
Czas rozpocząć przygodę z nową, ultraluksusową kolekcją, która jest wynikiem współpracy między marką Xerjoff a ikoną włoskiej motoryzacji – Lamborghini.
Na pierwszy ogień niech pójdą perfumy Xerjoff Avanguardia, które stanowią połączenie wiśni z akordem słodko-drzewnym. Myślę, że fani ostatnich premier tej firmy będą ukontentowani. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę Tommy Iommi czy kolaborację z Duran Duran. W Avanguardia dużo jest słodyczy, ale podanej w ciekawy sposób, który znacznie wykracza poza standardy niszy. Zresztą napisanie, że to perfumy słodkie byłoby sporym nieporozumieniem.
Wiśnia nasycona jest sokami, dojrzała, z pestką. Pestka jest o tyle ważna, że wprowadza efekt drzewny, ostry, trochę migdałowy. Wszak w jej wnętrzu mamy ukrytą sporą dawkę cyjanowodoru. W praktyce perfumeryjnej za ten efekt odpowiada zazwyczaj bób tonka lub czysta kumaryna. Równolegle pojawia się efekt odymionego drewna. Na początku bez żywic, bez ognia, bez smoły. Tylko dym i drewno.
Później Avanguardia podąża w stronę nalewki ziołowej, do której ktoś wrzuca kawałki zapalonego olibanum. W miarę upływu czasu wyraźnie rośnie komponenta kadzidlana w perfumach. Wiśnia jest wyczuwalna wciąż, ale wchodzi na drugi plan. Jest gęsto, absyntowo, dymnie. Odymione drewienka znikają, a Avanguardia zaczyna pachnieć jak karmelizowana żywica. I o ile na początku słodycz pochodziła z wiśni, o tyle później ma już wyraźniej drzewne, oudowe, nawet różane podtony. Nie będzie też błędem, jeśli poczujemy nuty korzenne, które przypominać mogą syrop cynamonowo-goździkowy. Momentami ocieramy się o wrażenie ulepności, ale w żadnej sekundzie nie jest przekraczana granica dobrego smaku.
Jeśli pozwolimy perfumom na spokojnie rozwijać się na ciele, to zobaczymy, że w bazie nutą pierwszego planu zostaje kadzidło frankońśkie – olibanum. W tym fundamencie Avanguardia pachnie nawet kościelnie, ale ma też bardzo istotną frakcję skórzano-słodką, trochę w stylu Maison Crivelli. Może się to kojarzyć nieco plastikowo, ale olibanum sprawia, że jest to opowieść wielowymiarowa i zapach trzyma klasę do samiutkiego końca. W końcówce można wręcz zobaczyć coś na kształt zestalonego dymu. Nawet jeśli to jakieś molekuły, to grają rewelacyjnie.
Opinia końcowa o perfumach Xerjoff Avanguardia
W kategorii słodkich, drzewno-ulepnych kompozycji owocowych jest to wariacja warta rozważenia. Mimo swojego charakteru (bądź co bądź ulepnego) zachowuje złożoność, życie i pozwala się odkrywać podczas użytkowania.

Kampania perfum Avanguardia




