burberry (edp) i zapach staje się coraz bardziej ziołowy i ….groszkowy? Deszczu nie wyczuwam ��
Pozdrawiam, iza

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Izo, recenzja dotyczy wersji Eau de Parfum. 🙂 🙂

Bożenka Perfumowa
Gość
Bożenka Perfumowa

Przywiozłam sobie próbkę tych perfum ze Stanów, poświęciłam temu zapachowi dwa dni, ale nawet nie zużyłam próbki do końca…Nie szkodziło mi noszenie tego zapachu, ale nie potrafiłam odnaleźć w nim żadnych emocji, skojarzeń…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Właśnie spostrzegłam swój błąd; rzeczywiście Marcinie opisałam EDT…. czyli jest różnica 😉
Pozdrawiam, iza

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A skąd wiesz, że akurat Polak? Nie używa polskich znaków, pisze "perfuma" może jednak nie Polak? Chamy są wszędzie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dictum sapienti sat.

Moona
Gość
Moona

denne niejakie bleee

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo fajne trwałość o wiele dłuższa niż 4 – 5 godzin.Mnie się bardzo podobaja i noszę z przyjemnośćią .

Weronika Walczak
Gość
Weronika Walczak

Oooo za Body to stanę w obronie!
nie jest to komercyjny zapaszek którego wiele w perfumeriach
każde Burberry prócz London to siki i komercja przez wielkie K
Body jest cieliste sprawdza się świetnie na każdą porę roku
jest to zapach odświeżonej skóry jakby suchego zamszu lekko skropionego kwiatową wonią z resztą ta kwiatowa woń na niektórych wychodzi tandetnie
ja odbieram ten zapach jako zamszowo-różany z lekkim kwiatowym podbiciem
wersja Tendre przypomina mi Różano-Zamszowe Baby doll od YSL
Ja osobiście jestem zdania że co skóra to inne wrażenia
mam zabójczy przykład gdzie Gioia na mnie pachnie kwiatkami a na koleżance chamską żubrówką

Karina
Gość
Karina

Trochę przeraziła mnie ta recenzja. A mnie się zapach podoba. Jest jakis taki "luxurious",jak to mówia 😉 perfumeryjny, mocny. W niektóre dni może męczyć.Zapach inny, ciężki, pudrowy, ocieplający kojarzy mi się ze Swiętami 🙂 co prawda piszę o wersji Intense.Co Marcinie myślisz o tej wersji Intense?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Żal i wyrazy współczucia…..